Komentarze czytelników portalu lewica.pl Komentarze czytelników portalu lewica.pl

Przejdź do menu

Komentowany tekst

Ratowanie miejsc pracy, a raczej- zysków…

Komentarze

Dodaj komentarz

Luke

Troche nie przemyslales tego. Chyba nie sprawdziles tez tego, ze w takich przypadkach ludzie przechodza na pol etatu, a wlasnie te BRAKUJACE pol pensji placi im panstwo. Jest to taki wiec "pol-zasilek".
Z punktu widzenia kapitalisty jest tak, ze zamiast zwolnic np. 50 osob, przerzuci on 100 osob na pol etatu. Raczej trudno powiedziec, ze zwolaniajac ludzi cokolwiek by zyskal.

autor: wojtas, data nadania: 2009-03-30 14:25:13, suma postów tego autora: 4863

no i wreszcie najwazniejsze

Skoro pracodawcy zmuszeni sa zwalniac ludzi, to chyba nie dlatego, ze ich zatrudnianie przynosi jakikolwiek zysk?

autor: wojtas, data nadania: 2009-03-30 14:27:13, suma postów tego autora: 4863

Jeżeli

przedsiębiorca ma zrezygnować z zysku, to w imię czego ma prowadzić dzialalnośc gospodarczą?
A jak nie będezie przedsiębiorcy, to nie będzie i miejsc pracy. Co prawda, wtedy nie będzie również wyzysku, ale nie wiadomo, czy ludzie się z tego ucieszą?

autor: ABCD, data nadania: 2009-03-30 16:39:16, suma postów tego autora: 20871

ABCD,

toteż napisałem- że lepiej nie wspierać przedsiębiorców, wtedy będą musieli ogłosić upadłość, a państwo wtedy będzie mogło przejąć za niewielką cenę takie przedsiębiorstwo. Wyjdzie taniej, niż pompować w nie publiczne pieniądze, żeby nie tylko podtrzymać produkcję- ale i zyski, oraz wysokie wynagrodzenia zarządów.

autor: Luke, data nadania: 2009-03-30 16:57:07, suma postów tego autora: 1782

wojtas,

państwo zapłaci pół pensji po to, żeby przedsiębiorca zapłacił pół pensji a nie całą, a zaoszczędzone w ten spsoób pieniądze to jego zysk... A nawet jeśli pracownik będzie pracował wtedy na pół etatu- to i tak jest dla pracodawcy zysk, bo pracownik mu nie odejdzie gdzie indziej, a więc państwo niejako płaci za lojalność jego pracownika... Zamiast przedsiębiorca z własnej kieszeni...

autor: Luke, data nadania: 2009-03-30 17:00:33, suma postów tego autora: 1782

polskie zwiazki zawodowe

"Marian Krzaklewski jest etatowym pracownikiem NSZZ "Solidarność" i reprezentuje tę strukturę w Komitecie Ekonomiczno-Społecznym, którego Zgromadzenie Plenarne obraduje w Brukseli dziewięć razy w ciągu roku "
to najlepsze podsumowanie tego jakie sa zwiazki zawodowe w Polsce. Facet ktory jako szara eminecja rzadu buzka obcial ludziom emerytury o kilkadziesiat % a reszcie kazal placic skladki grandziarzom z OFe nadal ma ciepłą posadke gdzie ???w NSZZ solidarnosc.
To że bez kapitalistow nie bedzie produkcji to propagandowa bajka. bo ludzie musza jesc, ubrac sie, zbudowac dom. tak samo mysleli menadzerowie koncernu naftowego w wenezueli, ale zostali zwolnieni i produkcja jest, tylko nie ma wyzysku jednak do tego potrzebne jest przejecie srodkow produkcji, a tego ABCD jako mysliciel drobnomieszczanski nie jest w stanie sobie wyobrazic.
W PRL np. produkowało sie znacznie wiecej mieszkan i wiele innych rzeczy choc nie bylo zysku.

autor: kontras, data nadania: 2009-03-30 17:17:46, suma postów tego autora: 1774

kontras,

a jaki był standard tych mieszkań oraz innych rzeczy?
Lenin nie był myślicielem drobnomieszczańskim, ale jak zobaczył, że kolektywizm nie jest w stanie wyprodukować żywności (w szeregu regionów rosyjskich zjadano wszy), to - pod nazwą NEP-u - przywrócił kapitalizm. Gdyby pożył 5 lat dłużej, byłby dla Rosji tym, czym Waszyngton dla USA: twórcą demokracji kapitalistycznej.

autor: ABCD, data nadania: 2009-03-30 18:00:39, suma postów tego autora: 20871

Ja zrozumiałam

że pracownik ma otrzymywać połowę wynagrodzenia i połowę zasiłku dla bezrobotnych. Nie wiem ile obecnie ten zasiłek wynosi, dla przykładu przyjmę 700 zł (brutto), co przy wynagrodzeniu (brutto) miesięcznym 1500 zł stanowiłoby, że ów pracownik za swoją pracę otrzyma 750 zł (z tyt.wynagrodzenia) i 350 (z tyt. zasiłku), łącznie 1050 zł (brutto, w miejsce 1500). Liczba osób, które mają żyć za mniej niż wynosi minimum egzystencji wzrośnie!

autor: Teresa Stachurska, data nadania: 2009-03-30 18:09:08, suma postów tego autora: 1169

ABCD,

trzeba było najpierw zaspokoić potrzeby ludu, nawet niższa jakością. Teraz buduje się mało, ale dla elit- więc i standard jest wyższy. Poza tym zmieniły się technologie, ludzie nie rozumieją że 30 lat temu także na zachodzie telewizor kolorowy był rarytasem. Ale nie to jest najważniejsze- wtedy budowaliśmy tak, na ile nas było stać. Teraz budowaliśmy na kredyty, których dopływ właśnie jest odcinany. Budownictwo gwałtowie spada... I cały ten sukces "kapitalistycznej gospodarki" okazuje się tylko nadmuchanym balonem, który pęka...

autor: Luke, data nadania: 2009-03-30 18:15:33, suma postów tego autora: 1782

ABCD

Mieszkania w wielkiej płycie nigdy mi się nie podobały, niestety ta technologia była wykorzystywana nie tylko w Polsce. Rzecz dziwna, że dotąd nie buduje się w ich miejsce lepszych, nadal są używane. Ba, domy z czasów II RP, ktorych też jest jeszcze sporo, również w większości nie imponują.

autor: Teresa Stachurska, data nadania: 2009-03-30 18:19:31, suma postów tego autora: 1169

coś o tworzeniu miejsc pracy u wschodniego sąsiada

MINSK, March 30 (BelTA) - A Belarusian-Polish joint venture, which will construct a coal plant in the town of Zelva, can be registered in late 2009, BelTA learnt from the press service of the Energy Ministry of Belarus.

According to the Energy Ministry, the Belarusian-Polish working group in charge of this project will hold its first session on April 8. On the part of Belarus the group includes eleven specialists of the Energy Ministry, Belenergo, Belnipienergoprom, Grodnoenergo energy companies.

