Komentarze czytelników portalu lewica.pl Komentarze czytelników portalu lewica.pl

Przejdź do menu

Komentowany tekst

Paweł Kończyk: Nacjonalizm to droga donikąd

Komentarze czytelników

Dodaj komentarz

.

Kiedyś, powiedzmy u początków Internetu (oczywiście w dzisiejszej jego postaci), portale lewicowe dość wyraźnie górowały intelektualnie nad portalami narodowymi, potem, jakieś plus minus 10 lat temu, zaczęło się to powoli wyrównywać, jak zaś jest obecnie chyba nie ma potrzeby mówić, ot wystarczy przeczytać choćby ten tekst (moim zdaniem marny i w treści, i w formie).

autor: motyl, data nadania: 2016-11-11 11:34:03, suma postów tego autora: 978

Nacjonalizm to przyszlosc, a nie przeszlosc

Globalistyczne fikcje jak Liga Narodow, ONZ, UE rozpadaja sie. Narody zyja i beda zyc. To nacjonalizm i grupa etniczna trzyma ludzi razem, a nie materialistyczne zycie na wzor marksistowski czy milosc do roznorodnosci etnicznej.

Poza tym, lewica operujaca grubymi sentymentami sprowadza to wszystko do nienawisci. To nie nienawisc jest przyczyna, dla ktorej wielokulturowosc i spoleczenstwa wieloetniczne nie maja szans funkcjonowac, tylko brak dazenia do bycia z innymi.

Ale nienawisc bardziej dziala na wyobraznie, dlatego lewica bawi sie takimi mitami. Grupy etniczne nie nienawidza sie nawzajem co dnia, sa skierowane do wewnatrz. Nie zycze zle imigrantom z Bliskiego Wschodu, po prostu mam ich gdzies, a poza tym wiem, ze oni tak samo jak ja sa lojalni tylko wobec swoich. Wasza lewicowa milosc do nich nie znajdzie zadnego odwzajemnienia.

autor: silent_bob, data nadania: 2016-11-11 17:26:12, suma postów tego autora: 1

To nie takie proste,

Drogi autorze.
Rodzący się w Polsce nacjonalizm nie jest kwestią złego wyboru, jest raczej reakcją na zjawiska społeczne w określonej bolesnej rzeczywistości, której w inny sposób, intuicyjnie wyczuwając, zmienić się nie da. Do tego doprowadziły rządy liberalne mówiące dużo o demokracji po sprywatyzowaniu wspólnej własności w latach 90.
Dzisiaj raczej trudno się dziwić, że intuicja podpowiada ludziom drogę narodowego zespolonego wysiłku w kierunku sanacji tego co chore.
Droga lewicowa, opowiadanie się za, edukacja w sprawach krzywdy i nierówności, nie przekonuje ludzi, bo oni potrzebują zmian teraz.
I teraz zaczyna się swego rodzaju rewolucja. Zresztą, bez wysiłku całego narodu żadne istotne zmiany polityczne i społeczne nie są możliwe. Co z tego wyjdzie w przyszłości nie wiadomo, ale na pewno ruch ten zdobędzie jeszcze więcej zwolenników niż obecnie, pomimo wysiłków obrzydzających.

*****
Nacjonalizm jest reakcją alergiczną społeczeństwa na odebranie mu nadziei i godności.
- Jan Rylew

autor: Adrem63, data nadania: 2016-11-12 09:37:31, suma postów tego autora: 1713

A ja jestem na marnej rencinie socjalnej

i od czasu do czasu lubię se wypić Ciechana tudzież Bojana czy Lwówka, choć wolę Miłosława. Jeżeli już pić piwo to 1-2 dobre, zamiast 6 puszkowych chemicznych sikaczy koncernowych. A Jakubiak z Kukiz'15, abstrahując od jego poglądów politycznych, warzy w swoich browarach dobre piwka.

