
Aleksander Kamkow: Częstochowa jako mikrokosmos problemów polskich samorządów
Chcecie zrozumieć, co poszło nie tak z transformacją? Przyjedźcie do Częstochowy. Gdyby nie Jasna Góra, Częstochowę wymienianoby jednym tchem... [0]
Tomasz S. Markiewka: Zacznijmy od elementarza - nie jesteśmy przedsiębiorcami
W III RP nie udało się wytworzyć zbiorowej tożsamości pracowników. A raczej udało się rozbić wszelkie próby jej wytworzenia.
Kiedy czyta się... [4]
Artur Troost: Naziści Schrödingera albo czy Hitler był lewakiem
Naziści doszli do władzy przy pomocy najbogatszych niemieckich kapitalistów, w ich interesie przeprowadzili pierwszą w historii masową prywatyzację,... [1]
Julian Mordarski: 251 milionów i państwo dalej łatane zrzutką
Łatwogang zrobił rzecz wielką. Ponad 251 mln zł dla dzieci chorujących onkologicznie to realne pieniądze, realna pomoc i wysiłek tysięcy ludzi,... [2]
Aleksander Radomski: Człowiek na sprzedaż. Dlaczego Marks wciąż jest aktualny
Napisz kilka zdań o sobie. Tak zaczyna się dziś nowoczesna selekcja. CV, profil zawodowy, LinkedIn, „krótka autoprezentacja”. Brzmi... [5]
Artur Troost: Francuska lewica odetchnęła z ulgą po wyborach samorządowych
Wkrótce po ogłoszeniu wyników swój sukces ogłosili socjaliści, konserwatyści, niepokorni, nacjonaliści, komuniści… Niemal każda siła, która... [0]
Piotr Ikonowicz: Między wojną a ludobójstwem
„Mam tyle rakiet, że mogę zaatakować dowolny kraj i wygrać.” Zaatakował Iran i póki co nie wygrał. Żeby uspokoić rynek ropy i gazu... [1]
Jakub Szafrański: Widmo Róży Luksemburg nad Zamościem
Spór o tablicę upamiętniającą Różę Luksemburg w Zamościu urósł do rangi ogólnopolskiej awantury. Wystarczyło kilku antykomunistycznych aktywistów, by... [2]
Więcej...


Marta Gospodarczyk: Chopin, Mentzen i inżynier Karwowski. O polskim męstwie
Młody mężczyzna w wojskowej kurtce podobnej do tej, którą nosił Robert de Niro w filmie Taksówkarz, czule zajmuje się małą dziewczynką, najpewniej... [0]
Łukasz Najder: Kapitalizm, lewica, monolog
Lewica miota się przed społeczeństwem niczym zdesperowany klaun albo rozdygotany iluzjonista próbujący zyskać uznanie wymagającej publiki. I nigdy... [0]
Karol Templin: O konflikcie ukraińskim w paradygmacie realizmu
Trwający konflikt ukraiński nadal pozostaje tematem mocno obecnym medialnie publikacjami o różnym stopniu emocjonalnego zaangażowania i obiektywizmu.... [0]
Tomasz Miłkowski: Ściana
Tytuł tego spektaklu trafia w sedno współczesnych konfliktów i podziałów. To „THE WALL” czyli ściana dzieli ludzi, ogradza i wyklucza,... [0]
Filip Ilkowski: Cały świat, sikorki i rewolucja pracownicza
Na zachętę zacznijmy od tego, że tę książkę warto przeczytać, niezależnie od wszelkich jej słabości. I to nie tylko dlatego, że mieliśmy rzadką... [0]
Jarosław Klebaniuk: Jak pies
Na najnowszą premierę WTW warto się wybrać. Oczywiście osoby bardzo religijne i bardzo pruderyjne mogą nie doświadczać entuzjazmu w trakcie oglądania... [0]
Więcej...


