John Molyneux: Czym jest faszyzm?

[2010-12-02 17:10:39]

Najgorsza porażka poniesiona przez klasę robotniczą w XX wieku - dojście do władzy Hitlera i nazistów - doprowadziła bezpośrednio do najgorszej katastrofy człowieczeństwa w całym stuleciu, drugiej wojny światowej oraz najgorszej pojedynczej zbrodni przeciw ludzkości – Holocaustu. Ten bieg wydarzeń stawia szereg pytań o najwyższej politycznej wadze: co było przyczyną zjawiska nazizmu? Jaka była natura ruchu nazistowskiego? Co umożliwiło im przejęcie władzy? Czy można to było zatrzymać? Czy może się to zdarzyć znowu? Przede wszystkim, czego możemy się nauczyć z przeszłości, aby móc upewnić się, że nie zdarzy się to znowu?

Oczywiście, nie jest możliwe zająć się porządnie wszystkimi tymi sprawami w jednym artykule, ale postaram się przedstawić główne linie marksistowskiej analizy nazizmu, która może służyć jako podstawa pełniejszych odpowiedzi na powyższe pytania. Ta analiza została rozwinięta głównie przez Lwa Trockiego w latach 1929-33, tj. latach dochodzenia Hitlera do władzy w Niemczech i jest najbardziej zrozumiała w odniesieniu i kontraście do burżuazyjnej i ortodoksyjnie komunistycznej, tzn. stalinowskiej, interpretacji nazizmu.

Burżuazyjna wizja nazizmu, zawarta w tysiącach artykułów prasowych, książkach, filmach, programach telewizyjnych, etc., oscyluje pomiędzy rozumieniem go jako wytworu niemieckiego charakteru narodowego (jego rzekomego autorytaryzmu, militaryzmu, okrucieństwa, etc.) oraz jako produkt geniuszu zła jednego człowieka, Hitlera, który rzekomo zahipnotyzował cały naród swoją demonicznym krasomówstwem. Te dwie interpretacje, które są formalnie w sprzeczności względem siebie, są komplementarne w tym, że unikają jakiegokolwiek związku z siłami społecznymi a w szczególności związku z kapitalizmem.

Jednakże dwa proste i oczywiste fakty ujawniają fałszywość burżuazyjnej wizji w tych dwóch wersjach. Pierwszy to taki, że niemiecki nazizm był częścią międzynarodowego ruchu faszystowskiego, który nie rozpoczął się ani nie zakończył w Niemczech, ale który istniał z rozmaitym poziomem siły w prawie każdym kraju, wliczając rzekomo "umiarkowaną" Wielką Brytanię i który jako pierwszy doszedł do władzy wraz z Mussolinim we Włoszech. Drugi to taki, że Hitler i jego nazistowska partia stała się jedynie istotną siłą polityczną w Niemczech na fali międzynarodowego kryzysu gospodarczego, który rozpoczął się wraz z krachem na Wall Street w październiku 1929 roku. Przedtem rzekome krasomówcze siły Hitlera miały nikły wpływ na Niemców.

Dla Trockiego, i dla wszystkich marksistów, faszyzm jako całość był produktem i odpowiedzią na międzynarodowy kryzys kapitalizmu, który chwycił system po I wojnie światowej. Była to próba rozwiązania tego kryzysu w interesie kapitału, zrywała z demokracją parlamentarną, ustanawiając reakcyjną dyktaturę oraz niszcząc klasę robotniczą.

Do tej ogólnej analizy Trocki stworzył najistotniejszy dodatek. Dostrzegł, że faszyzm to nie był tylko sposób sprawowania władzy, czy trend polityczny promowany przez klasę kapitalistów jako taką, lub nawet przez część lub skrzydło wielkiego biznesu. Faszyzm rozpoczął się raczej jako prawdziwie masowy ruch niższej części klasy średniej lub drobnej burżuazji. Ta klasa cierpiała dotkliwie, a w szczególny sposób w czasie kryzysu gospodarczego: z jednej strony zgnieciona od góry przez banki i wielkie monopole, a z drugiej naciskana od dołu przez związki zawodowe i zorganizowaną klasę robotniczą. Doprowadzona do rozpaczy przez kryzys gospodarczy i poczucie zmielenia przez wielkie kamienie młyńskie dwóch głównych klas, drobna burżuazja "wpadła w szał" i stała się żyznym gruntem dla demagogii faszystowskiej.

