Komentarze czytelników portalu lewica.pl Komentarze czytelników portalu lewica.pl

Przejdź do menu

Komentowany tekst

Pilawski: Co dalej? Lewica po wyborach cz. 2.

Komentarze czytelników

Dodaj komentarz

Przykra prawda

o PPP.
Manipulacyjne praktyki, długotrwałe związki ze skrajną prawicą, instrumentalne traktowanie zwolenników i wyborców...
A do tego - zerowa skuteczność polityczna.
Bilans miażdżący.

autor: ABCD, data nadania: 2007-11-01 11:45:35, suma postów tego autora: 20871

SLD jest "bez winy"...

"Dla lidera PPP głównym przeciwnikiem pozostawała inna siła na lewicy, a nie rządząca prawica." - tak rzecze Pilawski.
To ciekawe że Pilawski tą inną siłę lewicy utożsamia z LiD czyli formacją kompletnie bezideową, w działaniu często wdrażającą pomysły istotnie neoliberalne i prawicowe.
Pilawski zarzuca PPP iż w deklaracji programowej nie porusza mocno kwestii światopoglądowych. Tylko czy aby to nie SLD przez lata te kwestie oddawało prawicy lekką ręką i czy aby nie przypadkiem Miller nie zabiegał o poparcie episkopatu w sprawie wejścia Polski do UE.
Pilawski streszcza historię PPP. Otóż rzeczywiście historia tej formacji była pełna zawirowań programowych i w sumie długo ludzie dziś związani z PPP musieli dojrzewać aby deklarować własną lewicowość.
Być może jednak należy też streścić historię $LD.
To ta partia przemianowana z PZPR na początku lat 90-tych dokonała zwrotu ideowego który w praktyce z lewicowością nie miał nic wspólnego. Jak formacja która przez lata utrzymywała w świadomości ludzi iż zjednoczoną partią komunistów i lewicowych socjalistów tak szybko przeszła na pozycje socjaldemokratyczne i zgodziła się na nowy plan "reform" pisany przez orędowników restauracji kapitalizmu.

autor: CHErwony, data nadania: 2007-11-01 11:57:12, suma postów tego autora: 1000

PPP - jak na razie lustrzane odbicie patologii występującej w głównym nurcie polskiej polityki

Marnie wygląda historia i dorobek "kanapy politycznej" pt PPP, która aspiruje do roli głównej siły lewicy na lewo od SLD. Jeśli tak ma wyglądać lewicowa konkurencja dla LiD-u, to karierowicze z LiD-u mogą spać spokojnie.
Autorytaryzm Ziętka, typowy dla polskich partii "klikowy" sposób podejmowania decyzji, jakieś narodowe wariactwa, strach przed Europą - to kiepska alternatywa dla głównych sił politycznych w Polsce.

autor: marcos, data nadania: 2007-11-01 13:14:09, suma postów tego autora: 59

Polski oddział Kominformu czuwa i demaskuje

Pilawski pisze: "PPP prezentowała się jako partia wyrosła z buntu pokrzywdzonych w wyniku przemiany ustrojowej.", a mimo to uważa, że "PPP nie podkreślała swego lewicowego charakteru – pozycjonowała się przede wszystkim jako siła antyliberalna, sprzeciwiająca się kapitalizmowi opartemu na wyzysku (...) wyrosła przede wszystkim z dawnych dążeń części działaczy 'Solidarności' do wyłonienia reprezentacji świata pracy."

Wstrząsający fakt: "W przyjętym w grudniu 2005 r. statucie Polskiej Partii Pracy nie ma żadnej wzmianki o jej lewicowym charakterze..."
A w statucie SLD i SdPL oraz Unii Pracy jest, jak najbardziej!

Zgroza: "antyliberalne przesłanie PPP, przeciwstawienie Polski salonu Polsce biednych ludzi, przypominało PiS, zaś retoryka antywojenna PPP – Ligę Polskich Rodzin". Przypominało jako żywo - i czytelnik sam zrozumie, co z tego wynika!