autor: Paszport Tefałenu, data nadania: 2016-11-15 17:52:22, suma postów tego autora: 215

120 lat rozbiorów

bardzo upośledziło Polskę,nigdy nie powstało społeczeństwo.Wszystko na poziomie plemiennym pozostało.Ostatnio Papież Franciszek wypowiedział pare pozytywnych słów na temat komunizmu,polska prawica,skrajna prawica wpadła w amok, Papież lewak,Polska bastionem białej Europy,POLSKA ostoją katolicyzmu.WSZYSTKO PODLANE SZOWINISTYCZNYM SOSEM.

autor: czerwony93, data nadania: 2016-11-16 00:13:26, suma postów tego autora: 2214

"120 lat rozbiorów"

Bez obrazy, ale są to poglądy typowe dla tzw. ćwierćinteligentów. Tymczasem okres 1815-1914 (1815 jest dla jego oznaczenia z oczywistych względów lepszy niż np. 1795) niczym w gruncie rzeczy szczególnym nie różni się od innych epok w społecznych dziejach narodu polskiego. Zresztą Królestwo, inaczej Kongresówka (Warszawa; Łódź, Kielce, Radom, Częstochowa, Sosnowiec, Zawiercie, Miechów, Piotrków, Lublin, Płock, Włocławek, Kalisz, Konin, Łomża, Siedlce, Suwałki), zatem dzielnica Polski zdecydowanie pod każdym względem nadrzędna, nie było żadnym zaborem. A przynajmniej od strony formalnej.

autor: motyl, data nadania: 2016-11-17 11:37:14, suma postów tego autora: 978

tymniemniej

zostały zamrożone pewne procesy społeczne, romantycy wynieśli do roli superpatrioty ks.Marka,Sienkiewicz pod strzechy zaniósł podziw dla szlachetczyzny, chłopi którzy jeszcze niedawno byli w okowach pańszczyzny, w 30 lat później zachwycali się wyidealizowanym obrazem bohaterskiego Skrzetuskiego i reszty, wszystko w poczuciu plemiennego patriotyzmu

autor: czerwony93, data nadania: 2016-11-18 00:30:17, suma postów tego autora: 2214

"w poczuciu plemiennego patriotyzmu"

Gdyby w Polsce istniała tylko taka plemienność, to naprawdę nie byłoby źle. A swoją drogą interesujące, że przedstawiciele pewnego narodu, kiedyś licznie obecnego w tej części Europy także w sensie fizycznym, pewnej osobliwej cywilizacji, całej specyficznej sfery duchowej, której jedną z postaw stanowi właśnie trybalizm, skrajny wręcz, w układzie i kolektywnym, i jak najbardziej jednostkowym, mają czelność ową cechę nawet nie wytykać, co raczej projektować na inne narody (w tym głównie Polskę).

