Komentarze czytelników portalu lewica.pl Komentarze czytelników portalu lewica.pl

Przejdź do menu

Komentowany tekst

Bronić Polańskiego czy przed Polańskim?

Komentarze

Dodaj komentarz

McMurphy

nie przyprowadza prostytutki zaprzyjaźnionemu z nim pacjentowi Billy`emu. Przed planowaną uciecką ze szpitala, organizuje zabawę, na ktorą ściąga między innymi swoje przyjaciółki (mające to i owo wspólnego z płatnym seksem, co jednak tu nie ma większego znaczenia). Jedna z nich jest również jego partnerką. McMurphy pyta ją, czy nie zgodziłaby się zakumplować i ewentualnie przespać z Billy`m, który ma kłopoty z "pierwszym razem". Ona się zgadza, bo przygoda tego typu ją interesuje, a Billy na swój sposób się jej podoba.
Nie ma tu mowy o płatnym bądź wymuszonym seksie.

autor: ABCD, data nadania: 2009-10-05 19:24:14, suma postów tego autora: 20871

McMurphy,

skuttkiem faktycznego czy rzekomego gwałtu, nie znalazł się w szpitalu psychiatrycznym. Skazano go na zwykłe więzienie. Próbując się z niego wydostać, McMurphy symuluje chorobę psychiczną. Dopiero wtedy zostaje przekazany do szpitala.
Jest tu pewien niebezpieczny dla nego kruczek. Istaniał bowiem ścisłe określony - i już niedaleki - termin jego wyjścia z więzienia. Szpital psychiatryczny natomiast mógłby opuścić tylko pod warunkiem, że kierownictwo szpitala (z siostrą Ratched) oceni, że się wyleczył i zresocjalizował.

autor: ABCD, data nadania: 2009-10-05 19:50:04, suma postów tego autora: 20871

"Ja nie chcę"

i jeszcze, że się go bała. Polański przecież wie co to strach, więc zrozumie.

autor: Teresa Stachurska, data nadania: 2009-10-05 20:05:19, suma postów tego autora: 1169

Polański

niejednokrotnie w swoim życiu miał czego się bać.
Dlatego, być może, "nie zrozumiał".

autor: ABCD, data nadania: 2009-10-05 20:21:47, suma postów tego autora: 20871

Powtórzę

Powtórzę co pisałam przed tygodniem - http://passent.blog.polityka.pl/?p=610#comment-126477 :

Teresa Stachurska pisze:
2009-09-29 o godz. 15:06
Polański. Ożenił się z Francuzką, doczekał dzieci, w tym córki. Mam nadzieję, że wie jakim draniem się okazał wobec 13-letniej Samanthy. Mam nadzieję, że jej to draństwo, na ile to było możliwe, zrekompensował. Dziwnie brzmi słowo “rekompensata” w obliczu tamtego czynu, bo czy Polański uważałby za możliwe zrekompensowanie gwałtu wobec jego córki? Miał wiele lat na refleksje, teraz dostała mu się dodatkowa “okazja”.

Nie mam uznania dla karania więzieniem, a już jeżeli to po to by resocjalizować, nie zaś degenerować, co jest w tych przybytkach nagminne. Jeśli Pani Samantha uznaje dziś, że Polański spłacił swój dług wobec niej, to sąd powinien wziąć to pod uwagę. I tak dochodzę do listu naszych obrońców Polańskiego naszej “bohemy”. Lepiej by zrobili, gdyby to do Samanthy napisali i wobec niej deklarowali swoje serdeczne intencje, w miarę możliwości ewentualnie (wg jej potrzeb?) dokładając się do ograniczenia jej (tu wraca słowo rekompensata) strat. Cóż władze Szwajcarii? A! Czy w Ameryce istnieje możliwość dobrowolnego poddania się karze?
...

autor: Teresa Stachurska, data nadania: 2009-10-05 20:55:06, suma postów tego autora: 1169

penalizowanie wszystkiego

to jakis obled. Szumlewicz chcialaby jak wynika z tekstu robic to takze ze zwyklymi uwodzicielami ktorzy wykorzystuja jak pisze wladze. najwieksza wladze ma zawsze ktos niekochajacy nad zakochanym. Czesto starsi traca glowe dla mlodszych. I wtedy panie dulskie sie oburzaja, ale oburzenie to jak widac pikus - teraz da sie wszystko rozstrzygnac i to w sadach. No, no.

