Wrocław: Czym dla lewicy może być Październik'56?

[2018-12-07 22:59:17]

Niestety, zabrakło refleksji czym dziś może być „Październik ‘56” dla polskiej lewicy. Czy ta spontaniczność, ludowość i robotnicza samoorganizacja (czyli ruch opowiadający się i reprezentujący zdecydowanie interesy ludzi pracy najemnej), podążający m.in. ku Polsce zdecentralizowanej, jednocześnie samorządnej i bliskiej idei „spółdzielczości” najszerzej rozumianej jest współcześnie możliwa ? Szkoda, że zabrakło właśnie tak postawionych refleksji i że z sali nikt nie starał się ich podjąć.

Przykro, iż mimo wielokrotnych i powtarzanych zaproszeń w różnej formie, polityczne partie i ruchy społeczne mieniące się lewicowymi nie wykazały jakiegokolwiek zainteresowania tą ważną tradycją polskiej lewicy.

To jest też - moim zdaniem - ten aspekt tradycji i przesłania „Października’56”, którego dzisiejsza lewica w naszym kraju nie rozumie. I dlatego też może nie potrafi wzbudzić – z różnych zresztą względów – tego poparcia (nie mówiąc już o entuzjazmie) u ludzi pracy najemnej, którzy winni być jej naturalnym elektoratem.

Radosław S. Czarnecki

29 listopada odbyła się kolejna debata w ramach wrocławskiego Społecznego Forum Wymiany Myśli. Tym razem poświęcono ją temu wszystkiemu, co związane jest z pojęciem polskiego „Października ’56”.

W debacie jako gość specjalny wystąpił zastępca redaktora naczelnego "Przeglądu" Paweł Dybicz, autor książki na ten temat (jak również współautor wszystkich książek wydawanych przez Oficynę Wydawniczą związana z tym lewicowym tygodnikiem). Drugim panelistą był Radosław S. Czarnecki, filozof, niezależny publicysta lewicowy, bloger i współzałożyciel inicjatywy SFWM-Wrocławi. Debatę moderowała socjolożka, nauczycielka akademicka, dr Ewa Groszewska. Gościny (jak zawsze) debacie udzieliło Stowarzyszenie „Pokolenia” oraz „Współpraca Polska–Wschód” we Wrocławiu.

Słowo wstępne wygłosiła wieloletnia przewodnicząca Rady Dolnośląskiej Stowarzyszenia „Pokolenia” Bożena Bamwenda, wprowadzając osobistą refleksją do zasadniczej debaty.

Paweł Dybicz we swym pierwszym wystąpieniu nakreślił problematykę wewnętrzną i zewnętrzną okresu nazywanego popularnie „Październikiem’56” (chodzi przede wszystkim o śmierć Józefa Stalina i Bolesława Bieruta, a także efekty jakie przyniósł XX Zjazd KPZR oraz słynne przemówienie Chruszczowa). Nacisk położył przede wszystkim na robotniczy, autentycznie oddolny charakter wystąpień mas pracujących (klasa robotnicza, ta reprezentująca wielkie zakłady przemysłu, miała wtedy w Polsce wymiar klasyczny, tak jak to ujmował w swych dziełach Karol Marks). Również przedstawił – na podstawie faktów i dokumentów (książka „Październik’56”) – manipulacyjny i nie prawdziwy obraz współczesnej, prawicowej, mainstreamowo-liberalnej narracji w tym temacie, przedstawiającej owe wydarzenia wyłącznie jako niepodległościowo-narodowy ruch.

Rozwijając w następnych wystąpieniach to zagadnienie przywołał m.in. postacie Władysława Gomułki i Lechosława Goździka oraz całą symbolikę, ich działalność i jej społeczny odbiór oraz to z czym obie te osoby były wówczas kojarzone. Doskonały opis tamtych nastrojów znaleźć też można w zapisie rozmów Karola Modzelewskiego i Andrzeja Werblana w książce pt. "Polska Ludowa".

Elementy wolnościowo-antystalinowskie, ułożenia stosunków ZSRR na podstawie partnerskiego układu, miały miejsce w retoryce i nadziejach uczestników tych wydarzeń, ale przede wszystkim zawrzeć je można w późniejszym wyartykułowanym haśle: "Socjalizm tak, wypaczenia nie". Zagadnienia socjalne, partnerstwa nie tylko w relacjach Polska – ZSRR ale przede wszystkim w najszerzej pojętych stosunkach władza - klasa robotnicza (czy ludzie pracy najemnej) która miała być wg oficjalnej narracji hegemon ustrojowym, stanowiły zasadniczy nurt tamtych wystąpień.