I jeszcze jedno: "Sposobem na sprawiedliwą Polskę, zwalczenie bezrobocia, poprawę warunków życia ludzi pracy miała być budowa 'suwerennego i niepodległego państwa polskiego'".
Czyli coś tak, jak uważała historyczna PPS, mnie się zdaje.

Oj, Pilawski, Pilawski...

autor: ak, data nadania: 2007-11-01 13:51:28, suma postów tego autora: 85

Szkoda,

że niewiele dowiadujemy się z tego tekstu o wpływie, jaki na kierownictwo PPP uzyskały grupki skrajnie lewicowych ekstremistów.

autor: ABCD, data nadania: 2007-11-01 15:16:21, suma postów tego autora: 20871

ABCD

Nie wyobrażasz sobie jak te grupy "niszczą" od wewnątrz PPP.
Tak to one na złą drogę sprowadzają tą partię.
Precz z tą lewacką hołotą!

autor: CHErwony, data nadania: 2007-11-01 20:05:33, suma postów tego autora: 1000

Uwaga na marginesie.

Polska Partia Pracy Ziętka i Olszewskiego to tylko podejrzana socjaldemokracja nacjonalistycznego chowu.I historycznie i programowo PPP jest partią burżazyjną.To banda politycznych hoksztaplerów i cwaniaków podszywajacych się pod lewicę.Żaden lewicowiec nie ma tam czego szukać.Teraz panuje moda na lewicowość nawet antysemicko-nacjonalistyczna "Samoobrona" opisuje się jako "lewica" mimo, że to partia obszarników i burżujów.Cały ten "lewicowy" program PPP został napisany przez pseudotrockistów (mandelowiec ZMK, taaffowcy z GPR), którzy prowadzą bezwstydny entyryzm w tej hoksztaplerskiej partyjce byłych KPN-owców i AWS-owców.A wszystko po to, żeby zachować mit "lewicowej" "Solidarności" w której ogonie zawsze się wlekli.

autor: Roux, data nadania: 2007-11-01 21:06:06, suma postów tego autora: 180

Na lewicy wszędzie równo

i tu g. i tam ...

Nie lekceważyłbym tekstu Pilawskiego jest b. solidny jak i inne tego autora.
W zasadzie jest to zimna analiza stanu istniejącego, na ogół bez wniosków.
Przydałaby się pogłębiona analiza społecznego odbioru lewicowej partii po lewej stronie SLD poparta jakimiś badaniami opinii publicznej.
Nad wnioskami radzę dobrze się zastanowić.

autor: Adrem63, data nadania: 2007-11-01 21:10:11, suma postów tego autora: 2295

.

PPP to kontynuacja KPN, ZChN, Alternatywy i innych partyjek prawicowych nieudaczników.Teraz wieja wiatr z lewa a na prawicy zrobiło sie za tłoczno to udaja "lewicę".Hańbą dla lewicowców jest popieranie tych hoksztaplerów politycznych.Zresztą co to za "lewicowcy" ? Tylko pseudotrockiści z GPR i poststalinowska tzw.:"KPP" ciągną się w ogonie tych oszustów.Wieczna hańba im za to.

autor: Roux, data nadania: 2007-11-01 22:03:52, suma postów tego autora: 180

Adrem63

Oczywiście, że tekstu Pilawskiego lekceważyć nie wolno. I to wcale nie z uwagi na jego wątpliwą "solidność", bo przebija z niego z góry założona teza.

Powód jest inny: jest taka jedna partia, która tak naprawdę lewicowa nigdy nie była, ale zbudowała swoją siłę i pomyślność aktywu dzięki zajęciu na scenie politycznej miejsca, które w cywilizowanych krajach przypada autentycznej lewicy. Przez ostatnich kilkanaście lat robiła wszystko, co mogła, by nie dopuścić do wyrośnięcia konkurencji. Przykładów takiego działania jest aż nadto i nic nie wskazuje, by miała zrezygnować z kontynuowania procederu.