Radosław S. Czarnecki: Oto cała platforma
[2019-09-07 18:57:53]
Po decyzji Grzegorza Schetyny, iż to Małgorzata Kidawa-Błońska jest kandydatem Koalicji Obywatelskiej / PO na premiera – w razie wygrania przez tę koalicję wyborów - mainstream demoliberalny, sieroty po Unii Wolności i akolici „platformerskiego” sposobu uprawiania polityki wydali okrzyk zachwytu, uważając iż to coś zmienia w przestrzeni publicznej debaty i sposobie uprawiania polityki nad Wisłą i Odrą. Nie jest to rejterada przed Kaczyńskim, jak odpowiadają Platformie pisowscy politycy i propisowskie media. To jest po prostu powielenie modelu prowadzenia polityki w Polsce bez osobistej odpowiedzialności i stanięcia twarzą w twarz z problemami, jaki zaordynowała nam onegdaj Akcja Wyborcza „Solidarność” z Krzaklewskim na czele. Model ten powielił potem trzykrotnie Kaczyński. „Wódz” rezyduje na tylnym siedzeniu w parlamencie, pozostając szefem klubu parlamentarnego i ugrupowania, które wygrało wybory, ale kieruje rządem kto inny, będący marionetką, kukiełką, królikiem wyciągniętym z kapelusza prestidigitatora, sterowanym analogicznie do tego jak KC PZPR sytuował się wobec rządu w Polsce Ludowej.
Jak można poważnie traktować takie ugrupowanie polityczne? Wielokrotnie w ciągu ostatnich czterech lat zarzucało ono PiS-owi i personalnie Kaczyńskiemu rozdzielenie tych funkcji szefa partii zwycięskiej w wyborach i stanowisko premiera rządu. Zarzut słuszny. Zwycięstwa wyborcze, prezesowanie formacji, która wygrała wybory i nominowanie na premiera powolnych sobie osób: w przeszłości był to Marcinkiewicz, obecnie Szydło i Morawiecki jr, to kpina z podstawowych zasad demokracji. Jak konfrontować te ciągłe zapewnienia „platformersów” o najwyższych standardach etyczno-moralnych oraz merytoryczności w prowadzeniu przez nich polityki, gdy w starciu ze swoim – jak głoszą – zasadniczym i głównym politycznym konkurentem (choć te różnice między PO i PiS-em, jak nawet na tym przykładzie widać są raczej drugo- i trzeciorzędne) takimi decyzjami powielają krytykowany sposób prowadzenia polityki? Jak poważnie traktować „wodza” – Schetyna cały czas kreuje się na takie demoliberalne alter ego Jarosława Kaczyńskiego - i najpoważniejszej siły opozycyjnej kiedy efektem jest mizerna replika naczelnika z Żoliborza, jedynie mocno przypudrowana i ubarwiona klasycznie neoliberalnymi frazesami?
Może i Małgorzata Kidawa-Błońska jest odpowiednią osobą na to eksponowane stanowisko. Nie wiem. Ale forma i podteksty towarzyszące ogłoszeniu tej decyzji przez Schetynę są żenujące. Po raz nie wiadomo który to środowisko i akolici bezkrytycznie wielbiący ów twór polityczny oraz wszystko co z nim jest związane pokazują, iż nic, kompletnie nic, z zachodzących procesów w Polsce, Europie i na świecie nie rozumieją. Porażki w kolejnych wyborach traktują jako zjawisko z metafizycznych czy nadprzyrodzonych przestrzeni. Było dobrze, tylko niewdzięczny lud się zbiesił i dał się przekupić. Nie patrzą na procesy światowe, europejskie w sposób holistyczny i nie wyciągają z tego jakichkolwiek racjonalnych konkluzji. No ale jeśli za całym kryzysem tzw. demoliberalnego porządku i zwycięstwami prawicowych populistów stoi pociągający za wszystkie sznureczki z Kremla Putin, to co można powiedzieć o jakości takich politycznych tuzów? Jak można ich poważnie traktować? No i ten serwilistyczny, lizusowski i absolutnie bezrefleksyjny jazgot owych akolitów w proplatformerskich mediach zawsze był jest i będzie – abstrahując od merytorycznych zarzutów m.in. wcześniej tu podniesionych – tragiczny. Tu obróci się koniec końcem przeciwko Kidawie–Błońskiej. Bo co za cymbał podnosi na piedestał, równocześnie z tą nominacją, jej rodzinne koneksje z czasów II RP mające stanowić (w jego zamyśle) podstawowy element predestynujący do premierostwa RP? Uzasadnia tym samym:
- po pierwsze, ciągłe przywiązanie elit politycznych PO (a wcześniej „Mumii Wolności” i klonów około „mumijnych”) do stosunków i porządków politycznych II RP, które to 1 września 1939 runęły niczym domek z kart. A po owocach ich ponoć poznacie
- po drugie, świadczy to o przywiązaniu elit „platformerskich” (tak jak to miało miejsce w nieboszczce „Unii Wolności”) do ekskluzywności, paternalizmu i wyniosłej elitarności charakteryzujących sanacyjne środowiska „Warszawki”, Krakowa i Lwowa
- po trzecie, przywiązanie polskiego społeczeństwa (cokolwiek by na ten temat sądzić i jak to nie komentować) do egalitaryzmu jest powszechnie znane. M.in. z tego tytułu PiS cieszy się takim zaufaniem u wyborców (choć o tym się nie mówi i nie podkreśla się tego akurat aspektu, gdyż stwarza raczej wrażenie owej egalitarności niż ma to miejsce na prawdę), a „platformersi” absolutnie tego nie rozumieją i tych „znaków czasu” nie potrafią absolutnie odczytać. Bo i skąd?
Nasz polski egalitaryzm w połączeniu z niechęcią – delikatnie mówiąc – do elit oraz pamięć o rządach Platformy (chcąc nie chcąc też jak PiS nawiązujących do tradycji i politycznych konotacji z czasów II RP) i lokajskim zachwytem nad rodzinnymi tradycjami przyszłej Pani Premier, które są już same z siebie wspaniałym, namaszczonym przez tradycję II RP aplauzem dla tej kandydatury na Premiera źle wróżą tak Platformie jak i samej, może i sympatycznej wobec arogancji Schetyny , Kidawie-Błońskiej.
I na koniec, idąc śladem uzasadnień i podnoszonych konotacji rodzinnych Kidawy-Błońskiej eksponowanych przez usłużne PO media, rodzi się pytanie: czy dynastyczność jest pożądaną i pozytywną cechą nowoczesnej demokracji?
Radosław S. Czarnecki fot. Wirtualna Polska
|
lewica.pl w telefonie
Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:
-
Szukam wspólnika do programu zwalczania nienawiści w internecie
- Polska
- 22 luty 2026
-
Warszawska Socjalistyczna Grupa Dyskusyjno-Czytelnicza
- Warszawa, Jazdów 5A/4, część na górze
- od 25.10.2024, co tydzień o 17 w piątek
-
Fotograf szuka pracy (Krk małopolska)
- Kraków
-
Socialists/communists in Krakow?
- Krakow
-
Poszukuję
-
Partia lewicowa na symulatorze politycznym
- Discord
- Teraz
-
Historia Czerwona
-
Discord Sejm RP
- Polska
- Teraz
-
Szukam książki
-
Poszukuję książek
Więcej ogłoszeń...
24 maja:
1743 - W Boudry urodził się Jean-Paul Marat, francuski polityk czasów rewolucji francuskiej, dziennikarz i lekarz, wolnomularz.
1905 - Urodził się Michaił Szołochow, radziecki pisarz, laureat Literackiej Nagrody Nobla.
1945 - Utworzono Uniwersytet Łódzki, Politechnikę Łódzką, Politechnikę Gdańską i Politechnikę Śląską.
1972 - Frakcja Czerwonej Armii (RAF) dokonała w zachodnioniemieckim Heidelbergu zamachu na kwaterę główną armii amerykańskiej w Europie.
2013 - Rafael Correa (Alianza PAIS) został zaprzysiężony na trzecią 4-letnią kadencję.
2019 - Zmarł Jan Guz, związkowiec, 2004-19 przewodniczący OPZZ.
?