Radosław S. Czarnecki w swoich wystąpieniach panelowych zajął się bardziej sferą nastrojów, filozofią, pozwalającą zrozumieć istotę tamtego wybuchu niezadowolenia i społecznych oczekiwań. Zwłaszcza, że magia „Października’56” roku gdzieś uleciała, tak jak wszystko co w Polsce (i nie tylko) uznawane za lewicowe, kojarzone z lewicą, z wartościami przez nią wyznawanymi. Czy przyczyną jest to, na co zwracał uwagę Jose Saramago, portugalski pisarz, literat, noblista, do końca swych dni zdecydowany człowiek lewicy, tak w formie i w treściach wypowiadanych publicznie czy na kartach swych książek (członek Portugalskiej Partii Komunistycznej): Lewica to ruch który w przeszłości reprezentował jedne z największych nadziei ludzkości, ale z czasem stracił rolę jaką dotąd odgrywał gdyż sprzedał się prawicy”? I czy „Październik’56” był początkiem tego sprzedawania się prawicy - jak patrzą nań dziś demoliberałowie, nacjonaliści i tzw. prawdziwi Polacy-patrioci? Czy może stanowił jedynie mało udaną, nieskuteczną de facto, próbę odnowienia, regeneracji i tchnienia nowego ducha w lewicowe idee?

Zwracano uwagę na wymiar symboliczny manifestacji ludu Warszawy, robotników z miejscowych zakładów pracy na Placu Defilad. Była to największa spontaniczna manifestacja w Polsce do pielgrzymek papieża (mówi się nawet o ok. 1 mln zebranych) i stanowiła poparcie społeczne jakie uzyskał wówczas Władysław Gomułka, autentyczny trybun ludowy i przywódca, który uzyskał gremialne poparcie. m.in. od nawet od tak zdeklarowanego antykomunisty i osoby prześladowanej w czasach stalinizmu, jakim był kard. Stefana Wyszyński. Oczywiście na pewno ogromną role miały tu prześladowania jakim został poddany Gomułka na początku lat 50-tych, ale także nieugięta i narodowa w swym wymiarze postawa wobec przywódców radzieckich całego KC PZPR od przewodnictwem Gomułki jesienią 1956 roku (słynne spotkanie i rozmowy z Chruszczowem).

O tych niuansach mówił także red. Dybicz. Jego zdaniem niemałą rolę w takiej, a nie innej postawie Polaków, co zaowocowało bezkrwawym i niezwykle rozważnym i realistycznym rozwiązaniem na prawdę poważnych problemów, grożących nowym „Budapesztem”, odegrały z jednej strony właśnie wydarzenia na Węgrzech, a z drugiej strony – stanowisko Komunistycznej Partii Chin i Mao Zedonga wobec groźby radzieckiej interwencji w Polsce. Pośrednikiem w przekazywaniu tych informacji był ówczesny I Sekretarz KC PZPR Edward Ochab.

Odnośnie słynnej manifestacji na pl. Defilad w Warszawie, gdzie Gomułka wygłosił słynne przemówienie, bez kartki i ad hoc. Tej masy ludzi nikt nie zmuszał do uczestnictwa w tym wiecu, nikt ich nie zwoził autobusami, jak na słynne miesięcznice czy pielgrzymki korporacyjne do Częstochowy. Ta atmosfera entuzjazmu i nadziei przełożyła się to potem na wyniki wyborów do Sejmu, w których „głosowanie bez skreśleń”, wedle list zaproponowanych przez kierownictwo PZPR, poparł w orędziu do narodu prymas Polski wspomniany już Stefan Wyszyński.

Wśród uczestników debaty znalazł się człowiek, który jako młody student Politechniki Warszawskiej uczestniczył wówczas w owym zgromadzeniu. Podzielił się swoimi wrażeniami, wspomnieniami jak to „na prawdę było”. Mówił o tych tłumach podążających na miejsce wiecu, o zatłoczonych ulicach wokoło placu, o tym, że Gomułka szedł piechotą „z białego domu” na pl. Defilad bez żadnej ochrony (porównanie z dzisiejszymi elitami rządzącymi Polska jest dramatyczne w tym względzie), ocierając się o zwykłych ludzi, o robotników w ubraniach roboczych idących prosto z fabryk itd. On sam był przez moment na wyciągnięcie ręki od tow. Wiesława. I ten – jego zdaniem – autentyczny, podniosły i radosny nastrój jaki udzielił się wszystkim. I owacja, gdy Gomułka skończył swe przemówienie.