Dojrzewanie ideowo-programowe PPP i wzrost jej siły politycznej (prawda, że powolny, ale jednak wzrost) stanowi dla niej na dłuższą metę śmiertelne zagrożenie.

Skoro PPP i Ziętka nie dało się kupić, należy ich upupić. Na początek obsmarować w oczach tych, którzy mogliby zasilić lub wspierać z zewnątrz działania PPP, czyli środowisk konsekwentnej lewicy.

Nie dziwota, że Kartagina ma w tym sojuszników w postaci dyszących nienawiścią ejbisidów, bo przecież żyjemy w polskim piekle. Ale to, że sypnął kasą Kominform, trochę jednak zastanawia.

autor: ak, data nadania: 2007-11-01 22:35:53, suma postów tego autora: 85

...

ak, Pilawski po prostu zebrał w swoim tekście to, co od dawna jest powszechnie znane tym, ktorzy nie mają klapek na oczach. Nie ma w tym tekście żadnej z góry założonej tezy, zresztą nawet gdyby była to nie zmieni to faktu, że PPP ma bardzo podejrzaną przeszłośc, stosuje szmatławe metody, a cechuje ją mizeria i niekonsekwencja programowa. To już wiedzą wszyscy poza etatowymi funkcjonariuszami PPP naiwnymi sierotkami marysiami.

autor: Durango 95, data nadania: 2007-11-01 22:46:14, suma postów tego autora: 3848

...

A, jeszcze jedno: co jak co, ale "dojrzewanie programowe" w PPP się nie dokonuje w żadnej mierze. Wystarczy wspomnieć postawę tej partii w trakcie tzw. strajku pielęgniarek, gdzie PPP uwikłała się we współpracę z prywatyzatorami służby zdrowia, nie potrafiąc sformułować natomiast żadnego lewicowego, klasowego stanowiska w sprawie tego procederu. Środowisko Sierpnia 80 było programowo mocniejsze nawet w czasach współpracy ze skrajną prawicą, bo wtedy w gronie jego ekspertów np. w dziedzinie energetyki czy górnictwa zasiadali uznani fachowcy, jak choćby dr Gabriel Kraus. Teraz natomiast wystarczy popatrzeć na skład Rady Programowej PPP by umrzeć ze śmiechu: kilku łebków plus kilku mitomanów, których poważnie nie traktuje nikt poza sektami radykalnej lewicy.

autor: Durango 95, data nadania: 2007-11-01 22:59:30, suma postów tego autora: 3848

Grażdanin Duriengo

Bacz, że cokolwiek złego byś nie powiedział o PPP, mówisz to o ostatniej, jedynej w tej i dającej się przewidzieć chwili, partii próbującej budować lewicową alternatywę dla SLD.

Czy jej się to uda - nie wiem. Możliwe, że dołączy do zalegających pobocze polityki trupów PPS, Unii Pracy, Racji, Unii Lewicy (o NL nie wspominam, bo ta nie zdołała wyjść poza stadium życia poczętego).
Ale jednak istnieje szansa, że PPP przetrwa i będzie się prawidłowo rozwijać. Jest to szansa nie tylko dla Ziętka i jego drużyny, ale i dla wszystkich, co serca mają mniej więcej po lewej stronie.

Wobec tego faktu - cała reszta to peerdoły.

autor: ak, data nadania: 2007-11-02 06:03:48, suma postów tego autora: 85

zgadzam sie

nawet jak szli do wyborow pod szyldem Alternatywy to przynajmniej mieli pare wybitniejszych postaci do zaoferowania, z tytulami naukowymi i jakims dorobkiem, jak chociazby D. Grabowski.

