William I. Robinson: Globalny bunt i nadchodzący chaos

[2011-12-26 22:40:34]

Obecny kryzys globalnego kapitalizmu wymyka się spod kontroli, a siły systemu wydają się zagubione i niezdolne do zaproponowania realnych rozwiązań. Mord dokonany przez armię na dziesiątkach protestujących młodych ludzi w Egipcie, brutalne represje, którym poddawany jest ruch Occupy w Stanach, czy armaty wodne wymierzone przez zmilitaryzowaną policję w Chile w studentów i pracowników – to przykłady na to, że państwa i klasy rządzące nie potrafią powstrzymać fali powszechnej, ogólnoświatowej rebelii i muszą uciekać się do stosowania coraz szerszych represji.

Mówiąc krótko: nie można już dłużej opanować potężnych strukturalnych nierówności globalnej ekomonii politycznej przy pomocy ugodowych mechanizmów kontroli społecznej. Klasy rządzące utraciły swoja legitymację. Obserwujemy załamanie się hegemonii klas rządzących na skalę ogólnoświatową.

Aby zrozumieć, co się właściwie dzieje w drugiej dekadzie nowego stulecia, musimy przyjrzeć się szerszemu kontekstowi historycznemu i strukturalnemu. Globalne elity spodziewały się, że „wielka recesja”, która rozpoczęła się w 2008 r. kryzysem hipotecznym i krachem globalnego systemu finansowego, będzie jedynie cyklicznym spadkiem koniunktury, łatwo rozwiązywalnym poprzez państwowe dofinansowania i subwencje. Okazało się jednak, że kryzys ma wyraźnie charakter strukturalny. Cykliczne kryzysy to epizody stale powtarzające się w systemie kapitalistycznym, pojawiające się co dekadę, o okresie trwania od 18 miesięcy do dwóch lat. Światowy kryzys panował także na początku lat 80-tych, na początku lat 90-tych, jak i na początku XXI wieku.

Kryzysy strukturalne są głębsze, ich rozwiązanie wymaga fundamentalnej restrukturyzacji systemu. Wcześniejsze kryzysy strukturalne – w latach 90-tych XIX wieku, latach 30-tych i 70-tych – zostały rozwiązane poprzez reorganizację systemu, której wynikiem były nowe modele kapitalizmu. „Rozwiązane” nie oznacza, że problemy, jakich doświadczała ludzkość pod panowaniem kapitalizmu zostały faktycznie rozwiązane, ale że reorganizacja kapitalistycznego systemu w każdym z tych przypadków pokonała ograniczenia uniemożliwiające wznowienie akumulacji kapitału na skalę światową. Kryzys końca XIX wieku rozwiązano w ośrodkach światowego kapitalizmu dzięki eksportowi kapitału oraz nowemu cyklowi ekspansji imperialistycznej. Rozwiązaniem Wielkiego Kryzysu lat 30-tych był późniejszy zwrot ku wariantom socjaldemokracji, zarówno na Północy, jak i na Południu – populistyczny, rozwojowy kapitalizm z dozą opieki socjalnej, pociągający za sobą redystrybucję, utworzenie sektorów publicznych i regulację rynku przez państwo.

Globalizacja i obecny kryzys strukturalny



Aby zrozumieć obecny układ sił, musimy cofnąć się do lat 70-tych. Etap globalizacji kapitalizmu światowego, w którym się obecnie znajdujemy, rozwinął się w reakcji poszczególnych czynników na poprzednie kryzysowe epizody, w szczególności na kryzys socjaldemokracji lat 70-tych, czy bardziej techniczne rzecz biorąc, kryzys fordyzmu-keynesizmu, bądź kapitalizmu redystrybutywnego. W następstwie tego kryzysu kapitał stał się globalny – była to strategia wschodzącej Transnarodowej Klasy Kapitalitów i jej politycznych reprezentantów w dążeniu do odzyskania władzy klasowej poprzez wyrwanie się z ograniczeń narzucanych kapitałowi przez państwo narodowe. Ograniczenia te – zwane „kompromisem klasowym” - zostały narzucone kapitałowi w rezultacie dziesiątek lat masowych walk toczonych na całym świecie przez wewnątrzpaństwowe klasy średnie i robotnicze. W latach 80-tych i 90-tych jednak zorientowane globalnie elity przejęły władzę państwową w wielu krajach na świecie i użyły tej władzy, aby wtłoczyć kapitalistyczną globalizację w model neoliberalny.