Podczas dyskusji warto zwrócić uwagę na dwa głosy z sali, wrocławskich filozofów-marksistów: prof. dr hab. Zbigniewa Wiktora i dra Włodzimierza Lutego. Prof. Wiktor pokazał – w swoim stylu – negatywne efekty „Października’56”: odejście od pryncypiów marksizmu (klasycznie rozumianego, bez ewolucyjnego „ukąszenia”), ustępstwa na rzecz Kościoła (uważał iż układ Gomułka–Wyszyński zmusił państwo do znacznych ustępstw, co zapoczątkowało wstęp do późniejszej klerykalizacji państwa i stosunków społecznych), zmianę stosunków własnościowych na wsi, osłabienie de facto sił socjalistycznych.

Polemizował z nim dr Włodzimierz Luty, stawiając właśnie na ewolucyjny charakter marksizmu i ciągłe dostosowywanie się praktyki do zmiennej sytuacji społecznej, politycznej, a także do miejscowej kultury najszerzej rozumianej. Zwrócił również uwagę zebranych na spontaniczność i rozwagę manifestujących, a także wymiar międzynarodowy „Października’56”.

Ten wątek podniósł też obecny na sali Tadeusz Kalinowski, przedstawiciel warszawskiego Społecznego Forum Wymiany Myśli i tamtejszy działacz społeczny.

Debatę zakończyła owocna sprzedaż książek (nie tylko „Październik’56”) wydanych do tej pory przez oficynę związana z tygodnikiem "Przegląd", które przyjechały do Wrocławia razem z gośćmi ze stolicy.


drukuj poleć znajomym poprzedni tekst następny tekst zobacz komentarze


lewica.pl w telefonie

Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:


blogi - ostatnie wpisy


co? gdzie? kiedy?

PROTESTY ŻÓŁTYCH KAMIZELEK WSTRZĄSAJĄ FRANCJĄ - CO SIĘ DZIEJE?
Warszawa, ul. Długa 29, I piętro, sala 107
12 grudnia (środa), godz. 18.30
PPS dlaczego się nie udało, kupię!!!
Lca
Podpisz apel przeciwko wprowadzeniu klauzuli sumienia w aptekach
https://naszademokracja.pl/petitions/stop-bezprawnemu-ograniczaniu-dostepu-do-antykoncepcji-1
Szukam muzyków, realizatorów dźwięku do wspólnego projektu.
wszędzie
zawsze
Petycja o opodatkowaniu księży
Nowy Lewicowy Vlog
Warszawa
Zapraszamy do współpracy
Polska
cały czas
"Czerwony katechizm" - F. Czacki
Zapraszam
LeftRadio - Lewicowe radio
Internet
-

Więcej ogłoszeń...


kalendarium

12 grudnia:

1841 - W Londynie powstała Gromada Praga Ludu Polskiego. Nazwa nawiązywała do rzezi Pragi w powstaniu kościuszkowskim. Organizacja w swym programie głosiła rewolucję agrarną oraz łączyla socjalizm z chrześcijaństwem.

1886 - Urodził się Adam Pragier, ekonomista, działacz socjalistyczny, poseł PPS, za rządów sanacji więzień twierdzy brzeskiej.

1890 - W Berlinie powstało Towarzystwo Socjalistów Polskich.

1916 - Zmarła Helena Patursson, pisarka pochodząca z Wysp Owczych, feministka.

1925 - Położono kamień węgielny pod budowę pierwszej kolonii Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

1946 - Francja: Na czele mniejszościowego rządu złożonego z samych socjalistów stanął Leon Blum.

1947 - Palestyna: Żydowska organizacja terrorystyczna Irgun przeprowadziła zamachy bombowe na autobusy w Hajfie i Ramli. Zginęło 27 osób, a 30 zostało rannych.

1969 - Włochy: 17 osób zginęło, a 88 zostało rannych w wyniku wybuchu bomby podłożonej przez neofaszystów w Mediolanie.

2015 - Arabia Saudyjska: Po raz pierwszy kobiety wzięły udział w wyborach samorządowych.


 
Lewica.pl na Facebooku