autor: wojtas, data nadania: 2007-11-02 07:38:36, suma postów tego autora: 4863

ak

Odwróćmy sprawę: właśnie to, co tu napisałeś o PPP - że posłużę się twoim określeniem - to oczywiste pierdoły. Fakty są zaś takie, że nijak się do tych pierdół mają.
Taki ogląd spraw jest zdecydowanie bardziej prawdziwy.
Dowodem na to jest choćby dziwny fakt, że nie zostałeś członkiem PPP. Gdybyś chociaż odrobinę szczerze wierzył w swoje proroctwo, byłbyś od dawna członkiem PPP, prawda?

autor: krik, data nadania: 2007-11-02 10:11:13, suma postów tego autora: 1649

ak,

niby masz rację, a ja nie chcę wchodzić w dyskusję na temat subiektywnego odbioru tego tekstu, ale to nie jest tak,
że jest jakieś miejsce na scenie politycznej, które się należy temu co tam siebie widzi.
Miejsca są limitowane, a wykidajło (LUD) pilnuje aby nikt podejrzany nie wchodził,
a czasem nawet daje kopa w d. (LiS, wcześniej UW).
Dlatego nie negując osiągnięcia PPP, bądź co bądź była jedyną lewicową partią, która miała listy we wszystkich okręgach i uzyskała dostęp do tuby medialnej,
trzeba widzieć, że w sumie osiągnięto za mało.
Za mało jak na oczekiwania i za mało jak na możliwości.
Dlatego radzę PPP przeprowadzenie badań opinii publicznej, aby się dowiedzieć jak wyborcy widzą (widzieli) tą partię.
Na pierwszy rzut oka wydaje mi się, że byłyby to wypowiedzi typu:
PPP a kto to jest
Oni nie mają programu
To partia roszczeniowa
To skrajne lewactwo
Oni nie mają istotnego zaplecza intelektualnego
W tym ostatnim zgadzam się z Wojtasem, bo zauważyłem to samo.
Istotną sprawą jest postać lidera, „Mojżesza”, bo to w PPP też jest problem po utracie Podrzyckiego, który swoją pozycję budował długo.
Trzeba pomóc B. Ziętkowi wyrosnąć. Trzeba zabiegać o poparcie Zw. Zaw. To nie jest łatwa droga, bo jak sobie przypominam to Unia Pracy z R.Bugajem i paroma innymi znanymi postaciami także walczyła na progu o wstęp na scenę polityczną.
Czym się kieruje wykidajło ? To warto wiedzieć i postarać się kupić karty wstępu.
W Niemczech była dość słaba partia lewicowa w landach po DDRowskich teraz jest dużo silniejsza, a sondaże wskazują na 14% poparcie.
Ale tam działa Oskar i parę innych wyraźnych postaci.

autor: Adrem63, data nadania: 2007-11-02 10:44:24, suma postów tego autora: 2295

Dość śmieszni

Dość śmieszni są byli aparatczycy rodem z PZPR tacy jak ak , obecnie na posadach załatwionych przez przez PIS i PSL dyskujacy o sprawach ogólnoposkich. Dlaczego ak nie zabiera glosu w sprawie szpitala w Kostrzynie gdzie jego szefowowie ze Starowstwa Powiatowego w Gorzowie sprywatyzowali i okradli byłych pracowników SPZOZ w Kostrzynie na 7 mln zl

autor: bened, data nadania: 2007-11-02 11:37:06, suma postów tego autora: 145

Adrem63

Fajnie, że się zgadzamy, bo ja też nie jestem bezkrytycznym chwalcą PPP. Racja, że tej partii wiele brakuje do zajęcia miejsca, do którego aspiruje i nie ma żadnej gwarancji, że to jej się w końcu uda. Ale prawdą jest też, że aktualnie jest jedyną wykazująca potencjał rozwojowy, już teraz zdolną do rzucenia wyzwania SLD i podjęcia walki o poparcie lewicowej części elektoratu.
Jeśli ktoś widzi inną, niech ją po prostu pokaże, a jeżeli nie - niechaj zastanowi się, co w praktyce oznaczają nieustanne ataki na PPP przeprowadzane "z lewa".

