Piotr Ciszewski: Tam żyją smoki

[2017-01-25 23:37:36]

Dawni kartografowie rysując mapy i nie wiedząc co umieścić w nieznanych rejonach świata pisali nieraz „tam żyją smoki”. Zaludniali te krainy również najdziwaczniejszymi stworami i najdzikszymi barbarzyńskimi ludami. Po niedawnej wizycie we Francji dochodzę do wniosku, że taki jest niestety stan wiedzy tamtejszego społeczeństwa na temat Europy Środkowej i Wschodniej. Co więcej media czy organizacje chcące ten stan zmieniać, należą, nawet wśród ideowej lewicy, do mniejszości.

Jak sobie zaszkodzić

Europa Zachodnia zbiera konkretne konsekwencje tej niewiedzy. We Francji, prasa zbliżona do związków zawodowych bije na przykład na alarm, że Alstom, koncern zajmujący się produkcją taboru kolejowego, planuje przeniesienie produkcji na wschód. Ma się to wiązać z masowymi zwolnieniami oraz zamykaniem fabryk we Francji. Pojawia się nawet obawa iż firma chce całkowicie wycofać się z Francji, ze względu na „zbyt wysokie koszty pracy”. Prezydent Francois Hollande twierdzi, że będzie interweniował, a robotnicy zachowają miejsca pracy, jednak ten polityk jeśli obiecuje, to tylko obiecuje.

Taka sytuacja ma miejsce, ponieważ przez lata od wejścia Polski i innych krajów Europy Środkowej i Wschodniej do Unii Europejskiej francuskie związki zawodowe i lewica nie zadały sobie nawet trudu, aby przeanalizować sytuację w nowych państwach członkowskich. Być może, podobnie jak na przykład polska lewica, wierzyły, że standardy socjalne będą równane w górę, więc ani Francji, ani Polsce to nie zaszkodzi. Ta wiara bardzo szybko nie wytrzymała konfrontacji z rzeczywistością. Wciąż jednak zachodnim związkom zawodowym brakuje pomysłu na kampanie skierowane do emigrantów z Polski i innych krajów „nowej” Unii Europejskiej. Zamiast zatrudnić choćby mieszkających we Francji Polaków do organizowania struktur wśród rodaków, tłumaczeń, analiz oraz codziennej pracy na rzecz pracowników, zadowalają się doraźnymi akcjami tylko w niektórych branżach. Efekt jest taki, że na konfliktach pracowniczych korzysta Front Narodowy oferujący proste rozwiązania – winni są nie kapitaliści, lecz „obcy” zabierający „prawdziwym Francuzom” pracę.

Priorytety

Niestety optymizmem nie nastraja również lektura francuskiej prasy lewicowej. Zarówno w centrolewicowym „Liberation”, jak i powiązanym z Francuską Partią Komunistyczną (PCF) „l'Humanite” tematy związane z Polską goszczą bardzo rzadko. Jeśli już się pojawiają, to, nawet w prasie „komunistycznej” są przedstawiane niczym na łamach „Gazety Wyborczej” przez pryzmat sporu między kapitalistycznymi partiami i „zagrożeniami demokracji”, na które uwagę zwraca Parlament Europejski. Doniesienia z Ukrainy to z kolei często kalka rządowej, kijowskiej propagandy sączącej się na Zachód.

Łatwiej trafić na dokładną, klasową analizę sytuacji w Palestynie czy Brazylii niż w Europie Środkowej i Wschodniej. Ruchy społeczne i organizacje z naszego rejonu Europy są w efekcie kompletnie nieznane. Nawet „l’Humanite” nie zamieszcza na przykład informacji o represjach wobec radykalnej lewicy w Polsce, ani nie prowadzi żadnych kampanii solidarnościowych.

Przekłada się to także na brak zainteresowania Francuzów zaangażowanych w działalność społecznej lewicy. W rozmowach dziwili się oni na przykład, że w Polsce są anarchosyndykaliści czy komuniści. Wschód to przecież dzikie tereny, na których ludzie nie wychodzą z kościołów, do gejów strzela się na ulicach, a społeczeństwa modlą się do swoich dyktatorów. O wiele łatwiej wśród radykalnej lewicy znaleźć ekspertów od na przykład Bliskiego Wschodu niż państw współtworzących UE.

