Komentarze czytelników portalu lewica.pl Komentarze czytelników portalu lewica.pl

Przejdź do menu

Komentowany tekst

Rwanda - Polska: garść refleksji

Komentarze

Dodaj komentarz

Kto sieje wiatr

Cywilizacja euro-atlantycka płaci słone rachunki za swoją pychę. Ideologizacja konfliktów, których prawdziwym podłożem była zazwyczaj ekonomia - to europejsko-amerykańska specjalność. Sojusz tronu z ołtarzem to istnie szatański wynalazek: ołtarz usprawiedliwiał wszelką ekspansję i wszelkie ku niej środki. Jednym z podstawowych była dehumanizacja tubylców. I tak do lat 60-tych Aborygeni uznawani byli przez Konstytucję Australii za część fauny i flory tego kontynentu. Podobnie z Rwandą. Na bok odkładając rolę polskich duchownych w tych rzeziach, to pamiętać należy, że:
- Tutsi i Hutu to nie dwa odrębne plemiona, jak to w imię zasady dziel i rządź wmawiali światu kolonizatorzy, lecz dwie różne warstwy społeczne tego samego ludu;
- zarówno Tutsi jak i Hutu są katolikami,
- patent na dehumanizację Hutu przejęło od kolonizatorów.
Piszę o tym, gdyż analogii pomiędzy Rwandą a polską jest więcej niż na pierwszy rzut oka się wydaje.

autor: preux, data nadania: 2019-08-15 17:35:31, suma postów tego autora: 4

polska a ruanda

bez przesady.

autor: motyl, data nadania: 2019-08-17 17:41:58, suma postów tego autora: 1469

Czarnecki, cofasz się w rozwoju...

preux, pewnie zwykły inteligent, udowadnia doktorowi, "nad inteligentowi", że ten nie wie o czym pisze. No bo skąd to porównywanie Rwandy z Polską, czym zadziwiony jest także motyl? Ja również.

Już lepiej było czepić się "ROLI POLSKICH DUCHOWNYCH W TYCH RZEZIACH", jak przytomnie zauważa preux. "Autorska" teza byłaby łatwiejsza do udowodnienia - zamiast cytować jakiś "dekalog plemienny"...

Czytałam, czytałam... i oczy robiły mi się wielkości denek od czystej z czerwoną kartką. Autor pewnie pisał to "dziełko" po wychlanym łyskaczu (denko większe).
Ileż trzeba mieć złej woli, by pisać takie brednie! W Polsce źle się dzieje, ale takie "przyczynki intelektualne" są nawozem do coraz większego nienawistnego zamętu intelektualnego.
RPA kiedyś z Murzynami, dzisiaj Jankesolandia i Kanada z Indianami, cała Ameryka Południowa... to przecież nie rzeź - to rezerwaty, wykluczenie, alkoholizm, powolne zabijanie INNYCH, zbędnych. Teraz bez prochu i noża, ale dzięki socjalowi pozwalającemu degenerować się narodom w pijackim zamroczeniu.

Źle się dzieje na lewicy, mającej takich mędrców.
.

autor: Hyjdelka, data nadania: 2019-08-18 00:56:37, suma postów tego autora: 99

@ Hyjdelka

Taaa, to socjal jest głównym powodem alkoholizmu, a socjal szczególnie rozwinięty był wszak od zawsze w "całej Ameryce Południowej" i to Indianie byli i są tam jego głównymi beneficjentami. Żadnej lewicy o takie osobliwe teorie oskarżyć nie można, bo nigdy takowych nie głosiła. Więc kogo? Chyba jedynie korwinizm. Dobromir Sośnierz byłby z Ciebie zadowolony.

autor: lewicowiec, data nadania: 2019-08-18 08:22:44, suma postów tego autora: 492

lewicowiec

W ilu rezerwatach indianskich byles ze tak autorytatywnie wypowiadasz sie ze socjal nie jest powodem alkoholizmu wsrod Indian
Masz jakies dowody?

autor: Rebel2, data nadania: 2019-08-19 04:31:21, suma postów tego autora: 3735

Widzę, że

mój "adorator" wytrwale śledzi moje wpisy i czyha na jakiekolwiek potknięcie. To z "socjalem" dla Indian południowo amerykańskich (także środkowo amer.) wynikło z pośpiechu i niedopracowania stylistycznego, co zauważy średnio rozgarnięty czytelnik. Tam przyczyną alkoholizmu i innych patologii jest skrajna nędza i beznadzieja. Upić można się różnymi wynalazkami, niekoniecznie Dom Perignon, kupionym za zasiłek...
"Wyjątkowym wyjątkiem" są Indianie Amazonii, gdzie państwa i przeróżne fundacje pozwalają im żyć po swojemu, w warunkach pierwotnych (do czasu aż odkryją tam dobra przeróżne).

