Dlaczego nie wspomniano o filmie o sandinistach?
Czy nie z tego względu, że sandiniści są już non-persons dla skrajnej lewicy obyczajowej, odkąd paralament nikaraguański, gdzie mają większość uchwalił zgodną z poglądami Kościoła katolickiego ustawę o aborcji?
Wiele rzeczy jest ciekawych w filmach Loacha, ale pisanie o nich tonem wyłącznie pochwalnej laurki ("Towarzysz Loach celnie zauważył, surowo napiętnował, bezlitoście osądził" itd.) może od nich tylko odstraszyć.
Narzuca się ciekawy przypis do filmu Kes. Otóż chłopaka z ludu, zabawiającego się hobby "postrzeganym jako rozrywka dla klas wyższych" - sokolnictwem - pierwsza zaszczułaby politycznie poprawna skrajna lewica.
Lewica ta bowiem, powołując się np. na francuskiego goszystę Bourdieu, piętnuje niestandardowe zainteresowania jako przywileje klasowe.
W filmowym manifeście polskiej odmiany takiej lewicy, Pręgach, nie bez kozery muzyką klasyczną interesuje się czarny charakter filmu: ojciec skompromitowany na dobitkę związkami z parafią, moherowym ubiorem i trybem życia oraz stosowaniem autorytarnych metod wychowawczych.
"Politically correct" jest tylko muzyka z Radia RMF-FM, na ktorą głosują idole demonstracji anty-Giertych i aborcyjnych coming-outów, Chylińska, Leszczyński itd.
Mam takie wrażenie że sprytne próbujesz skleić pojęcie "skrajnej lewicy" wyłącznie z poglądami obyczajowymi.
Historia pokazuje jednak ze lewica rewolucyjna i antykapitalistyczna na pierwszym miejscu zawsze stawiała rozwiązanie kwestii socjalnej, dopiero później obyczajowej.
Cytat: "Nie widzimy w kinie brytyjskiego twórcy wielkich politycznych przywódców, jeśli obserwujemy ważne historyczne zdarzenia(wojna w Hiszpanii w "Ziemi i wolności", rewolucja sandinistowska w Nikaragui w "Pieśni Karli", czy strajk generalny z 1926 roku w "Dniach nadziei")" - "Pieśń Karli" to inaczej "Carla's Song", jakbyś nie wiedział :)
racja.
Dlatego ja twierdzę, że lewicy rewolucyjnej i antykapitalistycznej dziś w Polsce praktycznie nie ma.
inne filmy Loacha są omówione, a film o niepoprawnych politycznie sandinistach - nie.
Zresztą Carla należałoby w polskim tłumaczeniu tytułu albo zostawić jak jest, albo - zamiast "Karli" - dać "Karoli" od Karola.
że filmy Loacha są na ogół świetne - i że pisanie o nich laurek i banałów a la Majmurek w niczym tym filmom nie pomaga, a wręcz przeciwnie. Inna sprawa, ze znamienna jest ta sztampa polskiej "lewicy" - jak kino "prospołeczne" to tylko Loach, jak "rewolucyjna" muzyka to tylko The Clash, Chumbawamba i Mano Chao, jak "wrażliwa" literatura to Brecht, Fo i Jelinek. Naprawdę, to nie PRL, dziś bez żadnego wysiłku można dotrzeć do równie ciekawych, a mnie oklepanych reprezentantów "słusznych" poglądów. Ileż można czytać jak tych samych 10 autorów w swoich 5 gazetkach wałkuje od lat wciąż tych samych kilka nazwisk i tematów...
Artysta jak najbardziej, nie ma sprzeczności. Gorzej z praktykami socjalizmu, bo wtedy to już muszą być ludzie którzy mają jaja aby wziąść ludzkość za mordę, czyli demokracja odpada.
można przedstawiać i tak już okrojony zarys obrazu rzeczywistości.
Jeżeli treść tego obrazu czy utworu jest chęcią podkreślenia i zapoznania ludzi z problemami ekonomicznymi i społecznymi, dać to może pozytywny skutek w postaci nakierowania ludzi do zagłębienia się w temat.
Niektórzy pewnie jedynie przejdą doświadczenie buntu i z niego po jakimś czasie zrezygnują ale inni mogą w coś konkretnego uwierzyć.
a ja mysle, ze Ken Loach powinien byc wdzieczny, ze temat sandinistow zostal przemilczany i ze za haniebne nniegdysiejsze wsparnie tych konserwatywnych homofobow nie dotknelo go celne ostrze krytyki red. Majmurka. Mysle, ze ta nadzwyczajna lagodnosc redaktora wskazuje jak ludzkim i wyrozumialym jest czlowiekiem. Zdaje sobie sprawe, ze Ken Loach nie moigl wiedziec wczesniej do jakich niegodziwosci posuna sie sandinisci i ze najwybitniejsze postacie polskiej i nie tylko lewicy potepia ich po stokroc.
Wbrew temu co pisze w tekscie POUM nie był partią trockistowską.Trocki określał ich jako centrystów i konsekwentnie krytykował z pozycji rewolucyjnych.Trockistowską organizacją byli: Bolszewicy-Leniniści współpracujacy z lewym skrzydłem FAI.
ma racje