Globalizacja i neoliberalne posunięcia polityczne otworzyły wiele nowych możliwości międzynarodowej akumulacji w latach 80-tych i 90-tych. Rewolucja w technologiach informatycznych, oraz postęp techniczny w innych dziedzinach pozwoliły wyłaniającemu się międzynarodowemu kapitałowi osiągnąć poważne korzyści na polu produktywności, jak i zrestrukturyzować, „uelastycznić” i rozproszyć siłę roboczą na świecie. To z kolei przyczyniło się do obniżenia płac i świadczeń socjalnych. Uprościło to również transfer dochodów do kapitału, oraz do ogólnoświatowych sektorów wysokiej konsumpcji, które dostarczyły nowych, pobudzających wzrost, segmentów na rynku. Podsumowując, globalizacja przyczyniła się do znacznej, ekstensywnej i intensywnej, ekspansji systemu, i uwolniła rozszalały cykl akumulacji na świecie. Odsunęło to kryzys lat 70-tych, który charakteryzował się zanikaniem zysków i okazji do inwestycji.

Jednakże model neoliberalny spowodował również niespotykaną dotąd, ogólnoświatową polaryzację społeczną. Zapalczywe walki społeczne i klasowe na całym świecie umożliwiły w XX wieku nałożenie pewnej dozy kontroli społecznej nad kapitałem. Klasy średnie były w różnym stopniu zdolne zmusić system do połączenia tego, co nazywamy reprodukcją społeczną, z akumulacją kapitału. Globalizacja umożliwiła odcięcie logiki akumulacji od logiki reprodukcji społecznej, czego wynikiem jest bezprecedensowy wzrost społecznych nierówności i wzmożony kryzys przetrwania dla miliardów ludzi na świecie.

Uwolniony przez globalizację efekt pauperyzacji wytworzył konflikty społeczne i kryzysy polityczne, nad którymi systemowi coraz trudniej zapanować. Slogan „99 procent to my” wyrasta z rzeczywistości, w której globalne nierówności i pauperyzacja znacznie się wzmożyły, odkąd kapitalistyczna globalizacja nabrała tempa w latach 80-tych. Znaczna część ludzkości doświadczyła w ostatnich dekadach tendencji spadkowej. Nawet Międzynarodowy Fundusz Walutowy (IMF) zmuszony był przyznać w raporcie z roku 2000, że „w ostatnich dekadach niemal jedna piąta ludności świata doświadczyła pogorszenia warunków życia. Jest to prawdopodobnie jedna z największych gospodarczych porażek XX wieku”.

Globalna polaryzacja społeczna wzmaga chroniczny problem nadmiernej akumulacji. Odnosi się to do skupienia bogactwa w coraz mniejszej ilości rąk, wskutek czego globalny rynek nie potrafi wchłonąć światowej produkcji i system popada w stagnację. Coraz trudniej jest międzynarodowym kapitalistom pozbyć się nabrzmiewających nadwyżek. Nie potrafią znaleć rynków zbytu, w które mogliby zainwestować pieniądze, aby wygenerować zyski; w ten sposób system wkracza w kryzys, lub kończy jeszcze gorzej. Na przestrzeni ostatnich lat Transnarodowa Klasa Kapitalistów, by móc kontynuować wytwarzanie zysków w warunkach nadmierej akumulacji zwróciła się w stronę akumulacji zmilitaryzowanej, szaleńczych finansowych spekulacji i najazdów na finanse publiczne.

