Komentarze czytelników portalu lewica.pl Komentarze czytelników portalu lewica.pl

Przejdź do menu

Komentowany tekst

Agnosiewicz: Królestwo za wiarę w człowieka

Komentarze czytelników

Dodaj komentarz

"komuniści walczą z Bogiem!"

Hasełka typu "komuniści walczą z...bogiem!" są tylko po to wykorzystywane przez wielu hierarchów polskiego kościoła by ludzie przypadkiem nie pomyśleli że prawdziwi komuniści walczą o cele bardziej wzniosłe.
Z drugiej strony daje się zauważyć że też sporo grono polityków którzy widzą się po prawej stronie sceny politycznej czy historycy z pewnego "instytutu pamięci bożej" próbuje kościół polski przedstawić w roli męczennika czasów PRL-u, który twardo sprzeciwiał się "komunistycznej dyktaturze".

Warto się powołać na intencję (tak aktualnie ważną) jednego z przedstawicieli, największego posiadacza ziemskiego w Polsce, nacechowaną dużą dozą oddania światowym elitom burżuazyjnym.
Otóż ksiądz Eugeniusz Łabisz (proboszcz słupskiej parafii garnizonowej) podczas pewnej niedzielnej mszy zaznaczył że "modliliśmy się, by przestali się lękać i by podeszli do tarczy bez strachów i uprzedzeń. Moim obowiązkiem jako duszpasterza jest tłumaczyć wiernym, że musimy się dogadywać z Amerykanami"
Wydaje mi się że dzięki tym modlitwom, mieszkańcy Redzikowa będą już wiedzieli że mają się wystrzegać niewłaściwych osądów i ocen na temat budowy tarczy szczęśliwości i sumiennej lojalności która otworzy nam wrota do niebios.

Posłużę się również cytatem z Adolfa Warskiego który ujął sedno głównej rolę większości duchowieństwa w Polsce...już ponad sto lat temu:
"Obecny rozrost politycznego i społecznego wpływu Kościoła, jego bezceremonialne opanowywanie jednej placówki życia społecznego za drugą... jest wynikiem nowoczesnych walk klasowych w Polsce i specjalnie ustosunkowania sił klasowych w okresie kontrrewolucji"

I owszem współczesny Kościół katolicki w Polsce to jeden z elementów utrwalających władzę burżuazji,w żaden sposób nie nawiązujący tradycjami do Piotra Ściegiennego czy chociażby nawet Eugeniusza Okonia.

PS.
Czesław Miłosz do końca życia był "antyklerykałem" i swoją postawą bardzo owy "antyklerykalizm" wypromował.

autor: Andrzej Kot, data nadania: 2008-09-09 13:05:01, suma postów tego autora: 800

Antyklerykalizm

stracił współcześnie sens, ponieważ:
społeczna funkcja kleru, nawet w Polsce jest nikła,
- nie ma pełnowartościowej kultury świeckiej, która byłaby w stanie zastąpić religię.

autor: ABCD, data nadania: 2008-09-09 16:05:36, suma postów tego autora: 20871

racjonalista

promuje na swoich stronach satanizm - czyli religijne dopelnienie ideologii neoliberalnej (polecam Biblie Szatana LaVeya - nic dodac, nic ujac z przykazan hedonistycznych demokracji korporacyjnych)
http://www.racjonalista.pl/kk.php/d,97/q,Satanizm
czy w zwiazku z tym taki portal powinien byc reklamowany na stronach lewicowych tylko dlatego, ze walczy z kosciolem katolickim?
jezeli neonazisci zrobia demonstracje antysystemowa zrobicie wywiad z ich wodzem w imie konsekwencji w polityce redakcyjnej?

autor: MJ, data nadania: 2008-09-09 17:03:30, suma postów tego autora: 1280

ABCD

twoja wypowiedż jest wewnętrznie sprzeczna. Antyklerykałowie nie atakują wiary, a hierarchie kościelną.
Mogą być przy tym jednocześnie głęboko przywiązani do chrześcijańskiej tradycji kulturowej, tak jak miało to miejsce chociażby w przypadku przedwojennych polskich ludowców.

