Wielka Brytania: Groźba wyroku więzienia za odmowę służby w Afganistanie

[2010-03-02 15:16:56]

Brytyjskiemu żołnierzowi, który sprzeciwił się swej dalszej służbie w Afganistanie, grozi wyrok więzienia. Joe Glenton (na zdjęciu wraz z żoną) ma być 5 marca sądzony przed sądem wojskowym za oddalenie się bez powrotu, jak też usłyszeć dodatkowe zarzuty, związane z jego zaangażowaniem w ruch antywojenny. Według niektórych źródeł, ma mu grozić nawet 10 lat więzienia.

Wedle danych brytyjskiego Ministerstwa Obrony od 2003 r. miało miejsce 17 tys. podobnych wypadków wśród żołnierzy brytyjskich.

Obrońcy Glentona podkreślają, że był on pierwszym żołnierzem brytyjskim, który publicznie mówił o bezcelowości wojny w Afganistanie oraz przyznawał, że z tego względu odmawia dalszej służby.

Jak czytamy w udostępnionej również w języku polskim na stronie www.refusingtokill.net ulotce, Starszy szeregowy Joe Glenton (lat 27) wstąpił do armii w roku 2004, a w roku 2006 został wysłany do Kandaharu w Afganistanie. Choć wojsko i politycy twierdzili, że brytyjskie siły zbrojne są tam, by pomagać, Glentona zszokował fakt, że Afgańczycy występują przeciwko nim. Zawstydzony i pozbawiony złudzeń, zdezerterował w roku 2007. Dwa lata później oddał się w ręce armii. Z powodu oskarżeń o dezercję i inne przewinienia, grozi mu kara dziesięciu lat więzienia, jeśli zadecyduje tak sąd wojskowy. Glenton o swoim niezadowoleniu ze służby w armii mówił publicznie.

Glenton został aresztowany w listopadzie 2009 r., a następnie zwolniony pod warunkiem, że nie będzie publicznie wypowiadał się na temat inwazji NATO na Afganistan.

Miesiąc wcześniej Glenton przemawiał na Trafalgar Square w Londynie na demonstracji, która zebrała około 5 tys. osób. Mówił tam m.in.: Jestem tu dziś i stoję wśród was, gdyż to, czego dokonano w Afganistanie, to wielkie zło. Moje sumienie nie pozwala mi pozostawać częścią tego zła. Powstrzymanie go jest moim obowiązkiem wobec prawa i moralności. Jestem żołnierzem, mój zawód każe mi stać pod bronią. Oczekiwałem pójścia na wojnę, lecz oczekiwałem również, że stać będzie za tym uzasadniona prawnie i moralnie potrzeba obrony interesów kraju. Nie sądzę, bym mówiąc to posuwał się za daleko. Jest jasne, że w tym konflikcie o nic takiego nie chodzi, dlatego też zobowiązany jestem wystąpić w ten sposób.

Po jego aresztowaniu Lindsey German z brytyjskiej Koalicji "Stop Wojnie" (Stop The War Coalition) mówiła: Wielu przedstawicieli personelu wojskowego wypowiadało się w ostatnich dniach w mediach, broniąc tej przerażającej wojny. Wątpię by ktoś z nich został aresztowany. Prześladuje się żołnierza, który wierzy w to, że należy mówić prawdę w zgodzie z własnym sumieniem. Mówi to, co myśli większość ludzi: tej wojny nie da się wygrać i jest niemoralna. Ruch antywojenny robi wszystko dla uwolnienia Joego.

Glenton wysłał w lipcu 2009 r. list do premiera Wielkiej Brytanii Gordona Browna, w którym pisze między innymi: Piszę do Pana jako żołnierz służący w armii brytyjskiej. Głęboko niepokoi mnie fakt, że odwaga i męstwo moich towarzyszy broni stały się narzędziem polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych. Wojna w Afganistanie nie zmniejsza ryzyka terroryzmu, ani nie przyczynia się do poprawy życia Afgańczyków, ale oznacza dla nich śmierć i zniszczenie ich kraju. Wielka Brytania nie ma tam żadnego interesu.

W sierpniu 2009 r. list do brytyjskiego premiera wysłała z kolei Clare Glenton, żona Joego. Napisała w nim: Słysząc, że liczba Brytyjczyków zabitych w ciągu ośmiu lat konfliktu wynosi już 204, zadaję pytanie: "Ilu jeszcze, Panie Premierze?" Wzywam rząd brytyjski, by położył kres bólowi i cierpieniu tych dzielnych mężczyzn, kobiet i ich rodzin... Mój mąż i ja solidarnie podzielamy to stanowisko. Wszystko o co proszę to, aby każdy mężczyzna i każda kobieta poszli za głosem swego sumienia i sami wyciągnęli wnioski.

