Piotr Ciszewski: Książka historyczna wciąż polityczna

[2016-12-06 00:04:38]

Coroczne Targi Książki Historycznej w Warszawie stanowią pokaz stanu książki historycznej w Polsce. Daje się zauważyć dwie grupy wystawców – wydawnictwa historyczno-naukowe oraz upolitycznione prezentujące prawicowo-sensacyjne manipulacje.

W tym roku na targach mocnymi punktami były, jak zwykle, stoiska wydawnictw uniwersyteckich, Napoleona V czy Dialogu. Pojawiło się kilka nowych publikacji dotyczących historii ruchu robotniczego, między innymi książka „Rebelia i reakcja. Rewolucja 1905 roku i plebejskie doświadczenie polityczne” Wiktora Marca wydana przez wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego. Publikacje prezentujące dzieje świata ze społecznej strony były również dostępne na stoisku Krytyki Politycznej. Na jednym ze stoisk zbiorczych prezentowane były z kolei tytuły z cyklu „Historia bez IPN” wydawanego przez „Tygodnik Przegląd”. Nadal jednak trwa sytuacja, w której książki o historii lewicy można zakupić głównie w antykwarycznej części targów.

Utrzymuje się prawicowa dominacja oraz coraz wyraźniejsze próby manipulacji. Karygodne jest to, że na Targach Książki Historycznej brylują politycy. Cóż wspólnego z nauczaniem historii mają bowiem Stanisław Michalkiewicz, Korwin-Mikke czy Antoni Macierewicz? Jak co roku co najmniej kilka stoisk prezentowało PiSowską mitologię smoleńską, biografie Andrzeja Dudy czy Lecha Kaczyńskiego. Tego typu literatura wypiera stopniowo tytuły spiskowe o „UFO Hitlera” i podobnej tematyce, w bieżącym roku zdecydowanie mniej liczne.
Na tegorocznych targach pojawiło się też stoisko z odzieżą „patriotyczną” dla „prawdziwych Polaków”. Organizatorzy najwyraźniej doszli do wniosku, że dodatkowo dorobią dzięki wpuszczeniu wytwórców wyrobów jarmarcznych. Można więc było nabyć koszulki na przykład z rycerzami wielkości Godzilli, czy uzbrojonym po zęby „małym powstańcem”.

Nie zabrakło też promocji autorytaryzmu, oczywiście tego prawicowego. Na targach można było znaleźć stoiska z literaturą rozgrzeszającą generała Franco, Salazara, czy irlandzkiego admiratora Hitlera Emona de Valerę. Wszystko to w towarzystwie zalewu tytułów o tak zwanych „żołnierzach wyklętych” i promocji tego ahistorycznego, politycznego pojęcia. Dzięki temu wiemy już jaką wizję historii propagują wydawcy. Według części z nich Hitler oraz faszyści byli „mniejszym złem” niż komunizm i Polska Ludowa. Dodatkowo wszechobecna martyrologia, czyli informacje o tym jak Polska cierpiała zawsze i wszędzie za winy całego świata. Oczywiście najbardziej wartościowe jest męczeństwo z rąk komunistów, bo tematyka obozów koncentracyjnych i nazizmu jest już passé.

Bardzo znaczące jest również to jakie tematy historyczne były na targach niemal nieobecne. II Wojna Światowa to głównie polskie siły zbrojne na zachodzie. Mamy „dziewczyny od Andersa”, rodziny „od Andersa”, polskich uchodźców „od Andersa” itp., a nawet książki o maskotce żołnierzy Andersa – niedźwiedziu Wojtku. Wojsko Polskie na Wschodzie, pomimo, że jego wkład w zwycięstwo nad nazizmem był o wiele większy niż formacji z frontu zachodniego, to z kolei temat wstydliwy. Nic dziwnego, skoro „historycy” IPN odmawiają jego żołnierzom bycia częścią polskich tradycji wojskowych. 1 i 2 armia WP zostały zauważone zaledwie przez kilku wydawców specjalizujących się w II Wojnie Światowej. W dziedzinie publikacji na temat ruchu oporu podczas II Wojny Światowej nie ma co wspominać o Armii Ludowej, Polskiej Armii Ludowej czy Związku Syndykalistów Polskich. Nawet Armia Krajowa wzbudza coraz mniejsze zainteresowanie wydawców. Różnorodni „wyklęci” mają się za to świetnie pomimo marginalnego znaczenia militarnego i politycznego.

