USA: Clinton dostała mniej głosów, lecz poprze ją więcej delegatów niż Sandersa

[2016-02-11 10:09:26]

System prawyborczy pokazuje, jak złudna jest amerykańska demokracja. Te 15 procent delegatów, których nie obowiązuje głosowanie zgodnie z wolą wyborców w zdecydowanej większości poprze kandydatkę establishmentu. Dlatego nawet gdyby Sanders wygrał nieznacznie w większości stanów, to i tak nie zostanie kandydatem Demokratów na prezydenta USA.

Warto przy tej okazji przypomnieć, że w wyborach prezydenckich w 2000 roku Al Gore otrzymał około pół miliona głosów więcej niż George W. Bush, a i tak przegrał wybory. Archaiczny system wyborczy, który nakazuje wszystkim delegatom ze stanu głosować na zwycięzcę, nawet jeśli różnica wyniosła, jak wtedy na Florydzie, kilkaset głosów, promuje Republikanów. W tamtych pamiętnych wyborach Sąd Najwyższy zadecydował o zaprzestaniu ponownego liczenia głosów w kluczowym stanie i to w momencie, gdy wszystko wskazywało na to, że zmieni to wynik wyborów. Konsekwencje były brzemienne w skutki. Niedługo po objęciu urzędu Bush, posługując się pełną hipokryzji propagandą, zaatakował Afganistan i Irak. Efekty destabilizacji sytuacji w tamtym regionie dziś odczuwa także Europa. Nie wiemy tego na pewno, lecz polityka zagraniczna USA pod rządami Gore’a mogłaby być inna.

jkl

Choć Hillary Clinton przegrała z Berniem Sandersem prawybory w New Hampshire, to i tak poprze ją więcej delegatów z tego licząceego zaledwie 1,4 mln mieszkańców stanu. Po stronie Demokratów wtorkowe prawybory z ogromną przewagą wygrał obiecujący "polityczną rewolucję" i określający się jako socjalista senator ze stanu Vermont, pokonując byłą szefową amerykańskiej dyplomacji; Sanders zdobył 60,2 proc. głosów, a Clinton - 38,2 proc.

Taki wynik daje Sandersowi 15, a Clinton 9 z 24 delegatów przypisanych New Hampshire na lipcową konwencję Partii Demokratycznej, która ostatecznie nominuje kandydata ugrupowania w wyborach prezydenckich 8 listopada. Ale poza tymi zwykłymi delegatami są też tzw. superdelegaci, czyli prominentni Demokraci, którzy wezmą udział w konwencji bez względu na wyniki w stanowych prawyborach. Sześciu z ośmiu superdelegatów przypadających na New Hampshire już ogłosiło, że poprze Clinton. Dwóch się jeszcze nie zdeklarowało.

W sumie na konwencji będzie aż 713 takich superdelegatów, czyli 15 proc. spośród wszystkich 4764 delegatów, którzy wezmą udział w spotkaniu. Jak podliczył "American Spectator", biorąc pod uwagę wyniki prawyborów w Iowa, gdzie Clinton minimalnie wygrała z Sandersem tydzień temu, w New Hampshire oraz już zdeklarowanych superdelegatów, była sekretarz stanu USA ma obecnie po swojej stronie 394, a Sanders tylko 42 delegatów Demokratów.

Najbliższe prawybory Demokratów odbędą się w Nevadzie (20 lutego) i Karolinie Południowej (27 lutego). W tym pierwszym stanie mniejszości stanowią 35 proc., a w tym drugim Afroamerykanie stanowią nawet większość wyborców Demokratów.

Dzięki poparciu Afroamerykanów, ale także Latynosów Clinton utrzymuje dużą przewagę w ogólnonarodowych sondażach. A więc to dobrze dla niej, że kolejne prawybory wypadają właśnie tam (…) Clinton ma powody, by zachować optymizm w kolejnych stanach - powiedział w środę podczas briefingu w Foreign Press Center analityk wyborczy Kyle Kondik z Uniwersytetu Wirginia.

