Evelyne Pieiller: Tako rzecze Harari

[2020-02-24 08:16:22]

Książki Yuvala Noaha Harariego biją rekordy popularności. Koktajl filozofii, biologii, genetyki i historii dla niektórych jest wyrafinowaną rozrywką intelektualną, dla innych drogą do odkrycia prawdziwej natury ludzkiej. A może to po prostu zbiór konformistycznych banałów?

Łącząca historię z naukami ścisłymi próba przeanalizowania wydarzeń obejmujących 100 tys. lat – tego, co się wydarzyło i co wydarzy się na Ziemi, to ambitne zadanie. Nawet w trzech tomach. Jednak urodzony w 1976 r. Yuval Noah Harari, profesor historii na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie, był nieustraszony. I miał rację. Pierwsza część jego trylogii, Sapiens [1], sprzedała się na całym świecie w 8 mln egzemplarzy. We Francji od chwili pojawienia się w księgarniach 2 września 2015 r. Sapiens pozostaje na liście bestsellerów, zaś następne tomy, choć nie zdobyły jeszcze takich szczytów, są już niedaleko – druga część, Homo deus, sprzedała się w 4 mln egzemplarzy [2]. Książką Sapiens zachwycali się: Bill Gates, Mark Zuckerberg, Barack Obama, Carlos Ghosn i artysta Damien Hirst. Imponujące. Harari został namaszczony na wielkiego filozofa m.in. przez Jareda Diamonda, autora słynnego Upadku. Krótko mówiąc, jest on dziś „najważniejszym myślicielem na świecie” [3], autorem – jak celnie podsumowano na stronie intermetowej wydawnictwa Fnac – „książki-pomnika, śmiałej i prowokacyjnej”, która „stawia pod znakiem zapytania wszystko, co – jak się nam zdawało – wiedzieliśmy o ludzkości”. Faktycznie – tłusty kąsek.

Religia, Google i łagodny kapitalizm


Sapiens, podobnie jak kolejne tomy, to poszukiwanie „klucza do zrozumienia naszej historii i naszej psychologii” [4]. Kluczem tym jest zdolność ludzkiego gatunku do nazwania nieistniejących bytów i do dzielenia się nimi – ta dokonana poprzez ludzki język „poznawcza rewolucja” pozwoliła stworzyć zbiorowe fikcje. Odtąd „dzięki wierze w powszechne mity duża liczba nieznających się osób może z powodzeniem współpracować”. Homo sapiens żyje więc w podwójnej rzeczywistości, obiektywnej i wyobrażonej, ale potężniejsza staje się rzeczywistość wyobrażona: religia, naród, Google … Uniwersalne zasady, liberalizm, socjalizm? To mity, które na dodatek potrafią bardzo szybko ewoluować: „W 1789 r. ludność Francji zmieniła swoje przekonania niemal z dnia na dzień”. To niebezpieczne mity, zwłaszcza wiara w rozum i wolną wolę. Krótko mówiąc, są to „prawa, siły, byty, miejsca, które istnieją tylko w zbiorowej wyobraźni” [5], które skłaniają ludzi do „krucjat, rewolucji socjalistycznych, obrony praw człowieka”.

Nie chcę być niemiła, lecz to odczytanie historii ludzkości nie jest dalekie od kawiarnianych banałów typu: wszystko jest kwestią przekonań, prawda nie istnieje, uniwersalizm tym bardziej. Obiektywna rzeczywistość rozpływa się w opowieści, jaką z niej robimy. Rozumiemy, że autor ma obsesję materializmu historycznego i „komunizmu”, z którego uczynił symbol tragicznej pomyłki. Jego zwolennicy – jak sądzi – „wierząc w komunistyczny raj” gotowi byli „zaryzykować nuklearny holokaust” [6]. Jest to myśl znakomicie kompatybilna z obowiązującą dziś ideologią, zwłaszcza że, według autora, kapitalizm, inna wersja skoncentrowanej na człowieku religii, „złagodził ludzką przemoc i zwiększył tolerancję i współpracę”. No dobrze. Jeśli chodzi o postulowaną przez prawa człowieka równość – musimy się bez niej obejść. Jakże, mając choć trochę zdrowego rozsądku, można nie dostrzec, że to bzdura? – pyta Harari. Na przykład zdolność do bycia szczęśliwym jest genetyczna, ludzie z natury są nierówno nią obdzieleni…

Jak w Matrixie


Trzeba jeszcze zrozumieć, w jaki sposób te iluzje kształtują się i wpisują w modyfikowaną przez siebie „obiektywną” rzeczywistość. Tego nie wiemy. Nie wiemy tym bardziej, że nauka, postulująca racjonalność, wymyka się mityzującej „narracji”. Albowiem Harari wierzy w naukę. W Homo deus pisze: „być może pewnego dnia przełom w neurobiologii pozwoli nam wyjaśnić wszystko, komunizm i krucjaty w kategoriach ściśle biochemicznych”. Decydujące jest nasze „biologiczne oprogramowanie”. Nie dziwi więc jego pogląd, że „nasze DNA nadal wierzy, że żyjemy na sawannie”, że wciąż panują te piękne czasy, kiedy nie byliśmy jeszcze „ekologicznymi seryjnymi zabójcami”. Podkreśla, że naukowcy coraz częściej skłonni są „twierdzić, że ludzkie zachowanie determinowane jest przez hormony, geny i synapsy”. Innymi słowy, ludzie mogą sobie opowiadać swoje historyjki, a w gruncie rzeczy tańczą tak, jak im zagra wrodzona mechanika neuronalna.