Cała kultura, także świecka, jest oparta na chrześcijańskich korzeniach - np pojęciu wolnej woli, wszystko zalezy od tego jaką perspektywę czasową i stopień ogólności analizy przyjmiemy

autor: Postsocjalista, data nadania: 2008-09-09 18:41:26, suma postów tego autora: 1953

Postsocjalisto

Byc moze masz racje. Ale to oznacza, ze to, co prezentuje osobnik w wywiadzie to nawet nie antyklerykalizm tylko jakies osobiste uprzedzenie do instytucji kosciola.

autor: wojtas, data nadania: 2008-09-09 19:35:31, suma postów tego autora: 4863

wywiad

dość ciekawy:)

autor: agnieszka79, data nadania: 2008-09-09 20:02:33, suma postów tego autora: 38

:)

"nie ma pełnowartościowej kultury świeckiej, która byłaby w stanie zastąpić religię." - abcd. co za bzdet.

autor: rote_fahne, data nadania: 2008-09-10 10:17:06, suma postów tego autora: 1805

Więcej,

Rzekłbym, że nie ma religii, która zdołałaby zastąpić wartościową kulturę świecką.

autor: PMB, data nadania: 2008-09-10 10:19:29, suma postów tego autora: 1628

Rozmawiałem

niedawno z pielęgniarką, która pracuje w hospicjum. Mówiła mi, że w momencie śmierci praktycznie wszyscy wierzą w Boga.
Sens życia można rozpoznawać na różne sposoby. Śmierci sens nadaje tylko religia.
Ale co tam - przecież jesteśmy nieśmietelni ;).

autor: Angka Leu, data nadania: 2008-09-10 10:46:31, suma postów tego autora: 3102

Angka Leu

Antyklerykalna przerzutka (zwłaszcza przy minimalizacji lub nawet braku programu gospodarczego, jak - niestety - na sporej części lewicy) to ślepa uliczka lewicy, zgadzam się w całej rozciągłości.

Ale też taka argumentacja, jak ta o sensie śmierci w Twoim poście to też filozoficzne Himalaje nie są. Ograniczoność biologiczna contra nieograniczoność myśli i idei, krążenie materii, energii i informacji w przyrodzie - są rozmaite sposoby na (próbę) wyjaśnienia, w każdym razie naprawdę proszę nie uprawiać intelektualnej taniochy pt. "uwierzcie, bo inaczej po śmierci nie będzie do kogo się pomodlić". To ja już wolę chyba taki co bardziej szlachetny i niezwulgaryzowany do poziomu promiskuitycznego epikureizm. Jesteśmy - nie ma (naszej) śmierci, (nasza) śmierć - nas nie ma, więc tak czy siak nie ma z tym problemu na dłuższą metę.

autor: _Michal_, data nadania: 2008-09-10 11:50:58, suma postów tego autora: 4409

Michał,

byłeś przy czyimś umieraniu? Ja byłem. Dla tego umierającego - w każdym razie w przypadku nowotworu - taka znowu chwila to nie jest. Tak więc konstrukcje "Jesteśmy - nie ma (naszej) śmierci, (nasza) śmierć - nas nie ma" to sofistyka dobra dla nastolatków.

autor: Angka Leu, data nadania: 2008-09-10 12:07:00, suma postów tego autora: 3102

Ewentualnie

pogadaj z ludźmi po siedemdziesiątce. Oni na lata przed zgonem żyją śmiercią.

autor: Angka Leu, data nadania: 2008-09-10 12:11:04, suma postów tego autora: 3102

...

Akurat ludzi z tego przedziału wiekowego znam sporo, także ciężko chorych (nb. część to nadal zdeklarowani ateiści lub agnostycy), nie ma też już wielu naprawdę bliskich mi osobiście osób (w tym także z mojego pokolenia albo młodszych). Ale nie przekonuje mnie taki "argument" za wiarą w ogóle: "boisz się śmierci, to uwierz, będziesz bał się mniej lub wcale".

A tamto przecież była trawestacja Lukrecjusza "Natury wszechrzeczy".