Podczas gdy ofensywa międzynarodowego kapitału przeciwko globalnym klasom średnim i pracującym zintensyfikowała się w czasach kryzysu lat 70-tych i rozwijała od tamtego czasu, wielka recesja 2008 w kilku kwestiach była poważnym punktem zwrotnym. W szczególności po tym, jak kryzys rozprzestrzenił się, tworząc warunki dla ponownych cykli brutalnych cięć na całym świecie, dla uelastycznienia siły roboczej, gwałtownie zwiększając bezrobocie, itd. Międzynarodowy kapitał finansowy, jak i jego polityczni przedstawiciele, użyli globalnego kryzysu, aby narzucić bezduszne ograniczenia, jednocześnie próbując pozbyć się tego, co jeszcze zostało z systemów opieki socjalnej i państw opiekuńczych w Europie, Ameryce Północnej, i wszędzie indziej, po to, by wycisnąć jeszcze więcej opłacalności z siły roboczej, bezpośrednio poprzez bardziej zintensyfikowany wyzysk i pośrednio poprzez finanse państwowe. Społeczny i polityczny konflikt nasilił się na świecie na początku 2008 roku.

Niemniej jednak system nie ozdrowiał, coraz głębiej tonąc w chaosie. Globalne elity nie potrafią dać sobie rady z gwałtownymi sprzecznościami. Czyżby neoliberalny model kapitalizmu wkroczył w swoją ostateczną fazę? Ważne jest tutaj zrozumienie, że neoliberalizm jest tylko jednym z modeli globalnego kapitalizmu, więc stwierdzenie, że neoliberalizm może znajdować się w ostatecznym kryzysie nie oznacza, że globalny kapitalizm też się w nim znajduje. Czy to możliwe, że odpowiedzią tego systemu na kryzys i masowy bunt będzie nowa restrykturyzacja, która doprowadzi do jeszcze innego modelu światowego kapitalizmu – być może globalnego keynesizmu z międzynarodową redystrybucją i międzynarodową regulacją kapitału finansowego? Czy oddolne siły buntownicze zostaną dokooptowane do jakiegoś nowego, zreformowanego porządku kapitalistycznego?

Czy może zmierzamy w kierunku kryzysu systemowego? Kryzys systemowy to taki, którego rozwiązaniem jest koniec samego systemu: albo przez jego przytłumienie i utworzenie zupełnie nowego systemu, albo – bardziej złowieszczo – przez jego całkowite załamanie się. Czy kryzys strukturalny stanie się systemowym bądź nie, zależy od tego, jakiej odpowiedzi poszczególne siły społeczne i klasowe udzielą na przedkładane projekty polityczne, jak również na czynniki związane z ewentualnościami, których nie można przewidzieć wcześniej, oraz na obiektywne warunki. Nie można obecnie przewidzieć rezultatu kryzysu. Kilka spraw jest jednak w obecnym światowym zbiegu sił klarownych.

Obecny układ sił



Po pierwsze, kryzys jest pod paroma względami podobny do wcześniejszych kryzysów strukturalych lat 30-tych i 70-tych, ale jest również, pod innymi względami, specyficzny dla czasów obecnych:
  • System w szybkim tempie dosięga ekologicznych granic swojej reprodukcji. Stoimy w obliczu prawdziwego widma wyczerpania zasobów naturalnych i środowiskowych katastrof, które grożą systemowi upadkiem.

  • Ogrom środków przemocy i kontroli społecznej jest bezprecedensowy. Skomputeryzowane wojny, drony, bomby penetrujące bunkry, gwiezdne wojny, itd., zmieniły oblicze działań wojennych. Działania wojenne zostały znormalizowane i wysterylizowane dla tych, którzy nie są bezpośrednimi odbiorcami zbrojnej agresji. Także bezprecedensowe jest skupienie kontroli nad mediami - produkcją symboli, obrazów i wiadomości - w rękach międzynarodowego kapitału. Nastały czasy społeczeństwa Panoptikonu i Orwellowskiej kontroli umysłu.

  • Dosięgamy obecnie granic ekspansji kapitalizmu, ponieważ nie ma już więcej znaczących świeżych terenów, które mogłyby zostać włączone do światowego kapitalizmu. Deruralizacja jest obecnie w bardzo zaawansownym stadium, a komodyfikacja terenów wiejskich oraz przestrzeni przed- i nie-kapitalistycznych została wzmożona, tzn. przestrzenie te zostały zmienione w przestrzenie kapitału; intensywna ekspansja sięga więc w efekcie tak głęboko, jak nigdy wcześniej. System kapitalistyczny jest jak jazda na rowerze: potrzebuje wciąż się rozwijać, rozpędzać, bo inaczej upada. Gdzie system ten mógłby obecnie znaleźć przestrzeń dla dalszej ekspansji?