Polska lewica jest w tak tragicznej sytuacji, że nie znajdziemy rozwiązania, które zaspokoiłoby ambicje, czy choćby poczucie smaku wszystkich. Trudno znaleźć formacje oraz działaczy, którzy nie byliby umoczeni w coś, co może budzić wątpliwości.

Jeżeli tak, to mamy dwie możliwości: albo dalej będziemy taplać się w błocie (lub tak, jak przeszło rok temu ja, zrezygnujemy z czynnego uprawiania polityki), albo zaciśniemy zęby i postawimy na realpolitk. Ta ostatnia oznacza m.in. przeniesienie akcentów z elegancji formy na treść, z przywiązania do imponderabiliów na skuteczność w osiąganiu celów.

To wszystko jest niby oczywiste, ale mam wrażenie, że wołam na puszczy.

autor: ak, data nadania: 2007-11-02 12:21:13, suma postów tego autora: 85

.

Jak mawiał klasyk, tonący brzydko się chwyta. Dlatego ak i inni wygłodzeni lewicowcy kurczowo trzymają się nadziei, że PPP "da" im prawdziwą lewicę. A wedle mnie, to, co pokazała dotychczas ta partia nie tylko oznacza, że na jej bazie nie powstanie prawdziwa lewica, lecz w dodatku, że PPP będzie tę lewicę kompromitowało, uniemożliwiając jej odrodzenie.

autor: Durango 95, data nadania: 2007-11-02 15:08:12, suma postów tego autora: 3848

ak

Czy ty sam nie dostrzegasz tego, że twoje ostatnie wpisy to wypisz wymaluj bibrzenie w stylu późnego Gierka - "wicie-rozumiecie"?
Czy PZPR-owskim baranem pozostaje się do końca życia?

autor: krik, data nadania: 2007-11-02 15:21:16, suma postów tego autora: 1649

***

Pitolisz Durango, bo niby dlaczego miałbym chwytać się jakiejś nadziei, w dodatku kurczowo? Moia piesnia propieta, nie zostało mi tak wiele energii życiowej, żebym miał marnować ją na jakąś nieskoordynowane ruchy. Co nie oznacza, że całkiem przestały mnie obchodzić losy "tego kraju".

Powiadasz: PPP jest do tego stopnia be, że nie można spodziewać się po niej zapoczątkowania ruchu odrodzenia polskiej lewicy. Może i masz rację, ale w takim razie przedstaw inną możliwość. Konkretną, nie jakieś bleblanie o ruchu oddolnym, czy wnoszeniu świadomości, bo przecie kandydaci do owego wnoszenia są jak dzieci we mgle.

Jeśli tego nie potrafisz lub nie chcesz, po co marnujesz czas na tzw. dyskusje na lewicy.pl?

krik, bened > Musicie, chłopcy, jeszcze sporo urosnąć, żeby ugryźć mnie w kostkę. Albo popracować nad skocznością.

autor: ak, data nadania: 2007-11-02 15:57:51, suma postów tego autora: 85

...

ak, nie mam żadnego cudownego pomysłu na odbudowę lewicy w Polsce. I co z tego? Czy trzeba być znakomitym kucharzem, żeby móc stwierdzić, że g... nie jest smaczne? Po prostu płonne są nadzieje, że z PPP będzie coś sensownego i tyle. Ja tym się różnię od innych krytyków PPP z konkurencyjnych środowisk, że nie twierdzę, że mam lepszy pomysł czy lepszą propozycję niż PPP. Bo cały problem polega dziś własnie na tym, że chyba nikt nie ma dobrego pomysłu na lewicę w Polsce.

autor: Durango 95, data nadania: 2007-11-02 16:24:02, suma postów tego autora: 3848

PPP

ma szansę wyjść z kryzysu - pod warunkiem, że pozbędzie się goszystowskich doradców.

autor: ABCD, data nadania: 2007-11-03 01:08:10, suma postów tego autora: 20871

Dodaj komentarz