The working group will be responsible for the development of a project feasibility study. Once it is ready, Poland and Belarus will discuss electricity tariffs for domestic consumers and export tariffs and also the shares of the participants in the project. “A joint venture will be set up to construct a coal plant. It can be registered in late 2009,” the Energy Ministry said.

Belenergo and Kulczyk Holding intend to implement a project to construct a coal-fired plant. A relevant cooperation agreement was signed in November 2008 during Belarus’ Investment Forum in London. The project on the construction of a 660MW plant will cost $990 million, the term of construction is four years. The construction site is located five kilometres away from the town of Zelva, Grodno oblast.

autor: Thor, data nadania: 2009-03-30 18:42:22, suma postów tego autora: 990

ABCD

słyszałeś o pojęciu godziwego zysku?

A tak w ogóle , to zacznij chwalic kapitalizm, jak się w tym kapitalistycznym świecie odnajdziesz, bo na razie jesteś dla mnie klinicznym przykładem zaawansowanej alienacji

autor: Postsocjalista, data nadania: 2009-03-30 19:32:28, suma postów tego autora: 1953

abcd

tylko brakuje żebys zaczął udawadniać, że dzisiaj jest lepiej bo sa lepsze telewizory. Naprawdę nawet po myslicielu drobnomieszczańskim należy się spodziewać więcej.
Co by Lenin zrobił tego nikt nie wie, wiadomo natomiast że on podobnie jak Gomułka robił to co było w danej chwili potrzebne, a ci którzy działają tylko dla zysku takiej motywacji nie mają, a niektórzy jak o tym swiadczą chocby twoje wpisy nawet nie znają.

autor: kontras, data nadania: 2009-03-30 19:55:51, suma postów tego autora: 1774

Postsocjalisto,

wiesz, ile mnie obchodzi, kim jestem dla takiego mędrka?

autor: ABCD, data nadania: 2009-03-30 20:13:13, suma postów tego autora: 20871

>Kontrasie, grudzień 70 r. świadczy że jednak ludzie z owego Gomułkowskiego "zaspokajania potrzeb"

nie byli specjalnie zadowoleni. Może jednak ten tylekroć tu przywoływany papier toaletowy obecny w sklepach (a nie tylko we wstępniakach TL) jest dla ludzi ważniejszy niż się wielu na lewicy wydawało i nadal wydaje?
Co nie zmienia oczywiście faktu, że w niektórych kwestiach, zwłaszcza zaspokajania potrzeb zbiorowych, po 89 r. nastąpił regres. Może na tym lewica powinna się skupić, a nie na przekonywaniu że sierpień'80 zorganizowali agenci zachodnich wywiadów?

autor: west, data nadania: 2009-03-30 20:14:44, suma postów tego autora: 6685

kontras,

a w imię jakich motywacji działa skrajny prawak, który pod wpływem histerycznej odreagowywanego urazu osobistego zamienił się w lewaka?

autor: ABCD, data nadania: 2009-03-30 20:15:08, suma postów tego autora: 20871

Postsocjalista,

na szczęście, kapitalizm zacznie się liczyć z "pojęciem godziwego zysku" i tego typu wymysłami za następnej kadencji Pana Boga.

autor: ABCD, data nadania: 2009-03-30 20:16:24, suma postów tego autora: 20871

Kochani,

wasz świętej pamięci ustrój wegetował kilkadziesiąt lat tylko dlatego, że kapitalistyczny Zachód był łaskaw go finansować.
To już nie wróci.

autor: ABCD, data nadania: 2009-03-30 20:20:41, suma postów tego autora: 20871

ABCD

po myslicielu drobnomieszczańskim spodziewałbym sie przynajmniej; może nieco zbyt sztywnych, ale jednak form, a Ty tracisz ich wyczucie. Szkoda bo lubie z Toba polemizować. Jestes tak jak pisalem calkiem zreczny i traktuje to sportowo, a Ty widze odbierasz to osobiście i ambicjonalnie. Naprawde szkoda bo w odroznieniu od swego kolegi jestes obyty i masz spora wiedzę i nie zlośc się o ten drobnomieszczanizm. Jak o to ci poszlo to tak Cie wiecej nie nazwe.Chyba ze chcesz mi tym wpisem udowodnic ze drobnomieszcanski nie jestes?
west
to juz kilka razy na tym portalu wyjasniałem - to że ludzie się dali i daja podpuszczać wcale nie jest argumentem że maja racje i dąża do poprawy swego bytu. Przejrzyj moja polemike z jLiberem chyba pod tekstem Niemca o kryzysie, bo nie ma sensu kilka razy powtarzać że dwa a dwa jest cztery.

A tak poza to ten nowy ustroj w jakis spaczony sposob nawiazuje do starego. Nie wydaje sie wam ze dzisiejsze oligopole dzialaja podobnie jak kiedys zjednoczenia i wogi tylko ze nie musza sie krepowac i nie sa krepowane niezalezna od nich wladza polityczna?

autor: kontras, data nadania: 2009-03-30 21:00:41, suma postów tego autora: 1774

Kontras, tylko że byt ludzi poprawił się po 89 r. rzeczywiście

co jest zresztą prostą konsekwencją faktu większej sprawności gospodarki kapitalistycznej niż socjalistycznej, to raz, zerwania z autarkią gospodarczą, to dwa. Więc mają czego chcieli i są z tego zadowoleni. Co w tym dziwnego? Nie wiem czy pamiętasz taki dowcip? "Socjalizm to pokój. Kapitalizm to dwa pokoje z kuchnią".

autor: west, data nadania: 2009-03-30 21:22:15, suma postów tego autora: 6685

west

"byt ludzi poprawił się po 89 r. rzeczywiście "
nazwanie czegoś rzeczywistością nie jest argumentem

"zerwania z autarkią gospodarczą,"
Cała gospodarka od czasów Gierka pracowała na spłate kredytow czyli jak napisal jacek tittenbrun na wartośc dodatkową kapitalistow. Twoje twierdzenie o autarkii jest wiec cokolwiek nieprecyzyjne.

"dwa pokoje z kuchnia"? szanse osoby przecietnie zarabiajcej na to marzenie sa mniejsze niz za socjalizmu, a oplaty za media, podatki itp. szkoda mówić gdzie ty zyjesz?
no chyba ze pojada bronic pokoju np. do afganistanu.

autor: kontras, data nadania: 2009-03-30 21:45:52, suma postów tego autora: 1774

West

Mamy w Polsce kilka ustawowych minimów. Ja tu i teraz przedstawię dwa stanowiące o relacjach Państwo - Obywatel, tu rodzina z trojgiem dzieci. Po kolei.Minimum EGZYSTENCJI dla rodziny z trojgiem dzieci w Polsce wynosi 1718,4 zł (netto) i skladają się na tę kwotę:

- żywność - 859,9 zł
- mieszkanie - 543,7 zł (czynsz, prąd, gaz, itp)
- edukacja - 75,6 zł
- odzież i obuwie - 75,0 zł
- ochrona zdrowia - 40,2 zł
- higiena osobista - 42,2 zł
- pozostałe wydatki - 81,8 zł

więcej informacji - http://www.ipiss.com.pl/ME-2007.pdf . Te wyliczenia służą w Polsce chyba jedynie do obliczania wielkości zbioru osób, które mają mniej, bo nikogo do niczego nie zobowiązują, jako że wiemy z mediów iż osoby, które w Polsce żyją za mniej niż wynosi minimum egzystencji stanowią 10 % społeczeństwa. Około 3.800.000 osób.

