Komentarze czytelników portalu lewica.pl Komentarze czytelników portalu lewica.pl

Przejdź do menu

Komentowany tekst

Paweł Jaworski: Ochotnicy wolności

Komentarze czytelników

Dodaj komentarz

@

"Stosunek IPN do Hiszpanii 1936-1939 r. dowodzi, że aby konsekwentnie zwalczać ideowych komunistów oczerniając ich jako “żołnierzy Stalina”, prawicowi propagandziści przyjmują perspektywę bliską frankistom i ich nazistowskim sprzymierzeńcom".

Traktowanie określenia "żołnierze Stalina" jako oczerniania, jest własnie przyjmowaniem perspektywy bliskiej frankistom i ich nazistowskim sprzymierzeńcom.

autor: lemski, data nadania: 2019-02-03 22:55:24, suma postów tego autora: 316

.

1. "Dąbrowszczacy. Na świecie szanowani, w Polsce poniżani"

Bzdura. Mało kto na świecie cokolwiek wie o tych całych Dąbrowszczakach. Dokładnie tak samo jak o ochotnikach z każdego innego kraju. Co jest zupełnie oczywiste. I trudno by było choćby na jotę inaczej. Dlaczegóż to bowiem szanowani mieliby być ochotnicy właśnie z Polski? A nie skądkolwiek indziej. Owszem na ogół jakoś tam całościowo kojarzone są BM. Ale tylko kojarzone. Nie sądzę bowiem by świat miał je za coś specjalnie poważać. Cenione one są natomiast w środowiskach lewicowych. Ale to jeszcze daleko i daleko nie "świat".

2. "opowiada z wyraziście lewicowej perspektywy"

Tak. I właśnie to świadczy o bezwartościowości takich prac. Dobre bowiem przedstawiają dane zagadnienie bez żadnej "perspektywy" (czy w praktyce brania tej bądź innej strony). To nawiasem mówiąc w ogóle różni historiografię polską (na ogół marną) o zachodniej (prawie zawsze czy zawsze dobrej).

autor: motyl, data nadania: 2019-02-04 10:40:49, suma postów tego autora: 1389

.

A tak w ogóle to kompletnie ale to kompletnie nie rozumiem tego sui generis zamieszania wokół owych Dąbrowszczaków. Po pierwsze jest to zaledwie epizod. I jak każdy epizod bez żadnego znaczenia dla całości. Po drugie BM może i walczyły o socjalizm czy coś tam w tym stylu, ale w pierwszym rzędzie broniły tej całej Republiki. Jak najbardziej burżuazyjnej. Lewica tymczasem robi z tego jakieś wielkie halo. Poza tym stronę przeciwną (faszystowską) też zasilali ochotnicy. Np. z faszystowskich wtedy Włoch. I bynajmniej nic w tym nadzwyczajnego. Ochotnicy to bowiem stały element wszystkich w historii konfliktów zbrojnych. Cóż, "walczyć" jest pewnie fajniej, w każdym razie mniej nudnie, od prowadzenia życia takiego codziennie zwyczajnego.

autor: motyl, data nadania: 2019-02-04 13:00:18, suma postów tego autora: 1389

@

Nie rozumiesz znaczenia mitu i symboli w życiu człowieka.
No i nie ma czegoś takiego jak pisanie "bez perspektywy". Inna sprawa, że to co dziś uchodzi za lewice swojej nie ma, ta powyżej to tylko płacz pt. "Antykomuniści, nie nazywajcie żołnierzami Stalina, bo nam przykro".

autor: lemski, data nadania: 2019-02-04 21:29:59, suma postów tego autora: 316

lemski 2019-02-04 21:29:59

1. "Nie rozumiesz znaczenia mitu i symboli w życiu człowieka".

Zgoda. W tym przypadku owa wojna hiszpańska wyraźnie gra na lewicy taką rolę (bądź również taką). Nb. osobiście jej lata wolę określać mianem hiszpańskiej tragedii.

2. "No i nie ma czegoś takiego jak pisanie bez perspektywy".

Bynajmniej. Jest. I to jak najbardziej. Z tym że, bo owa rozbieżność na tym się być może zasadza, ja mówię o historii sensu stricto. Zatem nie o historio-polityce. Tym bardziej też nie o pracach różnych polemicznych. Odpowiedziach na inne. Czyli tutaj lewicowej (Cisza) na prawicową (IPN czy coś tam z tych klimatów). Autorzy prac zachodnich prawie nigdy nie trzymają żadnej strony. Na ogół są obiektywni. Albo przynajmniej starają się takimi być. Btw. Podobnie skromne prace mego skromnego autorstwa (printed & on-line). Kiedyś, już dawno, w epoce właściwe jeszcze sprzed Internetu, ktoś o wydanej przeze mnie pracy (w formie książkowej) napisał, iż jest pod wrażeniem wyważenia akcentów w owej trudnej tematyce (mniejsza jakiej, raczej nie politycznej, choć może rzeczywiście nazwijmy to drażliwej). Niedawno zaś coś zbliżonego znalazłem pod mym on-line artykułem z hist. powszechnej (nb. dość chyba obszernym, ok. 50 tys. znaków). Reasumując. Obiektywizm jest możliwy. Trzeba jednak (I think so) wyzwolić się z okowów gromadności, kolektywizmu, stadności. Porzucić lojalność względem grupy (dla mnie lojalność wyjątkowo wręcz obrzydliwą). Inaczej mówiąc wznieść się na wyższy szczebel człowieczeństwa. Na indywidualizm (oczywiście nie w liberalnym tegoż znaczeniu vel nieporozumieniu).

3. "Inna sprawa, że to co dziś uchodzi za lewice swojej nie ma, ta powyżej to tylko płacz pt. "Antykomuniści, nie nazywajcie żołnierzami Stalina, bo nam przykro".

Tu też pełna zgoda.

autor: motyl, data nadania: 2019-02-06 11:11:36, suma postów tego autora: 1389

Frankiści też mieli robotniczą gałąź

Nazywała się falanga i była antykapitalistyczna, ale potem było w niej coraz więcej elementów arystokracji i wojskowych, więc skupiła się na nacjonalizmie i tradycjonalizmie

autor: tomasz_rysz, data nadania: 2019-03-17 08:52:28, suma postów tego autora: 1023

motyl

Interesujące. Powiadasz, że syn markiza i generała José Antonio Primo de Rivera y Sáenz de Heredia, markiz de Estella, Grand Hiszpanii, założył 'robotniczą' organizację?!

autor: lewicowiec, data nadania: 2019-03-17 09:16:47, suma postów tego autora: 467

@lew 17.03.

??? A swoją drogą, dlaczego by nie.

autor: motyl, data nadania: 2019-03-17 18:29:41, suma postów tego autora: 1389

Dodaj komentarz