To właśnie ta podstawa klasowa, która stanowiła klucz do zrozumienia faszystowskiej nazistowskiej ideologii, wliczając ich antysemicki komponent. Z jednej strony posiłkując się retoryką "anty-kapitalistyczną", ale skierowaną raczej przeciwko międzynarodowemu i finansowemu kapitałowi, niż przeciwko kapitałowi jako takiemu. Z drugiej strony, znacznie poważniejszej, gorzki anty-komunizm, anty-socjalizm i anty – trade-unioznizm. A dalej, jednoczący oba elementy, przynajmniej w wyobraźni faszystowskiej, antysemityzm – Żydzi jako złowroga konspiracja, stojąca zarówno za kapitałem finansowym, jak i komunizmem (czyż przecież Rothschild i Marks obaj nie byli Żydami?). W końcu stojąca ponad klasami mityczna egzaltacja państwem, narodem, przywództwem i rasą.

Drobno-burżuazyjna podstawa faszyzmu także ukształtowała jego rozwój jako ruchu. Bez znaczenia jak wielu wspierających przyciąga, faszyzm nie może sam wziąć władzy, ponieważ niższa część klasy średniej nie może skutecznie obalić klasy kapitalistycznej. Zamiast tego, musi być wyniesiona do władzy przez wielki biznes, jak to się stało w Niemczech jesienią 1932 roku. Ale klasa rządząca podejmie ryzyko częściowo zrzekając się kontroli ich państwa na rzecz niebezpiecznych outsiderów tylko pod olbrzymim naciskiem i musi zostać przekonana a) że surowość kryzysu jest taka, że nie może ona rządzić dalej w starym stylu, i b) że ryzyko rozpanoszenia się faszystów w organizacjach klasy robotniczej odniesie sukces. Równocześnie faszyści musieli udowodnić swoją wartość klasom rządzącym pokazując w praktyce swoją zdolność do stawania do walki z organizacjami klasy robotniczej na ulicach.

Jeśli drobno-burżuazyjna podstawa faszyzmu jest zależna od wielkiego biznesu, pozwala jednak zaoferować klasom rządzącym coś, co znajduje się poza ofertą "zwykłego" sprawowania władzy czy dyktatury wojskowej. To masowe kadry na poziomie szeregowych członków, które mogą roztrzaskać organizacje robotnicze w zakładach pracy, majątkach ziemskich, na ulicach daleko gruntowniej i skuteczniej niż operacje policji lub armii z zewnątrz.

Ta analiza rozwinięta w szczegółach przez Trockiego w jego błyskotliwym pisarstwie w The Struggle Against Fascism in Germany, nie tylko uchwyciła istotę faszyzmu, ale także pokazała jak można z nim walczyć. Wpierw, ponieważ faszyzm był śmiertelnym zagrożeniem dla wszystkich organizacji robotniczych, niezbędne było ustanowienie maksymalnej jedności klasy robotniczej przeciwko faszyzmowi za pomocą robotniczego Jednolitego Frontu (to właśnie tę jedność sabotował Stalin w latach 1929-33 ze swoim utra-lewicowym pomysłem, że socjaldemokraci byli socjalfaszystami). Po drugie, drobna burżuazja mogła być przeciągnięta na stronę klasy robotniczej lub przynajmniej zneutralizowana, zapewniając to, że socjalistyczna lewica mogłaby przekonująco prezentować się jako zdolna do rozwiązania chronicznego kryzysu systemu. W końcu oznaczało to udowodnienie w praktyce jej zdolności do obalenia kapitalizmu (znowu było to tylko to, czemu zapobiegał późniejszy sojusz stalinowskiej władzy z "postępową burżuazją" we "Froncie Ludowym").