W minimum SOCJALNYM dla rodziny z trojgiem dzieci - http://www.ipiss.com.pl/ms-2007.pdf opiewającym na 3155 zł (netto) ujęto:
- żywność - 1043,5 zł
- mieszkanie - 827,6 zł
- edukacja - 281,4 zł
- kultura i rekreacja - 184,1 zł
- odzież i obuwie - 173,3 zł
- ochrona zdrowia - 115,1 zł
- higiena osobista - 83,3 zł
- transport i łączność - 325,3 zł
- pozostałe wydatki - 121,3 zł

Za mniej niż wynosi minimum socjalne żyje 70 % społeczeństwa. Nie jesteśmy informowani o wielkości grup społecznych oscylujących w granicach minimum egzystencji, czyli żyjących za równowartość minimum egzystencji (podaje się tylko jaka część społeczeństwa jest poniżej tej granicy) jak też kwot je niewiele przekraczających. Jest miejsce na wyszczególnienie kilku przedziałów między kwotą 1718,4 zł a kwotą 3155 zł. Mało tego. Nie wiemy jak głęboko można być poniżej kwoty 1718,4 zł dla rodziny z trojgiem dzieci.

Jeszcze jedno. Porównanie powyższych zestawień kosztów utrzymania rodziny z trojgiem dzieci na poziomie owych minimów o zgorszenie przyprawia mnie swoboda z jaką obniża się wydatki na edukację dla dzieci z najbiedniejszych rodzin, jak też wydatki na potencjalne leczenie rodzin w ktorych zachorowalność ze względu na niedożywienie musi być większa, nie zaś mniejsza. Przy uświadomieniu sobie, że w tej grupie znajdują się rodziny rencistów (renty u nas są przecież bardzo niskie!) przyjąć, że tam można na leki i leczenie wydać mniej wydaje się niemożliwe, a jednak przyjęto.
Jak dzieci z takich rodzin mogą się wybić na niezależność, jeśli prawo dopuszcza by nie miały na bilet MPK do szkoły, a ich rodzice wrócili do zdrowia, jeśli nie może im starczyć na żywność i leczenie? Jak można przyjmować, że może być nie stać te rodziny na najmniejszy wydatek na potrzeby kulturalne?

Instytut Pracy i Polityki Socjalnej prezentuje dane nt dochodów społeczeństwa z kilkuletnim opóźnieniem - http://www.ipiss.com.pl/teksty/kurowski.pdf i jeżeli nie przeszkadza to żadnym ośrodkom władzy w Polsce, to może służy... Media problem również nie obchodzi...

O takich sprawach/problemach informuje się nas nieporównanie mniej niż o - krótko mówiąc - głupotach, których u nas na tony. Wyforowanie “głupot” na pierwszy plan pozwala - jak przypuszczam - wielu osobom nie wiedzieć, albo wiedzieć i ignorować, prawdziwe i najbardziej dla społeczeństwa żywotne problemy. Media się nie informują i nie informują nas, co kolejnym ekipom rządzącym pozwala nie zabierać głosu w sprawie, bo że wiedzą - nie wątpię. Premier Pawlak w wywiadzie dla “Polityki” w czasie obejmowania obecnego stanowiska w rządzie Donalda Tuska dał tego wyraz - http://www.polityka.pl/koalicja-20/Text01,933,236287,18/ . Donald Tusk też wiedział, gdy popierał protestujące pielęgniarki, a jego poprzednik Jarosław Kaczyński - moim zdaniem - “dla dobra” statystyk, bo nie społeczeństwa, minimum socjalne obniżał nazywając je (taki kamuflaż) “zmodyfikowanym”.

Zygfryd Gdeczyk, @ Lizak na blogu red. Daniela Passenta, policzył że za pensję 500.000 zł miesięcznie osoba bezrobotna żyłaby 86 lat. Bezrobotna. A robotna? Wg ostatniego Rocznika Statystycznego przeciętne wynagrodzenie na stanowiskach robotniczych to ca 56% przeciętnych wynagrodzeń na stanowiskach nierobotniczych, na których to tę przeciętną pensję rewelacyjnie podnoszą pensje naszych tuzów. 500.000 zł starczyłoby więc na około 22 lata pracy owego przeciętnego robotnika, tyle że ten robotnik wraz z rodziną musi znaleźć się w którejś z wyżej opisanych grup: poniżej któregoś z minimów, w zależności od liczby osób jakie ma na utrzymaniu.

22 lata w jeden miesiąc. W drugi miesiąc następne 22 lata, w rok - 264 lata. Za to za przeciętne wynagrodzenie robotnicze osoba z wynagrodzeniem 500.000 zł miesięcznie musi żyć przez ca 0,1 doby. Czy to nie absurd? Utrzymywanie płacy minimalnej na obecnym poziomie jest absurdem niemniejszym.

autor: Teresa Stachurska, data nadania: 2009-03-30 22:03:11, suma postów tego autora: 1169

West

http://zory.naszemiasto.pl/wydarzenia/853722.html .

autor: Teresa Stachurska, data nadania: 2009-03-30 22:07:01, suma postów tego autora: 1169

West

http://www.polityka.pl/eksperyment-zory/Lead33,1137,285860,18/ .

autor: Teresa Stachurska, data nadania: 2009-03-30 22:13:05, suma postów tego autora: 1169

West

A tę historię można sfilmować - http://www.kss.vel.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=85:kancelaria-wygraa-w-sdzie-z-komornikiem-dziedzicem&catid=38:ladem-naszych-interwencji&Itemid=61 . Nie ma powodów sądzić, że to się nie zdarzy.

autor: Teresa Stachurska, data nadania: 2009-03-30 22:17:20, suma postów tego autora: 1169

kontras,

powiem prawdę: kapitalizm doceniam głównie za to, że skutecznie pacyfikuje ekstremę.

autor: ABCD, data nadania: 2009-03-30 22:21:44, suma postów tego autora: 20871

abcd

a widzisz, podejrzewalem ze z tym drobnomieszczanstwem to jednak bylo to.
p.s. oczywiscie nie masz racji tylko ze to juz temat na inna dyskusje.

autor: kontras, data nadania: 2009-03-30 22:46:45, suma postów tego autora: 1774

Jeżeli

pogląd, że fanów Baadera, Curzio, Mao, Pol Pota, Guevary, Trockiego etc., rwących się do naśladowania tych postaci, jest drobnomieszczański, to niech będę drobnomieszczaninem.

autor: ABCD, data nadania: 2009-03-30 23:29:05, suma postów tego autora: 20871

..

