
2009-05-14 11:41:41


Paweł Michał Bartolik, ur. 1976.

Nieraz innym sprawia trudność odgadnięcie, kiedy żartuje, a kiedy mówi poważnie, czym rzecz jasna absolutnie się nie przejmuje.

Wściekły do czerwoności, stoi po stronie tych, których zapomniano nauczyć wykwintnych manier.

Zamierza odplombować działo na Aurorze, w związku z czym wróble ćwierkają na dachu, że trockiści są wymysłem Giertycha.
W szczególności zafascynowany wyzwoleńczą walką Palestyńczyków, ostatnią lewicową falą w Ameryce Łacińskiej, wreszcie rosyjskim Październikiem - trzema wspaniałymi awanturami, w jakie wdał się rodzaj ludzki.

Uznaje, że bez szerokiego wachlarza zainteresowań oraz pogardy dla oficjalnej opinii publicznej nie sposób zrozumieć emancypacyjnego wymiaru lewicy.

Pragnie pozostać solą w oku dla tych, którzy chcą walczyć o gejów, a nie chcą walczyć o robotników, oraz dla tych, którzy chcą walczyć o robotników, a nie chcą walczyć o gejów.

Chciałby podpytać Hugo Cháveza, co jego zdaniem sądzą George W. Bush i Barack Obama o światowej rewolucji proletariackiej.

Demokracja uczestnicząca plus internetyzacja - oto przełożone na język dzisiejszy hasło władza rad plus elektryfikacja!


Sondaż United Surveys po rozłamie w Polsce 2050
Czarzasty ponownie przewodniczącym Nowej Lewicy
Trybunał Konstytucyjny zakazał działalności Komunistycznej Partii Polski
Czarzasty nowym marszałkiem Sejmu (akt.)
Paulina Matysiak poza partią Razem
Aleksander Radomski: Człowiek na sprzedaż. Dlaczego Marks wciąż jest aktualny
Artur Troost: Francuska lewica odetchnęła z ulgą po wyborach samorządowych
Piotr Ikonowicz: Między wojną a ludobójstwem
Jakub Szafrański: Widmo Róży Luksemburg nad Zamościem
Red Mode: Zdradziliście nas






