Komentarze czytelników portalu lewica.pl Komentarze czytelników portalu lewica.pl

Przejdź do menu

Komentowany tekst

Mątwy: lipiec 1666 (czyli jak Polak z Polakiem)

Komentarze

Dodaj komentarz

*Jak Polak z Polakiem*

Mam nadzieję, że autor nie zapisał się jeszcze do tych antypolaków tropiących polskie grzechy i nawołujących do rachunku sumienia i pokuty ("Polaku wyznaj swoje grzechy") co przypomina mi zaraz powiedzonko Boya:
*Świat grzesząc coraz mniej ma coraz bardziej nieczyste sumienie.*
:)

Czy rzeczywiście istnieje podobieństwo sytuacji w tamtych czasach do dzisiejszego stanu rzeczywistości politycznej ?
Jakieś bardzo ogólne porównanie jest możliwe. Szczegółowe już raczej nie. *Bigosowanie* na szczęście mało prawdopodobne. Nie udało się diabłu wywołać krwawej rozpierduchy w latach 80 i na początku 90 to tym bardziej teraz się nie uda.
Ogólne podobieństwo widzę w układzie sił pomiędzy siłami reprezentującymi wolność szlachecką i interesy magnaterii, a siłami pragnącymi wzmocnienia władzy królewskiej. Dzisiaj pomiędzy liberalną demokracją kreującą państwo dla uprzywilejowanych, a częścią prawicy starającą się wzmocnić państwo poprzez wzmocnienie władzy centralnej.

Autor pisze:
*aby dzisiejsza sytuacja i waśnie mogły zaistnieć wpierw trzeba było stworzyć taką sytuację, taki klimat i takie społeczne przyzwolenie że rządy PiS-u stały się możliwe.*
i dalej za K Marksem : *Byt kształtuje świadomość*.

To się zgadza. Wytworzono taki rodzaj bytu, że większość uświadomiła sobie konieczność zmiany i zagłosowała na PIS pomimo dziesięciu lat praktykowanego w Polsce antypisizmu.
Ale żadna inna widoczna siła polityczna nie deklarowała istotnej zmiany i nadal nie deklaruje ograniczając się tradycyjnie do obrzydzania PIS wyborcom.

autor: Adrem63, data nadania: 2016-08-15 14:26:50, suma postów tego autora: 1671

Adrem

nie trzeba nowej bitwy pod Inowrocławiem by zdziesiątkować Naród. Wystarczy jeszcze niższa płaca za więcej godzin pracy,mniej mieszkań dla "pospólstwa"a Polacy sami się wyprowadzą z sarmackiego raju. Jeszcze tylko coraz potężniejsi ( w obwodzie także) biskupi mają się dobrze ( bo Watykan z Papą Franciszkiem daleko)a Prezydent z rządem i Parlament ze swoim władcą absolutnym i Smoleńskie orszaki podtrzymują iluzję potęgi i niezłomności III i IV ( a może i V ?)RP .

autor: bambosz0, data nadania: 2016-08-17 00:26:00, suma postów tego autora: 1413

Może za daleko poszedł Autor w tym przyrównaniu dzisiejszej sytuacji do tej pod Matwami, ale ...

...generalnie ma rację.
Tamta sytuacja była inna, bo o władzę walczyli magnaci a lud był przedmiotem do topienia w błocie. Dziś lud w swej ustawowej mądrości (czytaj bezgranicznej głupocie) pozwolił na królowanie Andrzejowi Dudzie, bo sypnął im złotem w postaci 500+.
Więc jest zgoła inaczej.
Pytanie jest takie: czy gdyby poprzedni premier wpadł na ten sam pomysł i na konto przyszłych pokoleń rozdał ludowi kilkadziesiąt miliardów, to dobrze by zrobił czy nie?
Innymi słowy: gdybym siłą wydusił od Autora 100 miliardów i rozdał biednym, to byłbym uczciwym politykiem czy zwykłym złodziejem, Janosikiem, który rozdaje nie swoje.
Mówi przysłowie: kto daje i odbiera ( w przyszłości w tym wypadku) ten się w piekle poniewiera - jak wiadomo, Janosika powieszono na haku za tę hojność za "poślednie ziobro".
Więc widoki na reelekcję ma Pan Prezydent marne.
Szkoda, że dzisiejsze dzieci obdarowane złotem nie wiedzą, że w przyszłości przyjdzie im spłacić tę łaskawość z procentem.
O ile naturalnie świat przetrwa w tej postaci do tego czasu,
co jest wątpliwe, zważywszy, że programy uruchomienia zimnej fuzji stanęły w miejscu a tylko bardzo tania energia może uratować naszą cywilizację.
I chyba tylko na to liczy nasz Pan Nadprezydent, bo w innym wypadku przyjdzie mu podzielić los Janosika.

autor: tarak, data nadania: 2016-08-17 01:10:31, suma postów tego autora: 2507

Między końcem „Potopu”, a początkiem narracji w „Panu Wołodyjowskim” jest kilkuletnia luka