autor: kontras, data nadania: 2009-10-05 20:58:10, suma postów tego autora: 1774

"może to poniżać, ale tu akurat nie byłoby przestępstwa. "

powiedziała K.Szumlewicz, znakomite! Taka to jest lewicowa wrażliwość: poniżanie drugiej osoby? żaden problem! No, oczywiście, chyba że poniżana byłaby kobieta (a nie nauczyciel- płeć męska) lub, co gorsza, gej :))))

autor: Luke, data nadania: 2009-10-05 21:10:15, suma postów tego autora: 1782

Ech troche mizernie

Mało faktów o których juz dzisiaj wiemy.
A znajomość fabuły "Lotu.." rzeczywiście słaba.
To nawet nie był typowy gwałt jak to przeważnei rozumiemy w Polsce tylko "statuatory rape".
http://en.wikipedia.org/wiki/Statutory_rape

Dosyć uderzające podobieństwa do sprawy Polańskiego.

autor: Felix, data nadania: 2009-10-05 21:10:50, suma postów tego autora: 58

Ciekawe:

podobno modelka ma wyższa pozycję niż nauczyciel (w czyich oczach?).
I ta "wyższość" modelki ma poniżać nauczyciela?

autor: ABCD, data nadania: 2009-10-05 22:14:26, suma postów tego autora: 20871

Luke,

Nie napisałam, że to pochwalam, tylko że nie uważam tego za przestępstwo. Wsadziłbyś modelkę do więzienia za podrywanie nauczyciela? Z jakiego paragrafu? Chyba się zgadzasz co do tego, że wymuszenie seksu na trzynastolatce to większy kapiber?

Odnosiłam się do przykładów Kuby, nie uważam, że kobieta nie jest zdolna do tego typu czynów. Tylko ten przykład akurat nie wiązał się z przemocą.

autor: Kasia Szumlewicz, data nadania: 2009-10-05 23:41:12, suma postów tego autora: 214

Przestępstwo nie przestępstwo

- o to, for the sake of argument, mniejsza.
Idzie o pogląd, że modelka ma "wyższą" pozycję społeczną niż nauczyciel i przez to może nauczyciela "poniżać".
Pogląd lewicowy w tej kwestii bylby taki:
nauczyciel wykonuje bardziej konstruktywną pracę niż modelka i dzięki temu ma znacznie wyższą pozycję społeczną. Nie znaczy to, że wolno mu modelkę pniżać.

autor: ABCD, data nadania: 2009-10-06 07:21:41, suma postów tego autora: 20871

Kasia Szumlewicz,

jakie "wymuszanie seksu", skąd Polański miał wiedzieć, co ona myśli, jeśli mu tego nie powiedziała? A poniżanie drugiego człowieka, w tym molestowanie nauczyciela przez uczennicę, jest przestępstwem... Zajrzyj do Kodeksu Karnego...

A zresztą, Kasia, tu nie chodzi przecież o winę, która jest bezsporna (sporny jest być może kwalifikacja czynu), tylko o to, o czym ja piszę i Majmurek, a czego Ty nie podejmujesz - mianowicie o amerykański system wymierzania kary, co do którego ludzie wyznający wartości cywilizacji europejskiej mają wątpliwości...

autor: Luke, data nadania: 2009-10-06 10:00:38, suma postów tego autora: 1782

Zgadzam się z Panią Kasią Szumlewicz.

Roman Polański powinien odpowiedzieć za popełnienie poważnego przestępstwa. Fakt, że nie można jednoznacznie nazwać go pedofilem nie ma tu żadnego znaczenia, gdyż popełnił czyn zabroniony i wysoce nieetyczny. Każdy powinien być równy wobec prawa bez względu na status społeczny i materialny. Wiem, że brzmi to jak wyświechtany frazes, ale właśnie tak powinno być.