  • Nastąpił wzrost nadwyżki populacji zamieszkującej planetę slumsów, odizolowanej od produktywnej gospodarki, wyrzuconej na margines, poddanej skomplikowanemu systemowi kontroli społecznej i kryzysowi przetrwania – straszliwego kręgu wywłaszczenia-wyzysku-wykluczenia. W nowy sposób przyczynia się to do powstawania zagrożeń jakimi są XXI-wieczny faszyzm i kolejne ludobójstwa służące powstrzymywaniu nadwyżki ludności i jej realnego czy potencjalnego buntu.

  • Istnieje rozłączność między globalizującą się gospodarką, a narodowo-państwowym systemem politycznej władzy. Międzynarodowe aparaty państwowe dopiero się kształtują i nie były w stanie odegrać roli tego, co socjologowie nazywają „hegemonem”, czy wiodącego państwa narodowego, które ma dostatecznie dużą władzę i autorytet, aby zorganizować i ustabilizować system. Państwa narodowe nie potrafią kontrolować zawodzących wichur umykającej im globalnej gospodarki. Stają w obliczu coraz większego kryzysu politycznej zasadności swojego istnienia.

Po drugie, globalne elity nie są w stanie przedstawić jakichkolwiek rozwiązań. Wydają się być politycznie zbankrutowane i niezdolne do objęcia steru nad wydarzeniami, które rozgrywają się na ich oczach. Podczas szczytów G-8, G-20 i innych spotkań pokazały, że są podzielone i skłócone, wydają się sparaliżowane, i z pewnością niechętne zmierzeniu się z siłą i prawami międzynarodowego kapitału finansowego – hegemonicznym na skalę światową sektorem kapitału, a przy tym jego sektorem najbardziej zachłannym i destabilizującym. Narodowe i międzynarodowe aparaty państwowe nie potrafią zainterweniować, by narzucić regulacje globalnemu kapitałowi finansowemu, ale były jednocześnie w stanie interweniować, aby kosztami kryzysu obciążyć siłę roboczą. Kryzysy budżetowe i podatkowe, które podobno uzasadniają cięcia w wydatkach i oszczędności, są wymyślone. Są one konsekwencją niechęci lub nieumiejętności państw do zmierzenia się z kapitałem i jego tendencją do przenoszenia ciężaru kryzysu na klasy pracujące i ludowe.

Po trzecie, rezultaty narastającego globalnego kryzysu nie będą natychmiastowe. Czeka nas okres poważnych konfliktów i dużych wstrząsów. Jak wspomniałem powyżej, jednym z zagrożeń jest neofaszystowska odpowiedź na kryzys. Nadchodzi wojna kapitału przeciwko wszystkim. Trzy sektory międzynarodowego kapitału wyróżniają się szczególnie jako najbardziej agresywne i podatne na poszukiwanie neofaszystowskich układów politycznych w celu wymuszenia dalszej akumulacji w okresie trwania kryzysu: spekulatywny kapitał finansowy, kompleks przemysłu militarnego i bezpieczeństwa, oraz sektor wydobycia i energii. Akumulacja kapitału w kompleksie militarnym i bezpieczeństwa zależy od niekończących się konfliktów i wojen, włączając w to tzw. wojnę z terroryzmem, czy wojny narkotykowe, jak również militaryzację kontroli społecznej. Międzynarodowy kapitał finansowy uzależniony jest od kontrolowania państwowych finansów i przerzucania długów i oszczędności na masy, co z kolei może zostać osiągnięte tylko poprzez wzmożenie represji. Przemysł wydobywczy natomiast zależy od ponownych cykli brutalnych wywłaszczeń i ekologicznej degradacji na całym świecie.