PS. Pogląd o nieśmiertelności wynikającej z procesów cybernetycznych formułował np. Werner von Braun. Wzorcem wyborów moralno-politycznych nie był on na pewno, ale wybitnym umysłem owszem.

autor: _Michal_, data nadania: 2008-09-10 12:47:06, suma postów tego autora: 4409

...

oczywiście chodzi o "ciągłość duchowego istnienia" a nie dosłowną nieśmiertelność fizyczną. Nie zwalczam wierzeń religijnych jako takich, zwł. gdy ich wyznawcy są w porządku w innych ważnych kwestiach, ale instrumentalizowanie religii przez redukowanie jej do polisy ubezpieczeniowej albo pigułki uśmierzającej ból to dość intelektualnie jałowy zabieg.

autor: _Michal_, data nadania: 2008-09-10 13:17:23, suma postów tego autora: 4409

Angka Leu, daruj sobie bajeczki rodem z Naszego Dziennika

Wstyd. Jasne że niektórzy ludzie w obliczu śiertelnej choroby imają się dziwnych rzeczy, jeden leci do bioenergoterapeuty a drugi do kościoła, ale nie uogóniaj jednostkowych przypadków.

autor: west, data nadania: 2008-09-10 14:25:03, suma postów tego autora: 6561

Jasne,

moi mili, wy jesteście "ponad to" :). Ale dla ludzi, wśród których żyję, prosty fakt przemijania jest istotniejszy niż takie tam filozoficzne bajdurzenia.
west, ostatni raz wstydziłem się jak się zesikałem w majty w przedszkolu.

autor: Angka Leu, data nadania: 2008-09-10 20:24:58, suma postów tego autora: 3102

s...nie w banie

Co za wypociny w tych komentarzach. Jak bym był na zebraniu oazowym czy innym ruchu odnowy w duchu śniętym:-))
Pseudofilozoficzny bełkot teologiczny.Wstyd.
Ludzie jak umierają to się nawracają?
Mój Ojciec był ateistą i już na całe lata przed śmiercią poinstruował nas jak mamy przyjąć(spokojnie) jego śmierć i jak postąpić po jego śmierci(kremacja), jak ma wyglądać nagrobek(bez krzyża).Moja mam ma już ponad 75 lat i też wie , że koniec może na nią przyjść w każdej chwili. Jej wola jest taka sama jak Ojca.
Tak postępują ludzie, którzy do ateizmu doszli na drodze wieloletnich przemyśleń, obserwacji i co tu ukrywać wiedzy.
Ja swojej matki nie oddałbym do hospicjum nie jestem katolem. Oni lubią cierpienie i po to tylko chyba te hospicja istnieją.

autor: kot, data nadania: 2008-09-10 21:55:28, suma postów tego autora: 121

Angka Leu

Spokojnie. Szanuję osoby wierzące i ich przekonania (tylko ich nie podzielam), porównanie poczynione przez Westa jest ździebko bez sensu (o kulturze już nie wspominając).

W sensie socjologicznej prawidłowości i tzw. wielkich liczb masz niewątpliwie rację. Do osób, w których starzenie się, choroby i odejście wywołuje/umacnia religijność jakichś "pretensji" nie mam (zaznaczyłem tylko, że znałem i znam zdeklarowanych ateistów czy agnostyków do końca - czy ich przemijanie jest gorsze albo za mało egalitarne?). Chodziło mi tylko o to, że ciężko w taki sposób coś "udowodnić" w wymiarze metafizycznym.

autor: _Michal_, data nadania: 2008-09-10 21:51:17, suma postów tego autora: 4409

.

komentarze chyba każdy czyta dobrowolnie, czyż nie? I każdy ma prawo mieć swoje własne zdanie, czyż nie? Czy jest na lewica.pl obowiązek myśleć "po kociej linii"?

Wiara jest i będzie zawsze prywatną sprawą każdego człowieka, a ponieważ jest wiarą, nie może podlegać jakiejkolwiek ocenie osób postronnych.

Twojej mamie, kot, życzę zdrowia i długiego życia-jeżeli to jej wola.