Teresa Stachurska: Skoro wynagrodzenie pracownika spadnio z racji tego, ze polowa bedzie faktycznie zasilkiem, no to mozesz sobie sama odpowiedziec, ile "skorzysta" pracownik na postulowanym przez Luka przejsciu w 100% na zasilek.

Luke: Po pierwsze to nie jest tak, ze pracodawca nagle ni emusi placic polowy pensji pracownikom a reszte sponsoruje mu panstwo, tylko rezygnuje z "polowy" uslug pracownikow, a wiec ma polowe ich dotychczasowej pracy do dyspozycji, za ktora placi tyle (w przeliczeniu na godzine), co dotychczas.

Po drugie - sam nie zauwazyles nawet, ze powtarzasz liberalne teorie. To klasyczni liberalowie twierdza, ze firmy powinny upadac, jesli jest ich zla kondycja, bo to normalne. A keynesisci domagaja sie walki o ich ratowanie. Ponadto mowa jest nie o upadajacych firmach, ktore bez zwolnionych pracownikow znakomicie sobie poradzily, ale o MIEJSCACH PRACY. Po trzecie, gdybys co nieco wiedzial o modelach ubezpieczen spolecznych to bys dostrzegl ze proponujesz wlasnie liberalny, anglosaski model. Tam zaklada sie, ze od pomocy socjalnej jest tylko i wylacznie sektor socjalny. Tj. nie ma miejsca na ratowanie miejsc pracy z powodow socjalnych, na jakies doplacanie, itp, jesli ktos potrzebuje pomocy - to musi isc po socjal, w przeciwnym wypadku niech opiera sie o rynek.

autor: wojtas, data nadania: 2009-03-31 09:06:06, suma postów tego autora: 4863

abcd,

że niby PRL bazował na kredytach zachodnich? Gierek zadłużył Polskę na 40 mld USD (licząc obecną wartość pieniądza), powiększył za to majątek państwa. Za to po 20 latach "deformacji" Polska ma ogromny dług publiczny (w przeliczeniu- 200 mld USD, w tym 50 mld zagranicznego), do tego długi prywatne (w PRLu przecież ludzie nie byli tak zadłużeni, jak obecnie), a do tego- państwo wyprzedało większość majątku publicznego... I kto tu zył na kredyt?

Nie wiedziałem, że redaktor Obywatela jest takim zagorzałym obrońcą modelu transformacji po 89 roku :)

autor: Luke, data nadania: 2009-03-31 10:10:01, suma postów tego autora: 1782

wojtas,

niestety nie wiesz co to upadłość firmy... Upadłość nie oznacza, że firma zostaje zrównana z ziemią! Upadłość jest faktem prawnym- polega na tym, że majątek firmy podlega sprzedaży, żeby pokryć zobowiązania.

I teraz:

Liberałem bym był, gdybym chciał upadłości firmy bez jej późniejszej nacjonalizacji.

Jako socjalista chcę by firma upadła, czyli żeby właściciel ją stracił, a syndyk wystawi na sprzedaż jej majątek (maszyny, budynki, itp) - i wtedy dopiero państwo może ją przejąć z reguły za niewielkie pieniądze, znacznie mniejsze niż te wszystkie subwencje.

I wreszcie neoliberał, i tu jest to czego Ty chcesz- będzie subsydiował PRYWATNĄ firmę przez państwo, pod płaszczykiem obrony miejsc pracy... Neoliberał nie boi się wykorzystywac państwa dla interesów kapitału... Pracodawcy zresztą zawsze uzyskiwali swoje przywileje twierdząc, że przecież to wszystko "dla dobra gosporaki, a więc społeczeństwa".

autor: Luke, data nadania: 2009-03-31 11:25:19, suma postów tego autora: 1782

Luke

Serio? No co ty? No to czemu caly czas pleciesz o upadlosci firmy, skoro caly pakt, ktory opisujesz NIE MA NIC WSPOLNEGo z upadloscia firm? Chodzi o miejsca pracy! Firmy po zwolnieniu pracownikow, znakomicie sobie poradza, gorzej z eks-pracownikami.

Subsuidiowanie prywatnej firmy mialoby miejsce, gdyby pracownicy pracowali na 100%, a polowe tego oplacaloby im panstwo. Tymczasem panstwo w zaden sposob nie wyrecza pracodawce w niczym, wiec o jakich subsydiach Ty mowisz?

autor: wojtas, data nadania: 2009-03-31 11:55:02, suma postów tego autora: 4863

wojtas,

ale nawet zatrudniając za połowę pensji na pół etatu, pracodawca zarobi na tej "połowie pracy"... Poza tym, skąd pewność, że człowiek będzie pracował przez połowę czasu 2x mniej, a nie tylko o 1/3 mniej na przykład- po prostu wydajniej? Wreszcie, niejeden pracownik by odszedł z takiej pracy, gdyby miał zarabiac 2x mniej na 2x mniejszym etacie- a tak, państwo "kupi" pracodawcy lojalność pracownika...

Tak czy inaczej- jest to wsparcie także dla prywatnego przedsiębiorcy... Rozwiązuje wiele JEGO problemów. Pozwala zachować zysk z połowy etatu pracownika, zamiast zamykać firmy (oddać ją państwu).

autor: Luke, data nadania: 2009-03-31 12:17:31, suma postów tego autora: 1782

Luke

Co to ma do rzeczy, co Ty wypisujesz?

Omawiana sytuacja nie jest ZADNYM wsparciem dla pracodawcy, bo inaczej po prostu POZBYLBY sie owych pracownikow, bo to mu dyktuje interes ekonomiczny.

autor: wojtas, data nadania: 2009-03-31 13:08:20, suma postów tego autora: 4863

Luke

Teza, ze pracodawca w wyniku omawianego pakietu zarobi wiecej, niz zarobilby zwalniajac wszystkich omawianych pracownikow jest niczym nieuzasadniona i niczym niepodparta. To tylko Twoje goloslowne widzi-mi-sie.

Dla pracodawcy zwolnienie pracownikow nie stanowi ZADNEGO problemu, a jest problemem dla pracownikow. Po raz setny powtarzam, ze panstwo nie placi za zadna prace wykonywana dla kapitalisty, wiec o zadnych dotacjach ani niczym innym nie ma mowy.

autor: wojtas, data nadania: 2009-03-31 13:13:24, suma postów tego autora: 4863

wojtas,

jeśli pracodawca zatrudni pracownika na pół etatu, to znaczy że go potrzebuje na to pół etatu, bo za to pół etatu płaci mu przecież pół pensji... Gdyby go nie potrzebował- to by go zwolnił i zaoszczędził połowę pensji... Więc nie opowiadaj, że to jego łaska, że trzyma pracownika... I jak mówię- będa oni pracować tylko o 1/3 mniej, a więc wykonają 2/3 pracy za 1/2 pensji. Zysk = 2/3 - 1/2 = 1/6 pensji. Do tego dochodzą zyski w postaci zatrzymania pracownika na lepsze czasy- a więc brak kosztów ponownego zatrudnienia, gdyby go zwolnił, gdyby państwo go nie wsparło...