Współczesne znaczenie tych lekcji powinno być jasne. Kryzys systemu, choć mniej ostry, niż w latach '30, wciąż jest z nami, a więc również zagrożenie faszyzmem - niezależnie od jego narodowego charakteru lub pojedynczych przywódców. Jeśli zagrożenie nie jest jeszcze bliskie, jeszcze bardziej rozsądne byłoby uszczypnięcie się w tyłek przez silną zjednoczoną akcję klasy robotniczej. Jednakże, aby wyeliminować faszystowskie zagrożenie na dobre, aby na dobre urzeczywistnić hasło "Nigdy Więcej" konieczne jest zniszczenie jego krwawiącego podłoża – systemu kapitalistycznego.

John Molyneux
Tłumaczenie: Artur Maroń


Tekst ukazał się w lipcu 2007 r. na blogu autora (johnmolyneux.blogspot.com).

drukuj poleć znajomym poprzedni tekst następny tekst zobacz komentarze


lewica.pl w telefonie

Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:



Ojczyzna nienawiści
online
24 września (czwartek), godz. 18.00-20.00
Discord Sejm RP
Polska
Teraz
Szukam książki
Poszukuję książek
"PPS dlaczego się nie udało" - kupię!!!
Lca
Podpisz apel przeciwko wprowadzeniu klauzuli sumienia w aptekach
https://naszademokracja.pl/petitions/stop-bezprawnemu-ograniczaniu-dostepu-do-antykoncepcji-1
Szukam muzyków, realizatorów dźwięku do wspólnego projektu.
wszędzie
zawsze
Petycja o opodatkowaniu księży
Nowy Lewicowy Vlog
Warszawa
Zapraszamy do współpracy
Polska
cały czas

Więcej ogłoszeń...


28 września:

1895 - Zmarł Gustaw Ehrenberg, poeta i działacz tajnego Stowarzyszenia Ludu Polskiego.

1918 - Urodził się Willi Ritschard, polityk szwajcarski, członek Szwajcarskiej Rady Związkowej (rządu) z ramienia Partii Socjaldemokratycznej, w 1978 prezydent Szwajcarii.

1919 - W Warszawie obradował Zjazd PPS-Opozycji, kierowanej przez T. Żarskiego i A. Landego. Zjazd opowiedział się za dyktaturą proletariatu w postaci Polskiej Republiki Socjalistycznej, współpracą z KPRP i przystąpieniem do Międzynarodówki Komunistycznej.

1930 - Urodził się Immanuel Wallerstein, lewicowy socjolog amerykański, twórca teorii systemu-świata.

1932 - Urodził się Víctor Jara, chilijski bard, gitarzysta, autor tekstów piosenek, poeta, pedagog, lewicowy aktywista polityczny.

1958 - Francja: Referendum ws. nowej konstytucji. Równe prawo głosu otrzymali wszyscy mieszkańcy francuskich kolonii.

1966 - Zmarł André Breton, francuski pisarz, główny teoretyk nadrealizmu. Członek Francuskiej Partii Komunistycznej, wydalony w 1933.

1969 - RFN: SPD Willy'ego Brandta odniosła zwycięstwo w wyborach do Bundestagu.

1970 - Zmarł John Dos Passos, amerykański prozaik, dramaturg, poeta i reporter. Autor m.in. "Manhattan Transfer", trylogii "USA" i pacyfistycznej powieści "Trzej żołnierze".

1970 - Zmarł prezydent Egiptu, Gamal Naser.

1994 - W Waszyngtonie Izrael i OWP podpisały porozumienie o autonomii dla Zachodniego Brzegu Jordanu.

2000 - Palestyna: Początek drugiej Intifady.

2003 - Zmarł Tadeusz Zieliński, polityk, prawnik, specjalista w zakresie prawa pracy. Rzecznik Praw Obywatelskich w latach 1992-96. Kandydat Unii Pracy w wyborach prezydenckich w 1995 r.

2007 - Salwador: Mauricio Funes został oficjalnie wybrany kandydatem lewicowego Frontu Wyzwolenia Narodowego im. Farabundo Marti (FMLN).


?
Lewica.pl na Facebooku