Bynajmniej. Potem do Krymu posłował; potem przyszła nieszczęśliwa domowa z panem Lubomirskim wojna, w której po stronie królewskiej przeciw bezecnikowi onemu i zdrajcy walczyl; potem pod panem Sobieskim znów na Ukrainę ruszył. Tyle Sienkiewicz. O bitwie pod Mątwami pisał imć Jan Chryzostom Pasek. Ciekawie na ówczesnym tle przedstawia owe wydarzenia Paweł Jasienica, który w ślad za pamiętnikarzem podaje, że na polu leżały trzy tysiące osieset siedemdziesiąt trzy trupy. Uściślic jednak trzeba, że to katolicka szlachta po obu przeciwnych stronach tak pięknie się wycinała. Ksenofobia? Po tylu latach walk, od 1648 nieprzerwanie nienawiść zniewalała rozum, z sumieniem dawno wziąwszy rozbrat. Nie koniec na tym swarów, które jeszcze za Sobieskiego wracaly. Smutnym epilogiem był wybór Sasa, który za zmianę wiary i przejście na katolicyzm przebił również kasą konkurentów. I to był prawdziwy koniec Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Dziw bierze, że nie rządem utrzymała się jeszcze przez całe stulecie, niszczona najazdami i rozszarpywana przez sąsiadów. A zaczęło się od vivente rege i próby zlikwidowania liberum veto. Wielbiona Konstytucja 3 Maja wprowadziła jako panaceum właśnie konstytucyjną zasadę dziedziczenia tronu przez tą dynastię. Zaiste,mądrość klasy rządzącej pozostala bezgraniczna. Żaden rozum jej się nie imał.

autor: qaduc, data nadania: 2016-08-17 17:12:12, suma postów tego autora: 183

"Byt kształtuje świadomość" popisuje się cytatem z Marksa Autor, a pan Adrem 63 gorliwie przytakuje

...co mnie niepomiernie dziwi.

Bo co zawiera ten wytarty komunistyczny szlagwort?
Czy odnosi się do ontologicznego znaczenia wyrazu "byt"? - coś na kształt Jedni-Bytu neoplatoników, z którego wyłaniają się kolejne jego hipostazy?
To wykluczone - byłoby to przez klasę robotniczą całkowicie niezrozumiałe i z tego powodu nie nadające się do walki klasowej.
A więc chodzi o byt społeczny w powiązaniu z bytem materialnym
i właśnie ten ostatni najlepiej przemawiał do wyobraźni robotników, którzy w walce o pozbawienie klas uprzywilejowanych ich pozycji społecznej widzieli sens rewolucji proletariackiej.

Tyle tylko że taka zawężająca, wręcz wykluczająca inne przyczynny diagnoza kształtowania się świadomości ludzkiej, usuwa z pola widzenia inne, o wiele donioślejsze w skutkach przyczyny jak np. ideologia, psychologia tłumu czy biologiczne jak budowa mózgu ( wrodzone uszkodzenia płatów czołowych prowadzące do psychopatii) czy wręcz rozpowszechnione w społeczeństwie nerwice i choroby psychiczne ( schizofrenia, psychoza histeryczna, depresja endogenna itd).

Jak bolesna to była pomyłka Marsa okazało się niebawem gdy komunistyczna praktyka państwowa zderzyła się czołowo z religijnością obywateli. Nic nie pomogło mordowanie księży w Rosji bolszewickiej - im bardziej byli szykanowania jako przedstawiciele Boga na ziemi, tym bardziej rosła pobożność wśród ludzi.
Komuniści walcząc z religią walczyli w istocie z konkurującą ideologią, w której byt materialny nie był podstawą świadomości i w pełni polegli w tej walce - to właśnie to ideologiczne "niedopatrzenie" komunistów w dalszej konsekwencji doprowadziło ich do upadku.

Co do Autora, to nie za bardzo się dziwię - gdy tylko schodzi dyskusja na marksizm, lubi sobie pobłaznować, wiedząc doskonale o fałszywości tego okrzyku bojowego klasy robotniczej, ale panu Adrem63 dziwię się, że tak łatwo ulega tym wyświechtanym stereotypom.

autor: tarak, data nadania: 2016-08-18 18:16:17, suma postów tego autora: 2507

Panie tarak,

przypisywana K.Marksowi teza w jej ogólnym sensie jest oczywistością, którą z pewnością zauważyli już starożytni filozofowie. Chyba z Iw n.e. pochodzi powiedzenie: *Chleba i igrzysk*.
Powiedzeniu K. Marksa dodają niektórzy znaczenie szczególne: Byt określa świadomość (klasową, rewolucyjną). Pan chyba także tak pomyślał.
Ja natomiast wychodziłem z ogólnego sensu tego zdania i w tym wypadku myślałem o dość powszechnej świadomości konieczności zmiany. Taka świadomość doprowadziła do upadku *demoludów*, transformacji ustrojowej w Polsce, a potem dwukrotnego dojścia do władzy SLD gdy świadomość pod wpływem nowego bytu przegięła się w inną stronę.
Zwraca Pan uwagę na inne czynniki kształtujące świadomość, ale poza stanami chorobowymi są one także skutkiem określonego bytu w jakim ludziom przyszło żyć. Nie ma skutku bez przyczyny.

Naturalnie, wszystko się zmienia i obecnie głównym czynnkiem kształtowania świadomości staje się byt wirtualny kreowany przez media, ale ten, jak widać, nie działa skutecznie w dłuższym okresie.

Dziękuję za zaproszenie do rozmowy, chętnie bym z Panem podywagował, ale nie mam zbyt wiele czasu.
Pozdrawiam.

autor: Adrem63, data nadania: 2016-08-19 14:04:54, suma postów tego autora: 1671

Dodaj komentarz