Moja Matka była w palium, miała raka układu limfatycznego i rozkładała się żywcem śmierdząc niewyobrażalnie. Ale nie to było problemem. Ona bardzo cierpiała fizycznie i tylko stała opieka ludzi odpowiednio wyszkolonych mogła jej w tym cierpieniu ulżyć, a nie zawodzenia i rozpacze Jej dzieci. Modliła się codziennie, jeszcze gdy mogła, chodziła do kościoła. A gdy wiedziała, że już nie wytrzyma na samych lekach przeciwbólowych, postanowiła pójść do palium. To była Jej wola i my ją uszanowaliśmy. Czy była bliżej czy dalej od Boga, czy Bóg istnieje, czy nie, to nie była nasza sprawa, tylko Jej. Człowiek rodzi się wolny i ma prawo wierzyć, w co chce. Każdy człowiek. Bez wyjątku.
Nie jestem katoliczką i nie lubię cierpienia. A ty nie masz pojęcia o czym piszesz, i życzę ci, żebyś tego pojęcia nigdy mieć nie musiał.


Cokolwiek by człowiek nie wymyślił, i żeby to nie wiem jak było wspaniałe i niesamowite, to nie ma to najmniejszego znaczenia dla samego istnienia Wszechświata. Dla człowieka owszem, ale nie dla Kosmosu.
Te nagonki i krytyka ludzi wierzących w co by to nie było jest wyrazem braku respektu dla oddzielności każdej ludzkiej jednostki, jest wdeptywaniem w brudnych buciskach na nie swoją działkę. Jest zmuszaniem do przyjęcia jakiegoś punktu widzenia, niekoniecznie mającego coś wspólnego z prawdą. Jednym słowem: zwykłe chamstwo i prostactwo.
Powiedzmy sobie tak- najpierw zacznijmy sami umierać, a potem będziemy wiedzieć, czy Bóg jest nam w takim momencie potrzebny i czy w niego zechcemy uwierzyć, czy nie. Jakże można żądać dla siebie samego wolności nie dając jej innym,lecz zniewalając ich własnymi wymysłami? Czy to jest choćby w najmniejszym stopniu racjonalne?

autor: nana, data nadania: 2008-09-10 23:13:58, suma postów tego autora: 4653

Ludzie, o czym wy mówicie!

Agnosiewicz o tym, że Kościół zawłaszczył w Polsce wszystko, a wy o iluminacjach umierających ludzi! To ich prywatna i ostateczna sprawa, ale jak ma sie do tego cała problematyka zabobonu, z którą walczy Racjonalista i PSR??? Na takim straszeniu opiera sie cała potega DOCZESNA Koscioła, a co jest potem, tego nie wie nikt.
Dla tych zaś, którzy próbują wnioskować z przeżyć umierających, powiem tylko, że podobne przezycia maja zapewne i wyznawcy innych wiar, i widzą pewnie Boga niekatolickiego, ale swoje Mzimu czy innego Sziwę.
A jak poszukacie, to znajdziecie również świadectwa z dojrzałej emocjonalnie śmierci ateistów, któzy w ostatnim momencie swojego życia nie uciekali pod skrzydła Boga w niebie jedynego.
Ta niepotrzebna dyskusja świadczy jedynie o tym, że wiara to kwestia indywidualnego wybory i z tym PSR nie walczy. Zwalcza jedynie rozbestwienie licznych przedstawicieli religii wiodącej i innych szamanów spod znaku homeopatii, jasnowidztwa i wrózb z tarota.

autor: śpiący, data nadania: 2008-09-11 09:29:36, suma postów tego autora: 3

no i to jest właśnie problem bez końca

to wzajemne wydzieranie sobie przez modlących się i nie modlących się monopolu na prawdę. Dlatego racjonaliści są bez szans, ponieważ ludziom potrzebna jest wiara,nawet, jeżeli nie każdy tak uważa.
Na czym to ma polegać ta dojrzała śmierć ateistów? I czym jest wiara w swej istocie? Dlaczego śmierć "dojrzała" ateistów miałaby być dla kogokolwiek jakimkolwiek wzorcem?
Rozumiesz, śpiący, na czym polega problem? Racjonalizm w tym wydaniu nie jest odpowiedzią na ciemnotę i zabobon, jest natomiast narzuceniem innej wersji zniewolenia. I właśnie dlatego ludzie tego nie chcą.



autor: nana, data nadania: 2008-09-11 10:44:07, suma postów tego autora: 4653

Czy ja piszę aż tak niezrozumiale???