Kluczowy będzie marzec, bo prawybory odbędą się w aż 28 stanach, które razem wyłonią aż 56 proc. delegatów na konwencję Demokratów. Sztab Clinton liczy, że z racji tego, iż te stany są bardziej zróżnicowane demograficznie od Iowa i New Hampshire, to Clinton poprawi wyniki.

Analitycy przyznają jednak, że zwycięstwo Sandersa może "dodać mu skrzydeł" i poprawić jego notowania w kolejnych stanach. Jak poinformował sztab senatora, tylko w 18 godzin po ogłoszeniu wyników w New Hampshire na konto kampanii wpłynęło ponad 5,2 mln dolarów od wspierających go Amerykanów. To bardzo dużo, zważywszy, że Clinton w styczniu zebrała od swych zwolenników 15 mln, a Sanders 20 mln USD. By poprawić swe notowania u Afroamerykanów, Sanders odwiedził w środę nowojorski Harlem, gdzie spotkał się z pastorem baptystą Alem Sharptonem, znanym działaczem na rzecz obrony praw czarnoskórych.

Siłą Sandersa jest poparcie młodych wyborców. Aż 80 proc. Demokratów poniżej 35 lat głosowało w New Hampshire właśnie na 74-letniego senatora. Sama Clinton przyznała we wtorek po porażce, że "wciąż ma wiele pracy do wykonania" by przekonać do siebie ludzi młodych.

Jak zauważył w środę redaktor publicznego radia z New Hampshire Daniel Barrick, na Clinton, która w swej karierze politycznej często angażowała się na rzecz praw kobiet, a teraz ma szanse zostać pierwsza kobietą prezydentem USA, nie głosowały w New Hampshire także młode kobiety.

drukuj poleć znajomym poprzedni tekst następny tekst zobacz komentarze


lewica.pl w telefonie

Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:


blogi - ostatnie wpisy


co? gdzie? kiedy?

Czerwoni Kosynierzy Gdyńscy 1939 - prawda czy mit?
Warszawa, Siedziba Stowarzyszenia Wolnego Słowa, ul. Marszałkowska 7
25 września (poniedziałek), godz. 17.30-20.30
Gender Studies IBL PAN - rekrutacja
Warszawa, ul. Nowy Świat 72
do 20.10.2017
Zapal Znicz Dla Kacpra
Katowice, Rynek
23 września (sobota), godz. 18.00-21.00
Szukam muzyków, realizatorów dźwięku do wspólnego projektu.
wszędzie
zawsze
Najnowszy numer "Dalej! pismo socjalistyczne"
www.dalej.org
wiosna-lato 2017
Petycja o opodatkowaniu księży
Nowy Lewicowy Vlog
Warszawa
Zapraszamy do współpracy
Polska
cały czas
"Czerwony katechizm" - F. Czacki
Zapraszam

Więcej ogłoszeń...


kalendarium

25 września:

1906 - Urodził się José Figueres Ferrer, polityk kostarykański. W latach 40-tych założył Partię Socjalemokratyczną, a następnie Partię Wyzwolenia Narodowego (PLN). W latach 1948-49, 1953-58 i 1970-74 prezydent Kostaryki.

1939 - Podczas nalotu lotnictwa niemieckiego na Warszawę zniszczony został dom przy ul. Wareckiej 7, siedziba CKW PPS, redakcji i drukarni "Robotnika".

1962 - Proklamowanie Algierskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej.

1981 - Sandra Day O'Connor jako pierwsza kobieta została wybrana sędzią Sądu Najwyższego USA.

1996 - W Irlandii zamknięto ostatnie azyle sióstr magdalenek.

2003 - Zmarł Edward Said, amerykański teoretyk postkolonializmu. Autor m.in. "Orientalizmu".

2005 - W wyborach do Sejmu PiS zdobyło 26,99% (155 mandatów), PO - 24,14% (133), Samoobrona - 11,41% (56), SLD - 11,31% (55).

2010 - We Wrocławiu odbył się II Marsz Równości, którego tematem przewodnim było poparcie dla związków partnerskich.


 
Lewica.pl na Facebooku