autor: motyl, data nadania: 2016-11-19 17:30:37, suma postów tego autora: 978

wola mocy

Dziś, najpowszechniejszym wyrazem woli mocy w obecnych społeczeństwach stają się tendencje nacjonalistyczne. Jest tak, ponieważ oprócz trendów politycznych, doznaliśmy upadku społeczeństw jako takich, jak i upadku pewnych idei. Aby nacjonalizm nie stawał się jedyną formą poszukiwania esencji, bohaterów czy sensowną ideologią dla ludzi, którzy nie widzą dobrze swojej przyszłości, to należy taką ideologię stworzyć. przez długi czas takim kolektywnym wyrazem mocy było powszechne uczestnictwo w związkach zawodowej znaczącej części pracowników wielu krajów świata, które wspólnie pracowały ze sobą, a także ze swoimi politycznymi emanacjami bądź koalicjantami, którymi były polityczne ugrupowania tak czy owak socjalistyczne (od komunistycznych po socjaldemokratyczne) po inne. Klasy pracowników najemnych czuły się silne. W skali świata mocny był ZSRR, który jakkolwiek był w wielu przypadkach niedoskonała emanacją państwa robotniczego, to jednak wywierał na świat taki wpływ, iż nawet niektóre państwa kapitalistyczne (zwłaszcza te bogatsze) w niektórych kwestiach bliskie były ideałom socjalizmu. Dziś tę wolę mocy trzeba stworzyć. W Polsce mają ją głównie siły populistyczno-konserwatywne czy narodowo-katolickie, co zresztą jest nawiązaniem do polskiej historii lat międzywojennych choćby. W młodym pokoleniu silny jest ruch korwinistyczny, który mimo, że nie dostaje się do parlamentu, to kształtuje postawy polityczne mocniej niż choćby środowisko dawnej Unii Wolności. Hiper-korwinizm rozwija się poprzez takie tendencje jak skrajny indywidualizm, jednomandatowe okręgi wyborcze, wprowadzanie do Polski lęków typowych dla zachodniej Europy, jak tematyka ośmieszania praw kobiet, "poprawności" politycznej czy islamofobia, głównie wśród ludzi młodych. Nie potrzebne mu jest do tego wchodzenie do Sejmu. To właśnie w opozycji do hiper-korwinizmu (skutkującego pojawieniem się tez bardziej eklektycznego Kukiza) oraz kaczyzmu (mieszanka tendencji konserwatywno-nacjonalistycznych z rewolucyjnym antyegalitarystycznym antyelitaryzmem, z pewnym socjalnym sosem, wszak przejmuje głosy głównie ludzi starszych).
Słabe punkty tych ideologii powinna wykorzystać lewica, która w sojuszu z istotnymi podmiotami (OPZZ, FZZ, część ruchu ludowego) może zdobyć nowe miejsce i otworzyć nowy rozdział w historii Polski po uprzednim długim marszu, który uspójni jej program i da charyzmatycznych liderów, a co jest jeszcze do wykonania ...

autor: tomasz_rysz, data nadania: 2016-11-19 20:58:17, suma postów tego autora: 883

Nacjonalizm drogą donikąd, internacjonalizm na linii horyzontu podobno dostępniejszy

Internacjonalizm i globalizm to niby świetlana przyszłość. Rosja i Chiny w tych wariantach i całe demoludy z nimi! Niemcy w okresie prosperity i w ostatnich dwóch latach otwarte na świat. I nie ma co się mamić czasami 123 lat rozbiorów. Irlandczycy, Finowie, Estończucy, Łotysze, Litwini, Czesi, Słowacy, Słoweńcy,Bułgarzy, Serbowie, Macedończycy, Albańczycy, Grecy stracili niepodległość na więcej lat, a jednak nam nie ustępują.

autor: qaduc, data nadania: 2016-11-19 22:48:47, suma postów tego autora: 227

czerwony93

Klepiesz bzdury, ale nie twoja wina tylko systemu szkolnictwa, mitologizującego polską historię, a zwłaszcza polskie elity.

Społeczeństwo się nie wykształciło, bo przez setki lat panował system kastowy i regularne niewolnictwo 70% populacji. Niewolnictwo znieśli zaborcy i do tej chwili możemy mówić o przemianach społecznych.
Do dziś widać po poziomie rozwoju, w których regionach nastąpiło to najwcześniej.
Wcześniej NARÓD stanowili jaśniepanowie, a mentalnie jeszcze dziś elity uważają tylko siebie za NARÓD.
Odejście od feudalnego sposobu myślenia wymaga pokoleń - tę drogę przerobili Skandynawowie, dzięki innej, bardziej egalitarnej religii. Dopóki u nas dominuje papizm, który jest feudalną teokracją, kiepsko wróżę demokracji na naszych ziemiach, a co za tym idzie jakiemukolwiek rozwojowi. Bo kapitał społeczny poprzedza każdy inny.

autor: Szara mysz, data nadania: 2016-11-23 16:11:50, suma postów tego autora: 103