Po czwarte, siły ludowe na świecie przesunęły się szybciej, niż ktokolwiek mógł się spodziewać, z defensywy do ofensywy. W 2011 roku inicjatywa wyraźnie przeszła z międzynarodowych elit na powszechne siły oddolne. Ślepa, niszczycielska siła kapitalistycznej globalizacji w latach 80-tych i 90-tych odwróciła współzależność społecznych i klasowych sił na świecie na korzyść międzynarodowego kapitału. Mimo iż opór trwał wszędzie, powszechne siły oddolne uległy w owych dekadach dezorientacji i rozczłonkowaniu, trwając w okresie największego rozkwitu neoliberalizmu w defensywie. Wydarzenia z 11 września pozwoliły międzynarodowej elicie pod dowództwem USA utrzymać swoją ofensywę poprzez militaryzowanie światowej polityki i ekspansję represyjnej kontroli społecznej w imię „zwalczania terroryzmu”.

Teraz wszystko się zmieniło. Mająca obecnie miejsce globalna rewolta przesunęła cały polityczny krajobraz i warunki dyskursu. Globalne elity są zagubione, reaktywne, toną w bagnie, które same sobie przygotowały. Warto zauważyć, że toczące się na świecie walki wykazują się silnym poczuciem solidarności, a ich uczestnicy porozumiewają się pomiędzy kontynentami. Tak jak powstanie w Egipcie zainspirowało ruch Occupy w USA, ten ostatni stał się inspiracją dla nowej partii masowych walk w Egipcie. Pozostaje jeszcze zwiększenie międzynarodowej współpracy i przesunięcie w stronę skoordynowanych międzynarodowo projektów. Z drugiej strony „imperium globalnego kapitału” zdecydowanie nie jest „papierowym tygrysem”. Globalne elity przegrupowują się, szacują układ sił i rozwój wypadków oraz groźbę masowej globalnej rewolucji, ale równocześnie rozpoczną, a nawet już rozpoczęły, organizowanie skoordynowanych masowych represji, nowych wojen i interwencji, jak również zainicjują mechanizmy i projekty kooptacji w swoich staraniach o odzyskanie hegemonii.

Moim zdaniem, jedynym realnym rozwiązaniem kryzysu globalnego kapitalizmu jest masowa redystrybucja bogactwa i władzy w stronę biednej większości, podług idei XXI-wiecznego demokratycznego socjalizmu, dzięki której ludzkość nie będzie już w stanie wojny z sobą samą i z naturą.

William I. Robinson
tłumaczenie: Katarzyna Ślosarska-Bell
redakcja: Jarosław Pietrzak



Tekst ukazał się na witrynie internetowej telewizji Al Jazeera English.

William I. Robinson jest profesorem socjologii, studiów globalnych i studiów latynoamerykańskich na Uniwersytecie Kalifornijskim w Santa Barbara. Jego ostatnia książka to "Latin America and Global Capitalism" ("Ameryka Łacińska a globalny kapitalizm").

Foto: www.soc.ucsb.edu


drukuj poleć znajomym poprzedni tekst następny tekst zobacz komentarze


lewica.pl w telefonie

Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:



Polscy Hodżyści
Partia lewicowa na symulatorze politycznym
Discord
Teraz
Historia Czerwona
Komintern (SH)
Discord Sejm RP
Polska
Teraz
Szukam książki
Poszukuję książek
"PPS dlaczego się nie udało" - kupię!!!
Lca
Podpisz apel przeciwko wprowadzeniu klauzuli sumienia w aptekach
https://naszademokracja.pl/petitions/stop-bezprawnemu-ograniczaniu-dostepu-do-antykoncepcji-1
Szukam muzyków, realizatorów dźwięku do wspólnego projektu.
wszędzie
zawsze

Więcej ogłoszeń...


30 września:

1904 - W Krakowie rozpoczął obrady IX Kongres PPSD, który uchwalił rezolucję o braterstwie i sojuszu z PPS i PPS zaboru pruskiego.

1946 - Niemcy: Rozpoczęło się ogłaszanie wyroku Międzynarodowego Trybunału Wojskowego w Norymberdze.

1987 - Mohammad Nadżibullah (LDPA) został prezydentem Afganistanu.

1994 - Tomi'ichi Murayama z Partii Socjaldemokratycznej został premierem Japonii.


?
Lewica.pl na Facebooku