A przecież ja pisałem ogólnie o wszelkiej pomocy państwa, nie tylko o dopłacie do pensji- ale będą też różnego rodzaju gwarancje kredytowe, nie wspominając o "ukłonie" pracowników wobec pracodawców w postaci ustępstw płacowych, kodeksowych, itp...

autor: Luke, data nadania: 2009-03-31 13:30:44, suma postów tego autora: 1782

Pani Tereso

nie myślała pani, aby zrobić kanał na youtube? materiały audiowizualne są lepiej odbieralne.
ja mam swój kanał
http://www.youtube.com/user/Thorsupremecommander

autor: Thor, data nadania: 2009-03-31 14:02:46, suma postów tego autora: 990

Luke

Jaka laska? Naprawde nie rozumiesz calego sedna problemu?

Zadam wiec podstawowe pytanie: Czy uwazasz, ze dla pracodawcow w jajkis sposob korzystniejsza jest omawiana sytuacja (pol etatu) niz calkowite zwolnienia?

autor: wojtas, data nadania: 2009-03-31 15:44:40, suma postów tego autora: 4863

M - K

Matka - Kurka m.in. na temat poruszany przez Gospodarza - http://kontrowersje.net/node/2385 .

autor: Teresa Stachurska, data nadania: 2009-03-31 17:57:45, suma postów tego autora: 1169

Teresa Stachurska,

dobry tekst- cieszę się, że coraz więcej ludzi dostrzega, że i media w Polsce to siła blokująca postęp, że poziom mediów i "polskiego dziennikarstwa" nie jest wcale wyższy, niż świata polityki... Dotyczy to także, a może przede wszystkim (bo brukowców nie ma co winić), takich "mainstremowych" mediów jak Wyborcza czy TVN.

Politycy tylko działają według wymogów mediów- mają dostarczać chwilowego zainteresowania codziennie innym tematem...

autor: Luke, data nadania: 2009-04-01 07:33:49, suma postów tego autora: 1782

Luke

Dziękuję i wklejam tekst, ktorego treści trudno by szukać w mediach:

http://nowalewica.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=154:skorumpowana-walka-z-korupcj .

autor: Teresa Stachurska, data nadania: 2009-04-01 08:55:08, suma postów tego autora: 1169

Drodzy Dyskutanci

Miejsca pracy można i powinno się chronić inaczej.
To, na co zgodzily się liderzy związków , to zgoda na jeszcze większy kryzys i spacyfikowanie tzn. gniewu ludzi.
Obcinając znacząco pensje pracownicze, prowadzi się do dalszego spadku konsumpcji, tj.popytu, dalszego spadku dochodów budżetowych i dalszego spadku PKB.
Reasumując, tak oryginalne wsparcie dla przedsiębiorstw jest wyłącznie próbą ratowania malejących zysków. Nie tylko nie wytwarza i nie chroni popytu na dobra i usługi oferowane na rynku przez te przedsiębiorstwa, ale dodatkowo ten popyt znacząco redukuje. Ten skutek dotknie wszystkie przedsiębiorstwa produkujące na rynek krajowy.
Dla eksporterów - w większości są to firmy zagraniczne - proponowane rozwiązanie będzie oznaczało istotny wzrost zysków, albowiem dla popytu na oferowane przez nich dobra, najmniejszego nawet wpływu mieć nie będzie. Bo ten, spadający z resztą, kreowany jest poza granicami naszego kraju.Przedsiębiorstwa te odniosą natomiast dodatkową korzyść, zachowując wykwalifikowaną siłę roboczą za pół ceny.
Jednocześnie wszyscy przedsiębiorcy zachowają pełną kontrolę nad zatrudnionymi za głodowe pensje pracownikami.
Grożba zwolnienia utrudni, a nawet uniemożliwi akcje protestacyjne. A pogłębiający sie na skutek redukcji pensji kryzys, osiągnie takie rozmiary, że ludzie będą zabijać się o pracę za przysłowiowy kawałek chleba. Dojdzie zatem do zniszczenia jakiejkolwiek pracowniczej solidarności.
Napisałam już, że tego typu rozwiązanie uderzy potężnie w budżet kraju, NFZ i FUS. Powstanie gigantyczna dziura, która usprawiedliwi dalsze redukcje swiadczeń społecznych oraz prywatyzację usług publicznych w tym systemu ochrony zdrowia i oświaty.
To, co teraz obserwujemy, to trzecia odsłona terapii szokowej, kierowanej, tym razem z tylnego siedzienia, przez
tego samego człowieka Leszka Balcerowicza.
Po raz kolejny zawodzi kierownictwo central związkowych
(ukłony dla Dawida Osta).
Jedyne właściwe i efektywne wsparcie dla przedsiębiorstw polega na kreowaniu popytu i tą drogą poszły wszystkie cywilizowane państwa z Chinami włącznie.
W Polse w pażdzierniku ub.r. rynek budownictwa mieszkaniowego skurczył się o 80-85%. Dla tego rynku pracowniczo-związkowe wypociny oznaczają całkowitą zagładę. Dla wielu innych rynków również.
Witamy w n-tym świecie! Kamień na kamieniu tu nie pozostanie po wdrożeniu takich pakietów ratunkowych.
Fołtyn ma rację!

autor: magrud, data nadania: 2009-04-01 12:33:13, suma postów tego autora: 12

magrud

Sam sobie zaprzeczasz. Pomysl autora - L . Foltyna przerzucenia wszystkich na zasilki oznacza jeszcze mniejsze wplywy dla nich. Pomysl logicznie.

autor: wojtas, data nadania: 2009-04-01 19:26:11, suma postów tego autora: 4863

Promyk nadziei? Niestety, nie...

Luke już nieomal przyznał, że wyłudzaniu pieniędzy zawsze towarzyszą lewicowe hasła. Niestety, wkrótce sam sobie zaprzeczył, twierdząc że dobrze aby państwo przejmowało bankrutów. Promyk nadziei zgasł.

autor: marcin, data nadania: 2009-04-01 20:57:43, suma postów tego autora: 193

wojtas

Stawiasz kompletnie fałszywą alternatywę.
Zamiast pozwalać na obniżenie pensji, rząd powinien pobudzać popyt. Jest na to wiele sposobów, nie uruchomiono nawet jednego. Policz! Przedsiębiorca zatrudnia 100 pracowników.
Obcina im o 50% pensję. Efekt - popyt kurczy się tak, jakby zwolniono 50 pracowników, ale gdyby trafili oni na bezrobocie to dostaliby 50x100%=500% zasiłku a tak całkowita kwota zasiłku wyniesie 100x20%=200%.500%-200%=300%
Zagregowany popyt spadnie o te "zaoszczedzone" 300%. Państwo to nie jest przedsiębiorstwo! Każda oszczędzona w budżecie złotówka skutkuje negatywnie po stronie dochdów budżetu!
Nie pamietasz, że głównym motorem wzrostu miał być krajowy popyt?

autor: magrud, data nadania: 2009-04-01 22:48:04, suma postów tego autora: 12

Prawo

http://www.elondyn.co.uk/newsy,wpis,2726 , m.in:

Wiele zależy od legislacji.
Obawiam się, że nie ma wizji legislacyjnej. Nasz rząd i parlament nie myślą całościowo. W Anglii, gdy pojawia się ustawa, to najpierw jest przygotowywany tzw. white paper, czyli opis zagadnienia i proponowany zakres rozwiązania. Następnie jest przedmiotem debaty publicznej, w której każdy zainteresowany może się wypowiedzieć. Rządzący biorą to pod uwagę przy pracach nad konkretną ustawą. To wszystko ma jakiś ciąg przyczynowo-skutkowy. Natomiast w Polsce ustawa jest traktowana jako narzędzie ostateczne. Druga rzecz to kwestia biurokracji i traktowania obywatela. W Anglii nigdy nie byłem w urzędzie. Wszystkie sprawy załatwiam przez telefon, pocztę, Internet. Jest większe zaufanie państwa do obywatela, ludzi do instytucji i ludzi do siebie nawzajem.

autor: Teresa Stachurska, data nadania: 2009-04-02 09:01:00, suma postów tego autora: 1169

Terapia

Kolejny "akt" terapii szokowej to równia pochyła dla budżetu tak rodziny jak i państwa. Łatwo i szybko jest niszczyć, odbudowa trwa długo i jest wielokrotnie trudniejsza.

Nie rozumiem zwolenników proponowanych zmian. Liczą na to, że ich skutkiem będą mogli "ukraść pierwszy milion"?

autor: Teresa Stachurska, data nadania: 2009-04-02 11:56:59, suma postów tego autora: 1169

Joanna Solska "Polityka"

http://www.polityka.pl/nie-bedziemy-placic-za-wasz-kryzys/Lead30,1830,286699,18/ .

autor: Teresa Stachurska, data nadania: 2009-04-02 12:55:36, suma postów tego autora: 1169

magrud

Nie musisz mnie przekonywac, ze rzad zle posepuje z kryzysem, ale nie o tym toczy sie dyskusja. Mowa jest natomiast o tezie Luka = Lukasza Foltyna odnosnie porozumienia w komisji trojstronnej. Komisja trojstronna nie jest od walki z kryzysem, ale od czego innego. Skoro rzad nie potrafi walczyc z kryzysem i przedsiebiorstwa zwalniaja ludzi, zwiazki zawodowe maja do wyboru - albo zaakceptowac zwolnienia, albo rozrzucic ich ciezac na wieksza liczbe ludzi. Moim zdaniem rozwiazanie drugie jest lepsze od drugiego, zdaniem L. Foltyna - pierwsze jest lepsze od drugiego. Wiec sie zastanow, przy ktorym z nich bedzie wyzszy popyt wewnętrzny?

Tak a propos skad wziales informacje o obcinaniu pensji o 50%?

autor: wojtas, data nadania: 2009-04-02 14:23:14, suma postów tego autora: 4863

Ja tu nie widzę żadnego "kreowania popytu"

Z punktu widzenia popytu krajowego nie ma znaczenia czy pieniądze z budżetu dostanie robotnik jako dopłatę do pensji, czy emeryt jako podwyżkę emerytury, czy urzędnik jako pensję, czy też zostaną wydane na remont chodnika. Co więcej, to ostatnie rozwiązanie mocniej pomogłoby popytowi krajowemu, bo producenci kostki chodnikowej są z reguły krajowi, a taki robotnik może wyda pieniądze na kupno obcych nam narodowo bananów, zamiast swojskich kartofli.
Nb. magrud minęła się, zapewne mimowolnie, z prawdą - nie można mówić o "dalszym spadku PKB", bo taki spadek jak dotąd nie wystąpił.

autor: west, data nadania: 2009-04-02 21:15:44, suma postów tego autora: 6685

west

Ale alternatyw jest znacznie wiecej, niz te kreowane przez Ciebie. I akurat remont chodnika nie nalezy do najbardziej pradowdopodobnych.
A co do spadku PKB - trafna uwaga.

autor: wojtas, data nadania: 2009-04-02 22:00:24, suma postów tego autora: 4863

Wojtas, alternatyw jest więcej, ale w ramach podniesionego przez Luke'a przykładu

(bezpośrednich wypłat z budżetu państwa) są one wszystkie, moim zdaniem, równoważne z punktu widzenia kreowania popytu.

autor: west, data nadania: 2009-04-02 22:08:24, suma postów tego autora: 6685

niezupelnie

Przejscie pracownikow np. zagranicznej firmy na panstwowy garnuszek angazuje srodki publiczne, ktore czy tak, czy siak "wykreowalyby" ow wewnetrzny popyt, jak sam zauwazyles, ale jednoczesnie oslabiloby transfer srodkow prywatnych zagranicznej firmy do polskich poracownikow. Dlatego tez popyt ten by oslabl.

autor: wojtas, data nadania: 2009-04-02 22:43:37, suma postów tego autora: 4863

Polecam uwadze

http://www.ae.katowice.pl/images/user/File/katedra_ekonomii/L.JODKOWSKA_WPLYW_POLITYKI_SPOLECZNEJ_PANSTWA_OPIEKUNCZEGO_NA_WZROST_GOSPODARCZY_I_STOPE_ZATRUDNI.pdf :
Za minimum egzystencji przyjmuje się w Niemczech tradycyjnie stawkę zasiłku socjalnego (345 ?/mies. na osobę + dodatek na mieszkanie + dodatek na koszty ogrzewania. Stawki tej nie można określić ryczałtowo dla wszystkich. Jest ona obliczana w odnośnym urzędzie w zależności od sytuacji mieszkaniowej petenta). Jeśli więc przyjmiemy, że osoba wnioskująca wynajmuje mieszkanie za ok. 400 ?, minimalna wysokość świadczenia będzie wynosiła ok. 800 ?. Minimum egzystencji dla dziecka jest ustalane u zależności od wieku. Średnio dla wszystkich grup wiekowych wynosi 64,44% stawki osoby dorosłej, tj. ok. 222 ?/mies. (64,44% z 345 ?/mies.) Granica nieopodatkowanego minimum egzystancjalnego została ustalona na lata 2005-2007 na 613 ?/mies. (7.356 ?/rocznie). Por
. Drucksache 16/3265 z 02.11.2006, Deutscher Bundestag 16. Wahlperiode. 6 Dla gospodarstwa pracowniczego jednoosobowego 385,1 zł. Zakładając średnioroczny kurs 1 euro = 3,80 zł, minimum egzystencji wynosi w Polsce ok. 100 ?. Por. Sytuacja gospodarstw domowych w 2005 r. w świetle wyników badań budżetów gospodarstw domowych, Główny Urząd Statystyczny, Departament Statystyki Społecznej, Warszawa 2006.

http://www.idg.pl/news/60329/Ubostwo.w.Polsce.ma.twarz.dziecka.html

http://www.solidarnosc.org.pl/bbial/pdfy/wkladka/lipiec/s1.pdf

http://ekonom.univ.gda.pl/mikro/konferencja/pdf/Baczewski%20Grzegorz1.pdf

http://ekai.pl/forum/milosierdzie/x1762/ - adopcja na odległość (dla Polski)

http://www.exporter.pl/zarzadzanie/patrz_rowniez/unia_4_prawo_podatkowe1.html .