"dominuje papizm, który jest feudalną teokracją"

Z tymi teokracjami to byłbym jednak ostrożniejszy. Katoliccy jezuici rządzący Paragwajem wprowadzali tam zasady sprawiedliwości społecznej (bliskie lewicowemu rozumieniu). Także poddanym Państwa Kościelnego, wbrew propagandzie liberalnej i jej podobnej, nie żyło się najgorzej, zwłaszcza w porównaniu z epoką po zjednoczeniu. Przy okazji, nasza oficjalna historiografia, poczynając od podręczników szkolnych, zarówno ta przed jak i po 1989, pieje z zachwytu nad udziałem Polaków w różnych tam demokratycznych czy liberalnych, zatem burżuazyjnych rewolucjach XIX wieku, dla przykładu na Węgrzech, we Francji czy Włoszech. Nic natomiast nie mówi się o katolickich ochotnikach polskich w tym samym czasie walczących po stronie Państwa Kościelnego. Dziwne? Ho, ho, ho - wcale nie takie dziwne.

"Za wolność waszą i naszą. Polacy w obronie Państwa Kościelnego"

Piękny tytuł na piękną (i jakże polską) książkę.

autor: motyl, data nadania: 2016-11-26 11:37:30, suma postów tego autora: 978

Polacy w obronie dominującego papizmu

Optymistyczna zapowiedź motyla o publikacji rewelacji o pięknej postawie dzielnych Polaków z bronią w ręku w obronie papieża ma niewielką szansę. Wśród różnych ciekawostek znalazłem zaskakującą infromację podaną na jednym z portali o udziale Polaków w wojskach zaciężnych idących na pomoc papieżowi Piusowi IX w czasie rewolucji 1848, ale z zakończeniem, że po przybyciu do Rzymu zajęli się grabieżami. Nic dziwnego, że o tym wyczynie ani słowa w wielu ciekawych publikacjach o wspieraniu dobrym słowem ulubionego papieża i podobno wiernego i stałego przyjaciela dzielnej Polski. Warto jednak pamiętać, że papież zawsze stał na stanowisku akceptacji władzy swieckiej i takie zalecenia konsekwentnie przekazywano do Polski księżom, wspierającym powstania. Ten punkt widzenia zakłada wzajemne wykluczanie pojęć rewolucja i patriotyzm. I to jest również koncepcja dzisiejszych poprawiaczy historii.

autor: qaduc, data nadania: 2016-11-30 13:43:49, suma postów tego autora: 227

@qaduc 2016-11-30 13:43:49

W oficjalnej historiografii wciąż dominujące są poglądy rozpowszechniane przez rozmaitych miłośników tzw. wielkiej rewolucji francuskiej (i wszystkiego co z nią związane). Czasami jest to zresztą nieświadome powtarzanie mitów, które generują środowiska, krótko mówiąc, mające w tym swój bardzo długofalowy interes polityczny (bo kto naprawdę zyskał na tej całej rewolucji chyba nie ma potrzeby przypominać). I tutaj też być może kwi źródło owych niebywałych rewelacji dotyczących grabieży (wtedy jeszcze każde wojska parały się nią, w mniejszym lub większym stopniu; wątpię zresztą, czy ktokolwiek był w stanie przebić pod tym względem różne formacje zwane rewolucyjnymi, a zwłaszcza te z okresu wspomnianej "wielkiej" rewolucji francuskiej).

autor: motyl, data nadania: 2016-12-01 12:29:36, suma postów tego autora: 978

.

Dziewiętnastowieczni papieże "nie wspierali" polskich powstań. Straszne! Choć chyba nie tak bardzo jak z kolei (stosując tę samą logikę) "wspieranie" faszyzmu przez ich następcę Piusa XII.

autor: motyl, data nadania: 2016-12-01 17:58:20, suma postów tego autora: 978

Dodaj komentarz