Niektórzy obrońcy reżysera uparcie twierdzą, że Polański nie wiedział o niepełnoletności tej dziewczyny, choć sąd udowodnił że jednak o tym wiedział. Zresztą nawet gdyby rzeczywiście była wówczas pełnoletnia, to co z tego? Czy wybitnemu człowiekowi kultury uchodzącemu za autorytet moralny wolno podstępnie zaciągać kobiety do łóżka, faszerując je narkotykami bez ich wiedzy i zgody?

autor: Lewicowiec_czyli_leń, data nadania: 2009-10-06 10:40:12, suma postów tego autora: 28

O sprawie

dyskutujemy już w innym wątku, w publicystyce. Zastanawia mnie tylko, że mimo tej "kultury" w tytule bloga nie ma ani słowa na temat twórczości wiadomego reżysera.

autor: _Michal_, data nadania: 2009-10-06 16:37:26, suma postów tego autora: 4409

Brawo

oczywiscie dla Kasi.zgadzam sie z jej argumentacja w 100%

autor: Didi, data nadania: 2009-10-06 20:40:03, suma postów tego autora: 16

...

Ja również z niechęcią odebrałem zarówno obronę Polańskiego przez środowisko artystów (na zasadzie, że VIPom można więcej), jak i święte oburzenie społeczeństwa. Popełnił przestępstwo, za które - zgodnie z prawem - powiien odpowiedzieć. Według mnie zrozumiała jest ochrona prawna dzieci przed przedwczesnym względem ich rozwoju psychoseksualnego i niezgodnym z ich wolą (tę dorośli mogą łatwo naginać) współżyciem seksualnym. Interesująca jest uwaga o tym, że seks z reguły wiąże się z władzą. Również odnoszę wrażenie, że seks sprowadza się - na ogół - do potraktowania drugiego człowieka, jako przedmiotu, o który należy się potrzeć, aby osiągnąć satysfakcję, przedmiotu o tyle atrakcyjniejszego, o ile lepiej wpisuje się w aktualne, kulturowo i społecznie ugruntowane, trendy mody (wspomniane plastikowe "Lolitki" itd.).

autor: Odyseusz, data nadania: 2009-10-06 21:14:17, suma postów tego autora: 1684

Popieram ABCD i Odyseusza

Też nie rozumiem tego, dlaczego modelka ma wyzszą pozycję spoleczną niż nauczyciel

VIP-y sądzą że wolno im konsumowac młodość i niewinnośc
( utożsamianą zwyczajowo z dzieckiem) bo to jest na topie, trendy i postępowe...

Mam nadzieje że Polański zgnije w więzieniu, każdy inny wyrok byłby napluciem w twarz zwykłym ludziom, którzy ,,zaściankowo'' i ,,reakcyjnie'' uważają seks z 13 latką za świństwo

autor: Postsocjalista, data nadania: 2009-10-06 22:40:50, suma postów tego autora: 1953

Postocjalisto,

po pierwsze tzw. zwykli ludzie nic nie uważają. To Szkło kontaktowe za nich uważa. Jedynym może niezaprogramowanym ich odruchem jest nienawiść do ludzi, ktorzy zarabiają wiecej od nich. Ale, jakby wszyscy tacy "bogacze" mieli zgnić w więzieniach, to miejsca zabraknie.

autor: ABCD, data nadania: 2009-10-07 00:28:08, suma postów tego autora: 20871

A

może by najpierw sprawdzić, jak się prowadzą "zwykli ludzie"?
W ich rodzinach nie ma przemocy domowej, gwałtów i pedofilii?

autor: ABCD, data nadania: 2009-10-07 01:12:08, suma postów tego autora: 20871

Nad

calą tą sprawą dominują zresztą przesądy purytańskie i rasowe.

autor: ABCD, data nadania: 2009-10-07 07:40:43, suma postów tego autora: 20871

Kołtun

łaknie krwi Polańskiego.

autor: ABCD, data nadania: 2009-10-07 00:30:22, suma postów tego autora: 20871

*)

O prawo do schlania, nacpania i seksu z 13- latką!
Precz z kołtuństwem purytanskim!