Nikt nikogo sobie nie "wydziera". A przynajmniej PSR, który stoi na stanowisku, że WIARA jest prywatną sprawą każdego człowieka. Możesz sobie wierzyć w boga Ra, czy cokolwiek, ale nikt nie ma prawa czynić z tego obowiązującej doktryny państwowej (choćby nawet nieoficjalnie). Nie bardzo wiem, jak można ogłosić to jeszcze jaśniej, by zostało to w końcu zrozumiane.

Ktoś, kto pojmuje działalność PSR kategoriami "wydzierania" sobie duszyczek, tkwi mentalnie w wieku przeszłym. Przecież Agnosiewicz odniósł się do kwestii państwowego ateizmu w tym wywiadzie, tylko że trzeba jeszcze czytać uważnie, to co powiedział, a nie filtrować treści przez bibułę z Biblii.


"Na czym to ma polegać ta dojrzała śmierć ateistów? I czym jest wiara w swej istocie? Dlaczego śmierć "dojrzała" ateistów miałaby być dla kogokolwiek jakimkolwiek wzorcem?"

A czy ja cię namawiam do umierania w "ateistycznym" stylu??? Kolejny skandaliczny brak zrozumienia treści. Stwierdziłem tylko, że ateiści potrafią umierać nie padając w ostatnim momencie na klęczki! I są tego liczne przykłady, tylko trzeba jeszcze śledzić inne media niż kruchtowe. Polecam poszukiwania na Racjonaliście, a nawet na You Tube. Leniuszkom stanowcze NIE!

"Racjonalizm w tym wydaniu nie jest odpowiedzią na ciemnotę i zabobon, jest natomiast narzuceniem innej wersji zniewolenia. I właśnie dlatego ludzie tego nie chcą."

Aż by się chciało zapytać: jacy ludzie i do którego oni kościoła chodzą? Nie mów za "ludzi", bo to niewiarygodne nadużycie, a takimi ogólnikami można się przerzucać bez końca. To nie jest sposób na dyskusję, chyba że w programie "Warto rozmawiać".
I powtarzam raz jeszcze: PSR nie chce nikomu niczego narzucać. Walczymy o przestrzeń publiczną wolną od kościelnej indoktrynacji i tylko tyle. Religia w kościołach, ateizm na Racjonaliście i wszyscy będą zadowoleni. Państwo jest wspólnotą, a nie DYKTATEM WIĘKSZOŚCI (bardzo zresztą problematycznie liczonej).

autor: śpiący, data nadania: 2008-09-11 13:56:19, suma postów tego autora: 3

śpiący, bardzo niewyraźnie seplenisz, czy ty tego sam nie słyszysz?

O to właśnie chodzi,że wtrącasz się do mojej wiary lub niewiary.A nie masz prawa o ogóle się wtrącać. To nie ty jesteś nierozumiany, ale ty sam nie rozumiesz.
Oczywiście,że podzieliłeś świat między kościoły i ateistów, sprawdź co sam napisałeś. I do tego też nie masz prawa.

Jeżeli Agnosiewicz chce walczyć z kościołami różnych maści, to niech sobie walczy. Jego sprawa. Problem zaczyna się w momencie, gdy usiłuje imputować,iż to on ma monopol na prawdę. Bo nie ma. Nikt go nie ma.
Czy ty sam czytałeś, co jest w Biblii? I byłeś w stanie cokolwiek z tego zrozumieć? Czytający Biblię nie mają tak naprawdę pojęcia, o co tam chodzi. Ponieważ Biblia przedstawia wszystko przy pomocy symboli, a te każdy może sobie wyłożyć po swojemu, w zależności od fantazji.
Ty nawet nie masz co filtrować, więc niepotrzebnie się tu bulwersujesz.

