Adam Cioch: Nowy tygodnik na lewicy

[2016-07-18 12:51:12]

Z Adamem Ciochem rozmawia Przemysław Prekiel:

- Dlaczego odeszliście z tygodnika „Fakty i Mity”? Nie szkoda dorobku, wielu lat pracy na jego rzecz?


Adam Cioch: Odeszliśmy właśnie dlatego, że szkoda nam dorobku. Dalsze pozostawanie musiałoby się zakończyć katastrofą – zarówno nas, jako dziennikarzy, jak i całego tygodnika.

- Dlaczego dalsze trwanie w FiM miałoby zakonczyc sie dla Was katastrofą? Twoim zdaniem to koniec Faktów i Mitów? 

Nie sądzę, aby dalsze trwanie "FiM" miało być katastrofą dla nas. Ale nie wiem, czy "FiM" przetrwa - odeszła większość felietonistów, oraz niemal wszyscy dziennikarze ze stałego zespołu. Być może właściciele zaproszą nowych, ale to już będzie zupełnie inny tygodnik. Już teraz jest niezbyt podobny do tego jakim był 2 tygodnie temu. 

- Co się właściwie stało, że potrzebny był taki wstrząs? Rzadko bowiem się zdarza na rynku medialnym, aby prawie cała redakcja opuszczała jeden tytuł prasowy i zakładała nowy.

To nie jest aż takie rzadkie. Tak powstał „Przegląd” i „Do Rzeczy”, o ile dobrze pamiętam. W naszym przypadku okazało się, że naczelny prowadził podwójne życie, zupełnie sprzeczne z ideałami, o których pisaliśmy w tygodniku. Trzeba było albo się temu przeciwstawić, albo utrzymywać żenujące milczenie, albo kłamać. Nie chcieliśmy kłamać, ani milczeć. Woleliśmy skonfrontować siebie i czytelników z rzeczywistością. Chcieliśmy także przez bunt wyrazić nasz gniew jako pracowników, którymi próbowano manipulować i których traktowano protekcjonalnie. Może to także ośmieli innych pracowników w Polsce.

- Jest dziś miejsce na nowy tygodnik?

Polski rynek medialny, zwłaszcza po lewej stronie, jest tak ubogi, że jest miejsce niemal na wszystko. Tylko jest problem z przebiciem się, oraz pracą nad nawykiem czytania. Bo w kraju niedawnego powszechnego analfabetyzmu i półanalfabetyzmu jest z tym kłopot niemały – Polacy czytają 6 razy mniej gazet niż Szwedzi i 2,5 raz mniej niż Czesi. W Polsce prawie wszystko jest zresztą bardzo powierzchowne i nie na serio – nie tylko religijność i poglądy polityczne. Także pragnienie informacji wydaje się powierzchowne. No ale jest przynajmniej o co i o kogo walczyć.

- „Tygodnik Faktycznie” będzie kontynuacją „Faktów i Mitów”? Czy będzie to zupełnie nowy tygodnik, poruszający nowe tematy, których brakowało w poprzednim tygodniku?

Będzie zarówno kontynuacją treści jak i zmianą. Na pewno będzie istotna sprawa świeckości instytucji publicznych, ale chcemy być znacznie bardziej skoncentrowani na innych sprawach społecznych. W większym stopniu udostępnimy także łamy dla debat politycznych i światopoglądowych.

- Jaką linię redakcyjną przyjmuje zespół? Swego czasu „Fakty i Mity” mocno promowały współpracę z partią Janusza Palikota.

Chcemy być tym, czym jesteśmy w istocie jako zespół – środowiskiem progresywnym, emancypacyjnym, równościowym, poszukującym. I tu mała niespodzianka być może – dla niektórych z nas mają znaczenie nie tylko reformy w duchu prospołecznym, ale również sprawy własności środków produkcji. Dla mnie np. pracownicza własność to ważna sprawa, którą uważam za klucz do większej demokratyzacji i równowagi sił w społeczeństwie. Mamy zatem wewnątrz zespołu nurt – nazwijmy go tak - socjalistyczny i chcemy, aby był on widoczny na łamach gazety.