GURU LEWICY vel: "W Polsce poza Kościołem jest tylko popkultura"

autor: A.Warzecha, data nadania: 2009-10-07 10:18:50, suma postów tego autora: 2743

A.Warzecho,

I co, czy ten gość nie mial racji?
Gdyby w Polsce istniały chociaż nisza kultury lewicowej, to ludzie z tej niszy podjęliby obronę Polańskiego.

autor: ABCD, data nadania: 2009-10-07 10:45:07, suma postów tego autora: 20871

A

jeśli idzie o chlających, ćpających i rozwiązłych artychów, to niepześcigniony w ich zwalczaniu był Ronald Reagan.

autor: ABCD, data nadania: 2009-10-07 10:46:18, suma postów tego autora: 20871

...

Nie rozumiecie, ze seks z doroslym czlowiekiem jest dla dziecka trauma, skrzywieniem psychiki i odbija sie na calym pozniejszym zyciu|???

autor: Odyseusz, data nadania: 2009-10-07 14:55:03, suma postów tego autora: 1684

nie,

nie rozumiem ogólników o nikłym zwiazku z tematem.

autor: ABCD, data nadania: 2009-10-07 15:56:04, suma postów tego autora: 20871

...

No tak, wszak chodzi o "penalizowanie wszystkiego", "kołtuństwo" i "purtynanizm", a nie o ludzką tragedię :/...

autor: Odyseusz, data nadania: 2009-10-07 19:51:46, suma postów tego autora: 1684

O

jakiej tragedii mowa?

autor: ABCD, data nadania: 2009-10-08 09:16:19, suma postów tego autora: 20871

...

Ależ o żadnej. Artysta pozwolił sobie tylko na małe "bara-bara" z ponętną "Lolitką", a "purytanie" i "kołtuneria" się burzą :/... Bosz, nie wiem, gdzie niektórzy ludzie mają oczy i uszy. W całej sprawie chodzi o wykorzystanie seksualne dziecka i o próbę ochrony wykorzystywacza przed sankcją karną, na jaką się naraził. Sprawę oczywiście należy oddać sądowi, a nie samej opinii publicznej (ta ma tendencje do zbiorowych "linczów" lub "rozgrzeszeń"), ale absurdem jest uznawanie tego za coś normalnego, zdrowego i akceptowalnego.

autor: Odyseusz, data nadania: 2009-10-08 11:03:41, suma postów tego autora: 1684

parę pytanek i jeden stejtment

1. Co to znaczy "dorosły człowiek"?
2. Co to znaczy "dziecko" lub "nieletni"?
3. Czy ktoś może mi podać przynajmniej JEDEN racjonalny, dobrze skonstruowany argument za tym, że np. w Polsce ustawowa granica wieku określająca pedofilię to 15 lat?
4. Czy ktoś mi może podać przynajmniej jeden racjonalny, dobrze skonstruowany argument za inną granicą wieku?
5. Dlaczego w Polsce się szczuje a nie dyskutuje np. o "age of consent"?

Stejtment Bomby:

Polskie elity polityczne i kulturalne wykazały się niezwykłą hipokryzją broniąc oskarżonego o pedofilię człowieka dwa dni po uchwaleniu przez Sejm (przy jednym zaledwie głosie "przeciw") iście faszystowskiej ustawy przewidującej m.in. kastrację pedofilów. W dzień przegłosowania ustawy polscy politycy chwalili się m.in., że "jesteśmy w czołówce" państw pod tym względem. Dwa dni później klasowa (czy wręcz kastowa) wspólnota "sławnych" i "wielkich" z donośnym jękiem na wykarmionych kawiorem gębach wzięła w obronę swojego ziomala ze śmietanki, posuwając się przy tym do obrzydliwych argumentów i przechwałek (vide Zanussiego opowiastka o epizodzie z "nieletnią prostytutką").

Jaki wniosek płynie z tej ewidentnej sprzeczności? Ano taki, że histeria antypedofilska służy jako populistyczna zagrywa do odwracania uwagi od wszelkich innych problemów społecznych i zyskiwania poklasku gawiedzi żądnej krwi i chemicznie unicestwionej potencji czarownic XXI wieku. Prędzej czy później za "pedofilię" pójdą siedzieć wrobieni politycy, radykałowie czy każdy kto okaże się niewygodny dla systemu. Stygmat "pedofila" - obojętne czy ktoś nim jest faktycznie czy tylko rzucono w niego oskarżeniem - to społeczna i obywatelska śmierć.