Targi pokazują co dzieje się na rynku książki historycznej w Polsce. Po części odpowiada za to kapitał sponsorski stojący za imprezami historycznymi. Wszystkie tygodniki patronujące targom, z wydawanym przez Agorę „Ale historia” włącznie, prezentują prawicowe podejście do historii. Skandalem jest znalezienie się wśród patronów medialnych „Warszawskiej” gazety, czyli antysemickiej gadzinówki, której „historyczna” mutacja szerzy tezy o „żydokomunie” rządzącej światem.

Zastanawia mnie wciąż brak reakcji strony lewicowej. Należy tworzyć alternatywę dla prawicowego fałszowania historii. Czy naprawdę tak trudne jest stworzenie czasopisma historycznego o prospołecznym profilu, lub skoro nie ma funduszy na pismo choćby portalu internetowego? Czy kilka lewicowych wydawnictw nie jest w stanie raz w roku przygotować wspólnego stoiska z ciekawą ofertą tytułów i zareklamować je w nowatorski sposób poprzez wlepki, rekonstruktorów, gadżety i tym podobne? Serie wydawnicze takie jak „Historia bez IPN” mają szansę na sukces, ponieważ wielu czytelników znających się na historii ma już dość prawicowej propagandy. Być może potrzebny by był też na przykład dobrze udokumentowany cykl „Kłamstwa IPN”, który szokując i idąc wbrew propagandzie wzbudzi zainteresowanie czytelników.

Możemy albo pozwolić aby ludzie zagryzali wargi i zniechęcali się do studiowania historii, zostawiając ją manipulatorom, albo pomóc im walczyć dostarczając rzetelnej wiedzy korzystając również z bardziej przystępnych form przekazu.

Piotr Ciszewski


drukuj poleć znajomym poprzedni tekst następny tekst zobacz komentarze


lewica.pl w telefonie

Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:


blogi - ostatnie wpisy


co? gdzie? kiedy?

Czerwoni Kosynierzy Gdyńscy 1939 - prawda czy mit?
Warszawa, Siedziba Stowarzyszenia Wolnego Słowa, ul. Marszałkowska 7
25 września (poniedziałek), godz. 17.30-20.30
Gender Studies IBL PAN - rekrutacja
Warszawa, ul. Nowy Świat 72
do 20.10.2017
Zapal Znicz Dla Kacpra
Katowice, Rynek
23 września (sobota), godz. 18.00-21.00
Szukam muzyków, realizatorów dźwięku do wspólnego projektu.
wszędzie
zawsze
Najnowszy numer "Dalej! pismo socjalistyczne"
www.dalej.org
wiosna-lato 2017
Petycja o opodatkowaniu księży
Nowy Lewicowy Vlog
Warszawa
Zapraszamy do współpracy
Polska
cały czas
"Czerwony katechizm" - F. Czacki
Zapraszam

Więcej ogłoszeń...


kalendarium

23 września:

1900 - Rozpoczął obrady V Kongres II Międzynarodówki, który powołał Międzynarodowe Biuro Socjalistyczne. W jego skład jako polscy delegaci weszli: B. A. Jędrzejowski z PPS, H. Diamand z PPSD, C. Wojnarowska z SDKPiL

1923 - W Bułgarii wybuchło powstanie wrześniowe, zainicjowane przez Bułgarską Partię Komunistyczną w odpowiedzi na prawicowo-wojskowy zamach stanu.

1939 - Ukazał się ostatni numer "Robotnika".

1973 - Zmarł Pablo Neruda, poeta chilijski, laureat nagrody Nobla.

1976 - Komitet Obrony Robotników (KOR) ogłosił swoje powstanie. Za cel postawił sobie udzielanie pomocy prawnej, lekarskiej i finansowej represjonowanym. Wśród jego założycieli byli m.in. J.Kuroń i J.J.Lipski.

1993 - Górnicy likwidowanej kopalni "Żory" rozpoczęli okupację budynku Państwowej Agencji Węgla Kamiennego w Katowicach.

2004 - Zmarł Winston Cenac, premier Saint Lucii (Karaiby) w latach 1981-82, reprezentujący Partię Pracy.

2010 - Francja: Przeciwko planowanej przez rząd N. Sarkozy’ego tzw. reformie emerytur protestowało ok. 1 mln osób.


 
Lewica.pl na Facebooku