Brzemię cywilizowanego lewaka

Za brakiem wiedzy niestety często idzie przekonanie o posłannictwie. Jeśli już ktoś zainteresuje się Europą Środkową i Wschodnią, to najczęściej tylko po to aby nieść jej posłannictwo oraz dobrą nowinę. Taki współczesny neokolonializm nie dziwi w przypadku rządu oraz prawicy. Ich celem jest znalezienie rynków zbytu dla francuskich produktów, siły roboczej dla kapitalistów i posłusznych polityków w dzikich krajach, których będzie można kontrolować poprzez fundusz różnych fundacji.

Dziwi jednak przejawianie podobnych skłonności przez większość radykalnej lewicy. Jeśli już jest ona zainteresowana ruchami z Polski czy innych podobnych państw, to tylko po to, aby kreować podporządkowane jej partie i „liderów”. Oto cywilizowani lewicowcy z Zachodu mają przynieść ciemnemu ludowi tematy, którymi powinien się zajmować, pokazać formy działania skopiowane z zachodu oraz namaścić. Oczywiście wina leży również po „naszej” stronie. Istnieją bowiem osoby, które większość swojej działalności poświęcają nie na budowanie ruchów społecznych czy politycznych, lecz utrzymywanie kontaktu z zachodem. Widać to na przykładzie relacji kilku takich osób z Polski z Francją. Wykorzystują swoje osobiste kontakty i przeszłość do szerzenia całkowicie oderwanej od rzeczywistości wizji tego, co dzieje się w Polsce, a jednocześnie, co ciekawe, również powielanie propagandy prawicowych władz Ukrainy na temat konfliktów na Wschodzie.

Składa się to na bardzo nieciekawy obraz wiedzy radykalnej lewicy we Francji o Polsce. Jeśli posiada jakąś wiedzę, to najczęściej od wspomnianych „specjalistów”. Najsmutniejsze jest to, że bardzo niewiele osób i organizacji ma w ogóle chęć zdobywania wiedzy z niezależnych źródeł. W dobie internetu i mediów elektronicznych nie wymaga to przecież tytanicznego wysiłku.

Aby zacząć budować rzeczywistą solidarność międzynarodową, konieczne jest wymazanie z mapy Europy obszarów oznaczonych „tam żyją smoki”. Oczywiście wymaga to również od polskiej lewicy zainteresowania się tym co rzeczywiście dzieje się na Białorusi, Ukrainie czy w Rosji i rezygnacji z uniocentrycznego postrzegania świata.

Piotr Ciszewski


drukuj poleć znajomym poprzedni tekst następny tekst zobacz komentarze


lewica.pl w telefonie

Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:


blogi - ostatnie wpisy


co? gdzie? kiedy?

Nacjonalizm zgubą Rzeczpospolitej
Opole, Wegeneracja, ul. Młyńska
25 marca (sobota), godz.17.30
Petycja o opodatkowaniu księży
Nowy Lewicowy Vlog
Warszawa
Zapraszamy do współpracy
Polska
cały czas
"Czerwony katechizm" - F. Czacki
Zapraszam
LeftRadio - Lewicowe radio
Internet
-
Szukam" Metody interpretacji historii Argentyny" N.Morano
Kampania Historia Czerwona i Czarno-Czerwona
RASIZM I PRZEMOC – ROSNĄCE ZAGROŻENIE!

Więcej ogłoszeń...


kalendarium

26 marca:

1794 - W manufakturze Rehana w Warszawie wybuchł bunt przymusowo umieszczonych w niej robotników, spowodowany potwornymi warunkami bytowymi. Stłumiono go siłą.

1807 - W Lisowie urodził się Bogdan Jański, pierwszy chronologicznie polski socjalista, saintsimonista.

1905 - Zamach bombowy bojowca PPS Stefana Okrzei na cyrkuł policyjny w Warszawie, dokonany w celu zwabienia i zamordowania oberpolicmajstra Nolkena. W toku walki Okrzeja został ranny i aresztowany

1936 - W Częstochowie policja zaatakowała protestujących bezrobotnych, zabijając jedną osobę i raniąc kilka.

1940 - W Baltimore urodziła się Nancy Pelosi, od 2007 r. Spiker Izby Reprezentantów USA. Reprezentuje lewe skrzydło Partii Demokratycznej.

1942 - W Nowym Jorku urodziła się Erica Jong, amerykańska poetka, powieściopisarka, eseistka, przedstawicielka nurtu feministycznego w literaturze.

1995 - Zakończenie XXX Kongresu PPS - przyjęcie uchwały o zjednoczeniu PPS Mulaka i Ikonowicza.

2005 - Zmarł James Callaghan, brytyjski polityk, 1976-79 premier W. Brytanii z ramienia Partii Pracy.


 
Lewica.pl na Facebooku