Jak piszą autorzy wspomnianej ulotki: Wojska brytyjskie okupują ten kraj w ramach NATO celem obrony interesów zachodnich, a zwłaszcza amerykańskich, koncernów. Chociaż w Afganistanie nie ma ropy naftowej, kontrola nad tym krajem jest kluczowa dla dominacji nad regionem posiadającym największe na świecie niewykorzystane złoża ropy i gazu. Stany Zjednoczone planują budowę rurociągu prowadzącego przez terytorium Afganistanu, aby zniweczyć rosyjskie i irańskie dążenia do zaopatrywania Europy i innych regionów w gaz ziemny.

Dodają: Osiem lat okupacji przez wojska NATO pogorszyło warunki życia Afgańczyków. W roku 2009, według danych ONZ, pod względem poziomu Wskaźnika Rozwoju Społecznego (dotyczącego zdrowia, wykształcenia, oczekiwanej długości życia, warunków życiowych itd.) kraj ten znalazł się na 181. miejscu wśród 182 państw. Tylko 14% kobiet umie czytać i pisać; umieralność związana z powikłaniami ciąży i poporodowymi jest 60 razy większa niż w krajach rozwiniętych; 50 proc. dzieci poniżej piątego roku życia cierpi na chroniczne niedożywienie. Prezydent [Hamid] Karzai (potępiony przez społeczność międzynarodową za sfałszowanie wyników niedawnych wyborów) wprowadził przepisy, które skutecznie legalizują gwałt i ściągają na kobiety groźbę głodu jeśli te odmówią pożycia seksualnego swoim mężom. Większość ofiar wojny to kobiety. Z szacowanej liczby 1,5 miliona osób zabitych w ciągu dwóch dekad konfliktu, 300 tysięcy to dzieci. Dziesięć milionów min lądowych spowodowało kalectwo setek tysięcy Afgańczyków.

Akcje w obronie Glentona odbywały się dotąd m.in. w Rosji, Nowej Zelandii, Niemczech i w Polsce. Obecnie planowane są m.in. w Colchester 5 marca przed budynkiem sądu, w którym ma się odbyć rozprawa Glentona, a także w Londynie (4 marca) oraz w Filadelfii w Stanach Zjednoczonych (4 marca), w Rzymie i w Cremonie we Włoszech (obie również 4 marca) i w Stambule w Turcji (5 marca).

W ubiegłym roku Glenton powiedział dla dziennika "The Daily Mail": Ludzie mówią, że jestem odważny, ale ja się wcale odważnym nie czuję - jestem naprawdę przerażony. Dodał jednak: Nie uciszą mnie. Nadal będę mówił i robił to, co uważam za słuszne. Muszę to czynić, bo inaczej już na zawsze będę musiał z tym żyć.

Paweł Michał Bartolik


drukuj poleć znajomym poprzedni tekst następny tekst zobacz komentarze


lewica.pl w telefonie

Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:


blogi - ostatnie wpisy


co? gdzie? kiedy?

Szukam książki
Poszukuję książek
"PPS dlaczego się nie udało" - kupię!!!
Lca
Podpisz apel przeciwko wprowadzeniu klauzuli sumienia w aptekach
https://naszademokracja.pl/petitions/stop-bezprawnemu-ograniczaniu-dostepu-do-antykoncepcji-1
Szukam muzyków, realizatorów dźwięku do wspólnego projektu.
wszędzie
zawsze
Petycja o opodatkowaniu księży
Nowy Lewicowy Vlog
Warszawa
Zapraszamy do współpracy
Polska
cały czas
"Czerwony katechizm" - F. Czacki
Zapraszam

Więcej ogłoszeń...


kalendarium

25 maja:

1892 - Urodził się Josip Broz, ps. Tito, podczas II wojny światowej organizator antyfaszystowskiego ruchu oporu, następnie do śmierci przywódca Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii.

1921 - Zmarł Émile Combes, polityk francuski, przewodniczący radykalnej lewicy republikańskiej, antyklerykał; doprowadził do zerwania konkordatu i usunięcia religii ze szkół.

1922 - Urodził się Enrico Berlinguer, sekretarz generalny Włoskiej Partii Komunistycznej, ideolog eurokomunizmu.

1926 - Urodził się Jan Józef Lipski; działacz KOR, w 1987 reaktywował PPS, senator OKP; wolnomularz, wybitny krytyk literacki.

1963 - W stolicy Etiopii Addis Abebie powołano Organizację Jedności Afrykańskiej (OJA).

1993 - Zmarł Buddhadasa Bhikkhu, tajski mnich buddyjski, twórca idei "Oświeconego Społeczeństwa" i socjalizmu dhammicznego.

2003 - Prezydentem Argentyny został peronista o odchyleniu lewicowym - Néstor Kirchner.


 
Lewica.pl na Facebooku