- Co znajdzie się na łamach „Tygodnika Faktycznie”? „Fakty i Mity” miały świetnym felietonistów, m.in. Piotra Ikonowicza i Annę Grodzką.

Jest już u nas Piotr Ikonowicz, Anna Grodzka, socjalliberał Jan Hartman. Jest Piotr Szumlewicz, a także zajmujący się lewicującym świeckim humanizmem Marek Krak, oraz Tomasz Kozłowski – religijny filozof o emancypacyjnych poglądach. Dwaj ostatni to trzon naszego działu światopoglądowego. Będą oczywiście informacje z kraju i ze świata, analizy, dział historyczny i nasza mocna strona – dział reportażu oraz dziennikarstwo śledcze. Także rozrywka.

- Kto stanął na czele nowego tygodnika?

Na czele zespołu stanął Grzegorz Tamecki, wydawca. To on przyszedł nam na ratunek w potrzebie. Udało nam się ułożyć bardzo partnerskie relacje.

drukuj poleć znajomym poprzedni tekst następny tekst zobacz komentarze


lewica.pl w telefonie

Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:


blogi - ostatnie wpisy


co? gdzie? kiedy?

Czy jest lewica w Polsce ?
Wrocław, ul. Bogusławskiego 41
29 października (niedziela), godz. 17.00
DZIEŃ SPOTKAŃ Z OKAZJI 100. ROCZNICY REWOLUCJI PAŹDZIERNIKOWEJ
Warszawa, ul. Długa, 29, I piętro, sala 115
4 listopada (sobota), godz. 15.00 - 19.00
Konferencja "Żydzi a rewolucja październikowa"
Warszawa, Instytut Historyczny UW, Sala Kolumnowa (parter)
19 października, godz. 11.15-19.00
Gender Studies IBL PAN - rekrutacja
Warszawa, ul. Nowy Świat 72
do 20.10.2017
Szukam muzyków, realizatorów dźwięku do wspólnego projektu.
wszędzie
zawsze
Najnowszy numer "Dalej! pismo socjalistyczne"
www.dalej.org
wiosna-lato 2017
Petycja o opodatkowaniu księży
Nowy Lewicowy Vlog
Warszawa
Zapraszamy do współpracy
Polska
cały czas
"Czerwony katechizm" - F. Czacki

Więcej ogłoszeń...


kalendarium

21 października:

1902 - USA: Zakończył się 5-miesięczny strajk górników zrzeszonych w United Mine Workers.

1918 - Po opuszczeniu więzienia Karol Liebknecht stanął na czele Związku Spartakusa.

1920 - W Czechosłowacji ukazał się pierwszy numer dziennika "Rudé Právo", centralnego organu KPCz.

1934 - Rada Naczelna PPS warunkowo uznała możliwość współpracy z KPP.

1941 - W Londynie zmarł Herman Lieberman, polityk PPS, skazany w procesie brzeskim, minister sprawiedliwości w rządzie Wł. Sikorskiego.

1945 - Wybory we Francji: kobiety po raz pierwszy głosują; zwycięstwo wyborcze komunistów (26 proc. głosów).

1956 - Władysław Gomułka został I sekretarzem KC PZPR i rozpoczął cześciową reformę systemu.

1961 - W Belmont w Stanach Zjednoczonych zmarł Karl Korsch, wybitny filozof marksistowski, działacz ruchu robotniczego, atakował zarówno leninizm jak i centryzm i rewizjonizm.

1967 - Sto tysięcy demonstrantów protestowało w Waszyngtonie przeciwko wojnie w Wietnamie; doszło do starć z wojskiem.

1969 - Socjaldemokrata Willy Brandt został wybrany na kanclerza RFN.

1998 - Socjaldemokrata Massimo D'Alema został premierem Włoch.


 
Lewica.pl na Facebooku