Dziwne w ogóle jest,że "racjonaliści" poddają się bezsensowi życia- rodzą się oni mianowicie po nic- żeby tylko się najeść i wys()pać. I potem mogą "dojrzale ateistycznie umrzeć. I to ma być racjonalne?!? Racjonalne byłoby nie brać udziału w tym "bezsensie trwania od narodzin do dojrzałej śmierci", czyż nie? I nawet się nie rodzić, albo szybciutko pożegnać się z tym bezsensownym, nieracjonalnym życiem.
Według mnie racjonaliści chcą tego samego, co chce - i ma obecnie - kościół: mianowicie władzy. Proponowanie ludziom innego światopoglądu nie jest tym samym co narzucanie ludziom innego światopoglądu.

Dlaczego "racjonaliści" nie mogą zostawić ludziom wolnego wyboru we wszelkich kwestiach, co byłoby właśnie najbardziej racjonalne? Nie wiesz, śpiący, to się obudź. Chodzi o panowanie nad duszyczkami dające władzę. I o nic innego.
A ty nie mówisz "za ludzi" tylko za siebie samego? I sam do tego wszystkiego doszedłeś? W jakim celu opierałeś się na przemyśleniach innych ludzi i na jakiej podstawie powołujesz się na ich zdanie? Upoważnili cię do tego?
W przestrzeni publicznej zawiera się również i moja część- wara ci od niej!

autor: nana, data nadania: 2008-09-11 14:53:11, suma postów tego autora: 4653

"Wara mi" - tego poziomu można się było spodziewać.

autor: śpiący, data nadania: 2008-09-11 20:27:17, suma postów tego autora: 3

...

Miałem sobie darować komentowanie, ale ponowna polemika z nana i jej "argumentami" jest zbyt kusząca,więc zrobię wyjątek. Jestem konkretny (racjonalny?) więc do rzeczy:
1."Dlatego racjonaliści są bez szans, ponieważ ludziom potrzebna jest wiara,nawet, jeżeli nie każdy tak uważa."
"Racjonalizm w tym wydaniu nie jest odpowiedzią na ciemnotę i zabobon, jest natomiast narzuceniem innej wersji zniewolenia. I właśnie dlatego ludzie tego nie chcą."
-Tak, wiara jest każdemu potrzebna i dlatego ludzie odrzucają racjonalizm w tym wydaniu. Tak bardzo, że jakoś istnieją ludzie pokroju pana Agnosewicza, którzy nijak jej nie potrzebują. Lubi pani naciągać fakty i mówić za ogół.
2. W którym momencie PSR wtrąca się do czyjegokolwiek życia? Działa od lat a jakoś nie czuje ich bluźnierczego oddechu na swoich plecach. Ale chętnie się dowiem.
3. "Racjonalne byłoby nie brać udziału w tym "bezsensie trwania od narodzin do dojrzałej śmierci", czyż nie? I nawet się nie rodzić, albo szybciutko pożegnać się z tym bezsensownym, nieracjonalnym życiem."
-Czy według pani nany racjonalizm polega na przyspieszaniu swojej śmierci? Gratuluję racjonalnego myślenia. Aha - dziecko raczej samo z siebie nie decyduje czy opłaca mu się rodzić, ale to bardzo ciekawa teza. I dlaczego życie jest nieracjonalne bez Boga?
4."Według mnie racjonaliści chcą tego samego, co chce - i ma obecnie - kościół: mianowicie władzy."
-kolejna ciekawa teza, prosiłbym jeszcze o argumenty. Zresztą, czy skoro Kościół posiada władze, której posiadać nie powinien, to czy nie powinno się go jej pozbawić? Do tej pory w poprzednich wątkach uważała się pani za racjonalną. Czy pani chce władzy?
5."Dlaczego "racjonaliści" nie mogą zostawić ludziom wolnego wyboru "
-znowu o wtrącaniu się w czyjeś życie. Ale na jakiej podstawie piszesz takie rzeczy? W którym momencie 'racjonaliści" decydują za kogokolwiek?
Dlaczego znowu szukasz nano, jakiegoś spisku uknutego przeciw tobie i innym? O jakiej walce o władze Ty piszesz?

autor: Zain, data nadania: 2008-09-11 21:00:10, suma postów tego autora: 16

Dodaj komentarz