"Taaa, to socjal jest głównym powodem alkoholizmu"... naigrawa się lewicowiec. Hm... trzeba być poniżej średniej, by nie wiedzieć, iż żaden socjal nie zlikwiduje alkoholizmu oraz bezrobocia, narkomanii, samobójstw i przestępczości – w tym osób młodocianych, przemocy w rodzinie, chorób cywilizacyjnych, AIDS.... O tym wiedzą przede wszystkim korwinowcy, którym wszelkie wykluczenia i patologie pasują do ich prymitywnego opisu świata oraz krzewienia gospodarki "wolnorynkowej - "patologia" niech zdycha, byznesmyny potęgą są i basta.

[Nie wiesz przypadkiem, lewicowcze, która z "moderatorek" nie puściła mojego wpisu (dwukrotnie wklejonego) do Rebela pod niusem o wlepkach Sakiewicza z "Gaz. Pol"? Ciebie o to nie posądzam, a skądże, nigdy, przenigdy, absolutnie! Popytaj "moderatorek", może zmienią zdanie? Rebel gotów pomyśleć, że go lekceważę i nie odpowiadam na jego teksty].
.

autor: Hyjdelka, data nadania: 2019-08-19 06:10:36, suma postów tego autora: 99

preux

Mam parę pytań,
>Tutsi i Hutu to nie dwa odrębne plemiona, jak to w imię zasady dziel i rządź wmawiali światu kolonizatorzy, lecz dwie różne warstwy społeczne tego samego ludu; zarówno Tutsi jak i Hutu są katolikami,<

Jeśli tak to jakie są różnice rozpoznawcze ?
Jakie były powody nienawiści mimo wiary katolickiej ?
Kto sieje wiatr? :)

autor: Adrem63, data nadania: 2019-08-19 09:52:18, suma postów tego autora: 2001

Witaj Hyjdelko,

miło Cię znowu czytać na tym forum, Twoje nowe imię jest OK ;).

Co do tekstu R.Czarneckiego
Porównanie dzisiejszej sytuacji w Polsce z sytuacją w Rwandzie przed masową krwawą jatką ma ten walor, że skłania do przemyśleń potrzebnych zwłaszcza na lewicowym forum. Dlatego i ja przeczytałem parę tekstów o tym co tam się działo w latach 90, bo wcześniej jakoś się tym nie interesowałem. Ot małpa dorwała się do brzytwy, a świat cywilizowany nie potrafił wprowadzić porządku, myślałem. Do dzisiaj zresztą zawodzi.

Straszenie ludzi w Polsce możliwością podobnego scenariusza wpisuje się w antypisowską propagandę jaką nasz bloger zawodowo uprawia, ale wydaje się to straszenie niezbyt efektywne, chociaż efektowne. Rwanda i okolice była w tym okresie mentalnie chyba jeszcze na poziomie jaki panował w Polsce w XIXw (Rzeź galicyjska), albo na początku XXw w Rosji (Potrzeba rewolucji opanowała umysły wielu).

Dzisiaj mamy wiek XXI i wiele przykrych doświadczeń rozwiązań siłowych dlatego prawdopodobieństwo takiego rozwiązania jest bardzo niewielkie, dlatego antypisowskim zadymiarzom tak trudno jest wyprowadzić więcej niż kilkaset najwyżej parę tysięcy ludzi na ulice wielkich miast (tendencja malejąca). To antypis próbuje siłowych rozwiązań, mając pełne gęby demokracji, podczas gdy demokrację mają dokładnie w rzyci.

Tutaj jest jednak pewne prawdopodobieństwo, bo gdyby się udało siłowo odsunąć PIS od władzy za pomocą jakiegoś majdanu (o czym prawdopodobnie marzą byłe elity) to obawiam się, że mogłoby to wygenerować siły społeczne, których wolałbym nie widzieć w akcji.
To jest walka pomiędzy PISem a antypisem, populizmem a elityzmem, a ludzie o lewicowych poglądach powinni zastanowić się gdzie jest ich miejsce.

*Gwałt i słabość bronią wchodu:
Gwałt niech się gwałtem odciska,...*
pisał Adam Mickiewicz.

autor: Adrem63, data nadania: 2019-08-20 09:08:28, suma postów tego autora: 2001

Dodaj komentarz