Ale co uruchamia mechanikę, łączy synapsy, co ostatecznie sprawia, że wytwarzamy chociażby słowa i myśli? To czynią ustalone przez geny i środowisko przyrodnicze „algorytmy”. Refleksja, praca emancypacji? Nie, algorytmy. Powiedzmy to sobie jasno: jesteśmy zaprogramowani. Jak w Matrixie, tyle, że dla nas nie ma żadnej nadziei. Nie możemy się stąd wydostać. Dopiero pod koniec trzeciej książki autor sugeruje pewne rozwiązanie – medytację vipassana. W żartobliwy sposób zwierza się nam, że ją uprawia [7]. Pozwala ona zrozumieć, że „życie nie ma sensu i że wcale nie musimy go szukać”, jak uważał Budda, a także pogodzić się z faktem, że jaźń, jak każdy inny wyobrażeniowy byt, jest fikcją.

Producent banałów

W tych okolicznościach trudno zrozumieć, dlaczego Harari uważa, że „bardziej niż masowe bezrobocie powinno niepokoić nas przesunięcie się autorytetu z ludzi na algorytmy” [8]; albo dlaczego boi się ryzyka cyfrowej dyktatury, pozwalającej na fuzję „infotechnologii” z „biotechnologią” w celu opracowania algorytmów najbliższych pragnień każdego z nas – o ile ma środki. Byłby to koniec istnienia homo sapiens, ale przecież jego rządy na Ziemi „nie wytworzyły jak dotąd zbyt wiele rzeczy, z których moglibyśmy być dumni”, więc…

Harari lansuje jak może banały charakterystyczne dla koncepcji świata liberałów: wszystko jest względne; nie ma ostatecznej prawdy; istnieje pierwotna natura ludzka; rozum służy przykryciu tak naprawdę determinujących nasze działania emocji, które nim kierują, itd. Rozumiemy, że mógł zostać zaproszony na Forum Gospodarcze w Davos. Trudno jednak pojąć, dlaczego potraktowano go tam poważnie.

Evelyne Pieiller
tłum. Anastazja Dwulit



[1] Yuval Noah Harari, Sapiens. Une brève histoire de l’humanité, Albin Michel, Paryż 2015.
[2] Yuval Noah Harari, Homo deus. Une brève histoire du futur, Albin Michel, Paryż 2017.
[3] Thomas Mahler, „Yuval Noah Harari, le penseur le plus important du monde”, Le Point, Paryż, 20 września 2018.
[4] Yuval Noah Harari, Sapiens, op. cit. Dalsze cytaty z tej książki, o ile nie zaznaczono inaczej.
[5] Yuval Noah Harari, Homo deus, op. cit.


Harari w 2013 r.; fot. flickr.com


drukuj poleć znajomym poprzedni tekst następny tekst zobacz komentarze


lewica.pl w telefonie

Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:



Ojczyzna nienawiści
online
24 września (czwartek), godz. 18.00-20.00
Discord Sejm RP
Polska
Teraz
Szukam książki
Poszukuję książek
"PPS dlaczego się nie udało" - kupię!!!
Lca
Podpisz apel przeciwko wprowadzeniu klauzuli sumienia w aptekach
https://naszademokracja.pl/petitions/stop-bezprawnemu-ograniczaniu-dostepu-do-antykoncepcji-1
Szukam muzyków, realizatorów dźwięku do wspólnego projektu.
wszędzie
zawsze
Petycja o opodatkowaniu księży
Nowy Lewicowy Vlog
Warszawa
Zapraszamy do współpracy
Polska
cały czas

Więcej ogłoszeń...


28 września:

1895 - Zmarł Gustaw Ehrenberg, poeta i działacz tajnego Stowarzyszenia Ludu Polskiego.

1918 - Urodził się Willi Ritschard, polityk szwajcarski, członek Szwajcarskiej Rady Związkowej (rządu) z ramienia Partii Socjaldemokratycznej, w 1978 prezydent Szwajcarii.

1919 - W Warszawie obradował Zjazd PPS-Opozycji, kierowanej przez T. Żarskiego i A. Landego. Zjazd opowiedział się za dyktaturą proletariatu w postaci Polskiej Republiki Socjalistycznej, współpracą z KPRP i przystąpieniem do Międzynarodówki Komunistycznej.

1930 - Urodził się Immanuel Wallerstein, lewicowy socjolog amerykański, twórca teorii systemu-świata.

1932 - Urodził się Víctor Jara, chilijski bard, gitarzysta, autor tekstów piosenek, poeta, pedagog, lewicowy aktywista polityczny.

1958 - Francja: Referendum ws. nowej konstytucji. Równe prawo głosu otrzymali wszyscy mieszkańcy francuskich kolonii.

1966 - Zmarł André Breton, francuski pisarz, główny teoretyk nadrealizmu. Członek Francuskiej Partii Komunistycznej, wydalony w 1933.

1969 - RFN: SPD Willy'ego Brandta odniosła zwycięstwo w wyborach do Bundestagu.

1970 - Zmarł John Dos Passos, amerykański prozaik, dramaturg, poeta i reporter. Autor m.in. "Manhattan Transfer", trylogii "USA" i pacyfistycznej powieści "Trzej żołnierze".

1970 - Zmarł prezydent Egiptu, Gamal Naser.

1994 - W Waszyngtonie Izrael i OWP podpisały porozumienie o autonomii dla Zachodniego Brzegu Jordanu.

2000 - Palestyna: Początek drugiej Intifady.

2003 - Zmarł Tadeusz Zieliński, polityk, prawnik, specjalista w zakresie prawa pracy. Rzecznik Praw Obywatelskich w latach 1992-96. Kandydat Unii Pracy w wyborach prezydenckich w 1995 r.

2007 - Salwador: Mauricio Funes został oficjalnie wybrany kandydatem lewicowego Frontu Wyzwolenia Narodowego im. Farabundo Marti (FMLN).


?
Lewica.pl na Facebooku