Na tym wszystkim traci społeczeństwo, któremu przetrąca się resztki kręgosłupa zwanego wrażliwością i więzią społeczną. Już teraz widmo "złego dotyku" skutecznie odstrasza mężczyzn i kobiety od przytulania czy choćby mniej afektywnych gestów wobec dzieci. W panikę wpadają nawet przedszkolanki.

Obecna antypedofilska ściema ma bardzo mało wspólnego z ochroną dzieci. W grajdole, w którym brak porządnych zajęć z wychowania seksualnego w szkołach, a na każdym kroku zastępuje je moralizatorstwo etycznych karłów, straszenie pedofilem prowadzi do atomizacji społeczeństwa i wychowywania pokolenia prowokatorek/ów. Problematyczne nie są bowiem sytuacje oczywiste (wykorzystanie czy gwałt na małym dziecku), ale graniczne: jak omawiany tu amerykański casus reżysera.

Jak pokazuje reakcja wielkodusznych wesołków ze światka salonowego, antypedofilizm to wyrachowane narzędzie kontroli i dyscypliny, ale te ostatnie, jak wiadomo, nie dotyczą tzw. zasłużonych.

Nie brońmy reżysera. Brońmy społeczeństwa (w tym i Polańskiego) przed narastającym absurdem.

Brońmy i chrońmy również dzieci: przed gwałtem i innymi formami eksploatacji seksualnej, a także przed instrumentalnym traktowaniem ich przez tych, "co wiedzą lepiej", bo marzy im się kolejna kadencja. Chrońmy dzieci przed staniem się narzędziem prowokacji.

A przede wszystkim: spróbujmy prowadzić rozważną dyskusję, zaczynając od przypadków granicznych, od rozumienia "zgody", od określenia takich pojęć jak "dojrzałość", "dorosłość" czy "odpowiedzialność".

NIE dla pedofilii. NIE dla antypedofilskiej ściemy.

autor: wpadla bomba do piwnicy, data nadania: 2009-10-08 21:01:26, suma postów tego autora: 487

...


Każda wiekowa granica przyzwolenia na stosunki seksualne między osobą uznawaną prawnie za dorosłą, a dzieckiem będzie płynna. Niezależnie czy będzie to 15, 13 czy 10 lat, zawsze będą podnoszone argumenty o niedookreśloności pojęcia dorosłości, dziecka, o tym, że wiek nie zawsze idzie w parze z określonym wyglądem i rozwojem cech płciowych, że w innych kulturach granice te są inne itd. W systemie prawa i w kulturze wszystko jest w pewnym sensie niedookreślone i płynne, a jednak jest. Ową granicę wiekową ustanawia się je jednak po to, aby chronić prawnie dzieci przed: wykorzystywaniem seksualnym (niezgodnym z ich, niedokształtowaną jeszcze, wolą) oraz - ogólnie - wciągania ich w seks, który z definicji powinien odbywać się między osobami do niego dojrzałymi (płciowo i społecznie), z pominięciem dziecięcych form aktywności "okołoseksualnej", którą zajmował się m.in. Freud (zupełnie inna "bajka"). Wiąże się to także z uznaniem kurateli rodziców / opiekunów prawnych nad dzieckiem. Nie wiem, jak dokładnie wyglądała cała ta historia z Polańskim, ale jeśli wierzyć zeznaniom - zwabił on, spoił i - bez zgody - spenetrował analnie osobę, która była jeszcze dzieckiem (dla niektórych "Lolitką" lub "nieletnią prostytutką"). Sprawą powinien zająć się sąd i nie ma w tym żadnej "antypedofilskiej" histerii. Oczywiście, przeginanie w kierunku dopatrywania się pedofilii w głaskaniu czy zwyczajnych zabaw z dziećmi również jest absurdem.

autor: Odyseusz, data nadania: 2009-10-09 08:48:14, suma postów tego autora: 1684

...

...tak samo, jak nawoływanie o "wyzwolenie" pedofilów...

autor: Odyseusz, data nadania: 2009-10-09 08:52:31, suma postów tego autora: 1684

Antypedofilska

ściema trwa

autor: ABCD, data nadania: 2009-10-09 11:07:21, suma postów tego autora: 20871

...

zgadzam się ze stejtmentem bomby piwnicznej w 100%.

autor: rote_fahne, data nadania: 2009-10-10 12:40:42, suma postów tego autora: 1805

./..