W jednym z tych tekstów autorka pisze, że niemiecki dwuprocentowy wzrost nie może się równać z pięcioprocentowym w Polsce, a potem wyciąga wiecej tak zaskakujących jak i absurdalnych wniosków. Absurdalnych albo cynicznych, pisanych na zapotrzebowanie propagandowe związanie z ideą obniżania podatków. Jakby innych idei nie było, ważniejszych. Gdybym miała być źle zrozumiana to oświadczam iż wiem że 1 % od miliona jest więcej niż 10 % od tysiąca. Ktoś kto z poziomu katedry nadużywa liczb względnych nie może robić tego z braku wiedzy.

autor: Teresa Stachurska, data nadania: 2009-04-02 23:19:57, suma postów tego autora: 1169

west

Oczywiście masz rację. Teoretycznie chodzi o dalsze spowolnienie wzrostu gospodarczego.
Nie można jednak wykluczyć, coraz bardziej prawdopodobnego scenariusza,że kiedy proponowane przez Komisją Trójstronną rozwiązania wejdą w życie, bedziemy już mówić o dalsazym spadku PKB.

autor: magrud, data nadania: 2009-04-03 14:28:20, suma postów tego autora: 12

wojtas i west

Dla kreowania popytu ma, moim zdaniem, decydujące znaczenie, do której grupy społecznej pośrednio, bądż bezpośrednio kierowane jest wsparcie z budżetu państwa.
W tym konkretnym , dyskutowanym rozwiązaniu, rząd będzie wydatkował środki publiczne w celu zmniejszenia dochodów , głównie tej grupy, która w całości wydaje je na bieżące utrzymanie. To samobójcza strategia.
Związki zawodowe też muszą brać pod uwagę rachunek ciągniony. A zaakceptowane przez nie rozwiązanie, z dużym prawdopopdobieństwem obróci się przeciwko interesom ich członków. Za kryzys płacą głównie pracownicy. Nie wolno go zatem pogłębiać.

autor: magrud, data nadania: 2009-04-03 14:40:19, suma postów tego autora: 12

magrud

Pelna zgoda. Ale przypominam po raz drugi - nie tego dotyczyla dyskusja. Zwiazki zawodowe i szerzej - komisja trojstronna nie ma zadnych narzedzi ani mozliwosci decydowania o ogolnej polityce gospodarczej rzadu. Moze jedynie cos stwierdziec na poziomie relacji pracodawcy - pracownicy - rzad. I do wyboru mieli dwie strategie - preferowana przez L. Foltyna zwolnienia grupowe i preferowana przeze mnie (i wybrana faktycznie) ograniczenie liczby godzin poracy przy kompensacie w budzetu.

Ja uwazam, ze dla wlasnie popytu wewnętrznego wyjscie nr 2 jest lepsze, niz wyjscie nr 1, aczkolwiek jestem sobie wyobrazic roziwazanie jeszcze leppsze, ale to juz wymagaloby innego (a wlasciwie jakiegokolwiek) dzialania ze strony rzadu.

autor: wojtas, data nadania: 2009-04-03 16:18:49, suma postów tego autora: 4863

Gomółka

http://wyborcza.pl/1,82247,6455185,W_Hiszpanii_spadaja_ceny__Az_za_bardzo.html .

autor: Teresa Stachurska, data nadania: 2009-04-05 10:38:01, suma postów tego autora: 1169

Tadeusz Kowalik

http://www.krytykapolityczna.pl/Trzy-pytania-do/Kowalik-Balcerowicz-osierocony-przez-Friedmana/menu-id-77.html .

autor: Teresa Stachurska, data nadania: 2009-04-05 10:58:21, suma postów tego autora: 1169

Do kompletu

"Nadprodukcja kapitalistyczna nie oznacza, że produkuje się więcej niż należy dla zaspokojenia potrzeb ludzkich; oznacza natomiast, że produkuje się więcej, niż można z zyskiem sprzedać na rynku...

Nadprodukcja może doprowadzić gospodarkę do spowolnienia, a nawet do zapaści....

Dziś więc miliony dóbr, których potrzebują ludzie, zalega w magazynach czy dokach portowych. Lekarstwa i szczepionki, potrzebne chorym czy zagrożonym zachorowaniem ludziom w kraju i na całym świecie, będą tak leżeć, aż minie ich termin ważności i zostaną zniszczone. Tony żywności spleśnieją i zgniją....

Ponieważ mass media nie są niczym innym niż potężną machiną propagandową, więc o każdej godzinie dnia i nocy kładą nam do głów, że kapitalizm jest i będzie najwspanialszym systemem, jaki tylko może się przytrafić..."

Należy wdrożyć program natychmiastowego wsparcia, na którym skorzystają nie odpowiedzialni za kryzys bankierzy, lecz miliony dotkniętych nim pracowników. Ponieważ mieszkanie jest prawem, nie ma mowy o eksmisjach. Każdemu należy zapewnić pracę lub wystarczający do życia dochód... " - http://lewica.pl/?id=19057 .

autor: Teresa Stachurska, data nadania: 2009-04-05 12:51:05, suma postów tego autora: 1169

A krócej można tak: "Żeby Polska rosła w siłę a ludzie żyli dostatniej"

Tylko że próba realizacji skończyła się półkami sklepowymi na których był jedynie ocet, oraz awansem papieru toaletowego do roli nieosiągalnego rarytasu.

autor: west, data nadania: 2009-04-05 18:22:11, suma postów tego autora: 6685

West

Kpi Pan czy o drogę pyta?

Miliony ludzi mają dziś puste półki w lodówce, a wielu funkcjonuje i bez lodówki (brak pieniędzy na rachunki za prąd), a nawet lokalu w którym możnaby tę lodówkę pomieścić. Puste półki w sklepie były ogromną niewygodą, ale czy to się da porównać z nieszczęściem osób które przy pełnym towaru w sklepie nie mają co do garnka włozyć, bo chorują, bo są wielodzietni, albo pracują za minimalną pensję, albo mają podłą emeryturę, albo nie mają pracy?

autor: Teresa Stachurska, data nadania: 2009-04-05 20:19:13, suma postów tego autora: 1169

West

2 zł jest deficytowe - http://wiadomosci.onet.pl/2682,1947977,dziesiec_lat_wiezienia_za_kradziez_rolki_papieru_toaletowego,wydarzenie_lokalne.html .

autor: Teresa Stachurska, data nadania: 2009-04-06 15:48:52, suma postów tego autora: 1169

Pani Tereso, pod tekstem Beckera przyznała się Pani że w PRL-u

nie musiała się Pani kłopotać takimi duperelami jak zakupy, zamiast tego zabijając czas podróżowaniem. To właśnie może być przyczyną nieco zniekształconego spojrzenia na peerelowską rzeczywistość.

autor: west, data nadania: 2009-04-06 17:43:35, suma postów tego autora: 6685

Myślenie nie ma przyszłości ?

