Warszawa: Pieniądze dla głodnych, nie na czołgi

[2016-07-11 08:16:23]

Sprzeciw wobec militaryzmu to obowiązek ludzi lewicy. Istotny był udział w demonstracji ludzi z różnych krajów, nie godzących się na barbarzyński wyścig zbrojeń. Tym bardziej dziwi nieobecność lansujących się przy innych okazjach działaczy Razem czy Zielonych. Czyżby nawinie wierzyli, że wystarczy aby żołnierze mordujący mieszkańców innych krajów oficjalnie zachowywali się poprawnie politycznie. Może liczą na czołgi korzystające z biopaliwa i miny bardziej przyjazne środowisku? Może liczą, że budżet państwa jest z gumy i wystarczy pieniędzy zarówno na wysyłanie wojsk na „misje” jak i cele socjalne? Może liczą też, iż NATO pomoże, zgodnie z ich postulatami, rozliczyć polityków odpowiedzialnych za agresje na Irak i Afganistan? Ciekawe czym kieruje się nasza współczesna „lewica okopowa”.

Piotr Ciszewski

Kilkaset osób przeszło w sobotę ulicami Warszawy w proteście przeciwko szczytowi NATO. Demonstrację zorganizowała Inicjatywa Stop Wojnie oraz Ruch Sprawiedliwości Społecznej.

Obecni byli członkowie Kolektywu Syrena, OZZ Inicjatywa Pracownicza, Pracowniczej Demokracji, Komunistycznej Partii Polski, Porozumienia Socjalistycznego i innych organizacji.
W demonstracji uczestniczyli również zagraniczni delegaci na konferencję Światowej Rady Pokoju, która odbyła się w piątek oraz uczestnicy antyszczytu organizowanego przez ISW. Byli wśród nich działacze antywojenni między innymi z USA, Grecji, Mołdawii oraz Federacji Rosyjskiej.

Policja utrudniała przybycie na miejsce demonstracji, co doprowadził do spięcia z członkami Kolektywu Syrena. Kilkanaście osób zostało otoczonych po drodze i legitymowanych „w związku z zagrożeniem terrorystycznym”. Policja zrezygnowała z blokowania dojścia na demonstracje po informacji, że o sprawie zostały powiadomione media.

Członkowie Kolektywu Syrena przynieśli ze sobą obwarzanki i bagietki, mające imitować amunicję i karabiny. Odśpiewali też antywojenną „piosenkę marszową”.

Podczas demonstracji niesiono transparenty „Pieniądze dla głodnych, nie na czołgi” (ISW) „Wzmocnijmy walkę o pokój i przeciwko imperializmowi (ŚRP), „NATO stop” (OZZ IP) oraz „Nie będziemy mięsem armatnim USA”. Działacz antywojenny z Mołdawii miał z kolei transparent „NATO precz z Mołdawii”.





Gdy demonstracja przechodziła przed ambasadą USA wystąpiła Ann Wright, była pułkownik US Army, która odeszła z wojska w proteście przeciwko atakowi na Irak. Powiedziała o barbarzyństwie wojen wywoływanych przez Waszyngton.

Demonstracja zakończyła się nad Wisłą, w miejscu, z którego było widać Stadion Narodowy – miejsce szczytu NATO. Na koniec wystąpił jeden z deputowanych niemieckiej partii Die Linke, który opowiedział o debacie o wystąpieniu Niemiec z NATO, która odbyła się w Bundestagu.

Po demonstracji odbył się happening Jedzenie Zamiast Bomb zorganizowany przez Warszawską Federację Anarchistyczną. Na jednym z placów rozdawane było darmowe jedzenie oraz latawce - w ramach akcji "Latawce zamiast dronów".

Zobacz także:


    drukuj poleć znajomym poprzedni tekst następny tekst zobacz komentarze


    lewica.pl w telefonie

    Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:


    blogi - ostatnie wpisy


    co? gdzie? kiedy?

    Aktywiści miejscy - czyli kto?
    Katowice, ul. Andrzeja 13/1
    1 czerwca (czwartek), godz. 18.00-20.00
    Nowa Lewica, nowa nadzieja?
    Warszawa, państwomiasto, ul. Andersa 29
    29 maja (pon.), godz. 18.00-20.30
    MOST PRZEZ POKOLENIA
    do 14 maja 2017
    Petycja o opodatkowaniu księży
    Nowy Lewicowy Vlog
    Warszawa
    Zapraszamy do współpracy
    Polska
    cały czas
    "Czerwony katechizm" - F. Czacki
    Zapraszam
    LeftRadio - Lewicowe radio
    Internet
    -
    Szukam" Metody interpretacji historii Argentyny" N.Morano

    Więcej ogłoszeń...


    kalendarium

    26 maja:

    1911 - Powstanie Brytyjskiej Partii Socjalistycznej.

    1918 - Powstała Demokratyczna Republika Gruzji, rządzona przez mienszewików.

    1980 - Brytyjska interwencja zbrojna na zbuntowanej wyspie Tanna w archipelagu Nowe Hebrydy (obecnie Vanuatu).

    2010 - Kamla Persad-Bissessar z centrolewicowej partii UNC została pierwszą kobietą-premierem Trynidadu i Tobago.


     
    Lewica.pl na Facebooku