Bomba:
"1. Co to znaczy "dorosły człowiek"?
2. Co to znaczy "dziecko" lub "nieletni"?"

Banna Gógló? ;-)

Dziecko to organizm żywy w niepełnym stadium rozwoju psychofizycznego, konkretnie w okresie poprzedzającym tzw. dojrzewanie. Dorosłość następuje z chwilą osiągnięcia pełnej dojrzałości, czyli ostatecznego stanu rozwoju po zakończeniu okresu dojrzewania.

Nieletni to taki termin prawniczy. Mało mnie interesuje.

Bomba:
"3. Czy ktoś może mi podać przynajmniej JEDEN racjonalny, dobrze skonstruowany argument za tym, że np. w Polsce ustawowa granica wieku określająca pedofilię to 15 lat?
4. Czy ktoś mi może podać przynajmniej jeden racjonalny, dobrze skonstruowany argument za inną granicą wieku?"

Pedofilia to obcowanie z osobami niedojrzałymi seksualnie. Aby temu zapobiec należy ustalić pewną granicę wiekową. Takim bezdyskusyjnym kryterium ustalenia konkretnego stopnia dojrzałości seksualnej jest pierwsza miesiączka. To chyba oczywiste: skoro organizm od tego momentu zdolny jest do zapłodnienia, to najprawdopodobniej do czynności do tego prowadzących również. Chodzi tu o okres zakończenia wczesnej fazy dojrzewania.

Ponieważ jednak jej występowanie podlega pewnym wahaniom, to aby zapobiec sytuacji, w której mimo spełnienia wiekowego kryterium przewidzianego przez prawo, dochodzi jednak do "sytuacji patologicznej", wybiera się najwyższą możliwą wartość tego parametru, a czasem nawet i nieco powiększoną, by ów zapas stanowił bufor bezpieczeństwa w przypadkach wyjątkowych.

Wielkość owego "parametru" ustalana jest zgodnie z tzw. wiedzą naukową i w wielu źródłach można znaleźć maksymalny wiek 14 lat, zatem zawarte w kodeksie "poniżej 15 roku życia" zdaje się mieć sens.

(Zastrzeżenie! "Wiedza naukowa" i jej ustalenia nie są przedmiotem tej dyskusji. Z mojej strony oczywiście.)

Czy taka przykładowa odpowiedź spełnia wymagane kryteria?

Bomba:
"5. Dlaczego w Polsce się szczuje a nie dyskutuje np. o "age of consent"?"

Bo nikt nie wie co to znaczy, więc przeciwdziała się profilaktycznie. Większość nowych chorób i innych nieszczęść nosi dziś podobnie brzmiące obcojęzyczne nazwy ;-)

Bomba:
"A przede wszystkim: spróbujmy prowadzić rozważną dyskusję, zaczynając od przypadków granicznych, od rozumienia "zgody", od określenia takich pojęć jak "dojrzałość", "dorosłość" czy "odpowiedzialność"."

Jak się chce dyskutować to się nie udaje Greka już na wstępie - vide dwa pierwsze pytania. Przynajmniej te dwa.

--------

Przy okazji. Mógłbym prosić o wyjaśnienie co oznaczają te enigmatyczne terminy "kapiber" i "stejtment", bo mój pongliszmajster ma katar i w innym narzeczu zaczął bełkotać.

Z tymi statua...tfu...torami, statutorami sobie poradziłem ;-) Gógle mi rzekło, że dotyczy to "ustawowego rzepaku", czyli o skup interwencyjny chodzi, rzecz jasna. Ciekawie się wątek rozwija (-:

autor: Miś_Bucharin, data nadania: 2009-10-11 08:09:16, suma postów tego autora: 3566

Jak to się stało,

może ktoś mi wyjaśni, że po tamtej *wpadce* i ucieczce Polańskiego z obszaru zagrożonego postępowaniem karnym, tenże reżyser nie spotkał się z powszechnym ostracyzmem. Przecież nikt nie powiniem mu podać ręki, omijać go z daleka zanim sprawy nie zakończył w sądzie.