Powiem Panu jak to było. W PRL pracownikowi przysługiwał urlop, mniej więcej miesiąc na rok pracy. Można go było odebrać w "ratach". Coś jeszcze?

autor: Teresa Stachurska, data nadania: 2009-04-06 18:40:10, suma postów tego autora: 1169

A przez pozostałe 11 miesięcy robiła Pani zakupy

czy żyła powietrzem? A może w sklepach za żółtymi firankami po prostu problemu kolejek i pustych półek nie było?

autor: west, data nadania: 2009-04-06 19:05:34, suma postów tego autora: 6685

West

Daleko Pan nie zajdzie z tym antysprytem. Skoro przysługiwał mi urlop, to między urlopami pracowałam, po kilkanaście godzin na dobę. Jasne?

autor: Teresa Stachurska, data nadania: 2009-04-06 19:43:09, suma postów tego autora: 1169

West

To widać trudno zrozumieć, że były osoby które nie przykładały wagi do tego co mają na talerzu. Nie byłam wymagająca w tej dziedzinie. Moi dziadkowie, rodzice, przeżyli wojnę w biedzie to i ja moglam bez frykasów funkcjonować.

autor: Teresa Stachurska, data nadania: 2009-04-06 19:47:47, suma postów tego autora: 1169

Pani Tereso, ucieka Pani od pytania

Ponawiam zatem: jak udało się Pani uniknąć będących codziennością PRL-u kolejek?

autor: west, data nadania: 2009-04-06 19:47:50, suma postów tego autora: 6685

ABCD

"Kochani,
wasz świętej pamięci ustrój wegetował kilkadziesiąt lat tylko dlatego, że kapitalistyczny Zachód był łaskaw go finansować.
To już nie wróci"

I wlasnie dlatego zaraz po upadku tzw. komunizmu Zachod zaczal rozmontowywac swoje panstwa opiekuncze, tlumaczac sie, ze nie ma nie pieniedzy?

A czy obecny kryzys nie jest przypadkiem efektem zycia na kredyt?

Swoja droga, to te PRL-owskie mieszkania maja czesto lepsza jakosc niz te kapitalistyczne, czesto budowane na lapu-capu.

autor: Bogusław_Siemiątkowski, data nadania: 2009-04-06 20:59:08, suma postów tego autora: 700

West

Odpowiedziałam już wielokrotnie: nie wymagałam wiele. Proszę czytać ze zrozumieniem.

autor: Teresa Stachurska, data nadania: 2009-04-06 21:06:27, suma postów tego autora: 1169

Szklane domy

No chlopaki, ABCD i west, juz wybudowaliscie nam szklane domy. Az strach pomyslec co zrobicie pozniej :)

Oczywiscie, ze po 89 powstala u nas klasa srednia. No i co z tego. Brazylia rowniez ma klase srednia, zupelnie jak Polska. Sek w tym, ze nie jest to wcale znak dobrobytu, ale naturalny rozwoj rzeczy w kapitalizmie, tak samo jak pojawienie sie szeregu nowych problemow ktore byly nie znane w komunizmie. Nie mam czasu sie rozpisywac, ale jak podaje Komisja Europejska Polska notuje najwyzszy wskaznik biedy wrod dzieci w UE (okolo 30%), co rowniez jest dzielem transformacji i nie ma co udawac, ze jest inaczej.

A co do papieru toaletowego i pustych pulek, to zaczynasz west byc juz nuzacy. Problemy z papierem to pierwsza polowa lat 80, czyli czasy stanu wojennego i embarga Reagana, trudnosci szczegolnie uderzyly w duze miasta, na prowincji bylo wyraznie lepiej. A co do pustych pulek, to wybacz, ale skoro tak bylo, to co do cholery jedli przez ten czas ludzie? Psy?

Zreszta ocenianie PRL przez pryzmat jakiegos przykladu wyrwanego z kontekstu jest niezbyt powazne. Kontrprzykladem moze byc budowa panstwowych szkol muzycznych w praktycznie kazdym srednim miescie i miasteczku, czy tez wysoka mobilnosc spoleczna niespotykana w wiekszosci krajow zachodnich. Przypominam, ze jednym z glownych postulatow na zachodzie pokolenia 68 bylo darmowe szkonictwo wyzsze.

autor: Bogusław_Siemiątkowski, data nadania: 2009-04-06 21:45:57, suma postów tego autora: 700

Znaczy, nie jadła.

I to samo proponuje współczesnym Polakom???!!!

autor: west, data nadania: 2009-04-06 21:55:24, suma postów tego autora: 6685

>Bogusław_Siemiątkowski: z mojego punktu widzenia sprawa przedstawia się następująco:

Żeby socjalizm (rozumiany szeroko, jako idea organizacji życia społecznego) był dla ludzi atrakcyjny, powinien oferować LEPSZE niż proponuje prawica zaspokojenie ich potrzeb. Z tego punktu widzenia sposób zaspokajania szeregu najbardziej elementarnych potrzeb w PRL i innych krajach socjalistycznych wolał o pomstę do nieba. Jeżeli szef partii (Kania konkretnie), w czwartej dekadzie rządów socjalistycznych w Polsce, podczas posiedzenia najwyższych władz partii apelował żeby przeciwstawić się destrukcyjnej propagandzie opozycji, mówiącej o głodzie, w ten mniej więcej sposób "nie można mówić o groźbie głodu, bo przecież ziemniaków nie zabraknie" - to dla mnie świadczy to o bankructwie systemu, ostatecznym i nieodwołalnym.
Wracając do teraźniejszości. Wbrew opinii wielu osób uważam, że bez odwoływania się do dorobku PRL lewica daleko nie zajedzie, bo była to JEDYNA realna, na szerszą skalę prowadzona próba implementacji idei socjalistycznych w naszym kraju. Próba per saldo nieudana, ale coś tam przecież zostało, jeżeli nie w materialnej rzeczywistości, to w ludzkiej pamięci. Dlatego trzeba oddzielić ziarno od plew, czyli rzeczywisty (dosyć skromny, ale realnie istniejący) dorobek tamtych czasów od "egalitarnych rozwiązań" w postaci, na przykład, kartek na mięso. Dlatego szlag mnie trafia, kiedy czytam argumenty w rodzaju "Ludzie w większości mieli fioła na punkcie zakupów" czy "Jakby ludzie nie stali w kolejkach to by ich nie było" (autentyczne przykłady z dyskusji pod artykułem Beckera) - bo raz, że świadczą o pogardzie dla ludzi, dwa - tak to sobie można dyskutować na niszowym portalu lewicowym, ale kto w realu poważnie potraktuje "obronę dorobku PRL" podaną w takiej otoczce?

autor: west, data nadania: 2009-04-07 11:48:27, suma postów tego autora: 6685

west

Uwierz mi, ale ja naprawde sie z Toba zgadzam ;)

autor: Bogusław_Siemiątkowski, data nadania: 2009-04-07 14:20:53, suma postów tego autora: 700

Dodaj komentarz