Odmawianie zdolności do pojmowania rzeczywistości wymienionym przez autora intelektualistom i W. Czarzastemu jest +/- uzasadnione. Wziąłbym jednak pod uwagę wielką trudność pojmowania rzeczywistości. Każdy radzi sobie i zarabia jak potrafi. Wg własnych zdolności.
M.in. pisząc biografię politycznego mordercy Walusia, przykładając się do pojęcia jego fenomenu, fenomenu jego fety w Polsce i - jeśli trafi się okazja - kanonizacji jako wyklętego antykomunisty.
Braun jest wymagającym intelektualnie i retorycznie osobnikiem. Myślę, że nasi znawcy przemocy w polityce, w starciu z nim by polegli, choćby i coś "z niego" pojęli.