Ogromna większość ludzi potraktowała to jako przygodę, kawalerski wybryk, coś o czym się mówi z przymrużeniem oka (oni, atryści już tak mają) ? Dalej kręcił filmy, my podziwialiśmy je i klaskaliśmy gdy Polański odbierał nagrody. Między innymi autor tego postu. To dlatego teraz po 30 latach tego stanu reagujemy jakby ktoś nastawał na naszą osobistą wolność.

To jak to jest ? Istnieją przepisy prawa karnego które jesteśmy skłonni traktować z przymrużeniem oka zwłaszcza gdy łamią je nasi ulubieńcy. Niektóre sprawy obyczajowe, wykroczenia podatkowe, łapówki i inne skłonni jesteśmy traktować pobłażliwie.

Może podstawą prawa karnego powinna być krzywda innego człowieka, ludzi. Tylko jak ją mierzyć ?

Polański jako człowiek elity powinien chyba doprowadzić sprawę do końca.

autor: Adrem63, data nadania: 2009-10-11 12:46:10, suma postów tego autora: 1983

Adrem,

nie odróżniasz norm prawa karnego i zwyczajowego. Tylko to drugie zna karę infamii. Stosuje ją zresztą w dość ściśle określonych sytuacjach, które dana społeczność uważa za złamanie swych naprawdę zasadniczych norm.
A w sprawie Polańskiego można mówić tylko o biurokratycznym (teraz też nagonkowym) stosowaniu anachronicznego prawa.

autor: ABCD, data nadania: 2009-10-11 16:30:29, suma postów tego autora: 20871

Misiu

To się pointeresuj trochę. "Nieletni" to kluczowy termin w problematyce, o której się tu mówi.

A co do dorosłości to przywaliłeś fajowo. Szkoda tylko, że nijak się to ma to definicji prawnych. Ale właśnie w tym rzecz. Czekam na argumenty.

"Pedofilia to obcowanie z osobami niedojrzałymi seksualnie. Aby temu zapobiec należy ustalić pewną granicę wiekową. Takim bezdyskusyjnym kryterium ustalenia konkretnego stopnia dojrzałości seksualnej jest pierwsza miesiączka. To chyba oczywiste: skoro organizm od tego momentu zdolny jest do zapłodnienia, to najprawdopodobniej do czynności do tego prowadzących również. Chodzi tu o okres zakończenia wczesnej fazy dojrzewania".

Rozumiem, że "dojrzałość seksualną" chłopców też na podstawie miesiączki określasz? :) Zafiksowałeś się na dziewczynkach?

Chyba ci się z dojrzałością rozrodczą pomyliło. Ty misiu bezdyskusyjny. :) Pokrakujesz jak księżulko: zdolność do zapłodnienia = zdolność do kopulacji. Dobre.

(Wszystkie kobiety pozbawione menstruacji z takich czy innych powodów, wybaczcie misiowi bezdyskusyjnemu, bo nie wie co mruczy.)

"Ponieważ jednak jej występowanie podlega pewnym wahaniom, to aby zapobiec sytuacji, w której mimo spełnienia wiekowego kryterium przewidzianego przez prawo, dochodzi jednak do "sytuacji patologicznej", wybiera się najwyższą możliwą wartość tego parametru, a czasem nawet i nieco powiększoną, by ów zapas stanowił bufor bezpieczeństwa w przypadkach wyjątkowych".

Toż właśnie o to pytałam, buforku bezpieczeństwa. I czekam na RACJONALNY argument.

"Wielkość owego "parametru" ustalana jest zgodnie z tzw. wiedzą naukową i w wielu źródłach można znaleźć maksymalny wiek 14 lat, zatem zawarte w kodeksie "poniżej 15 roku życia" zdaje się mieć sens.
(Zastrzeżenie! "Wiedza naukowa" i jej ustalenia nie są przedmiotem tej dyskusji. Z mojej strony oczywiście.)"

Czyli w Meksyku lub w Hiszpanii są tłuki nienaukowe? Idź se do Wikipedii.

"Czy taka przykładowa odpowiedź spełnia wymagane kryteria?"

Członkom Opus Dei pewnie wystarczy.

Misiu Bezdyskusiu, gdybyś zaczął jednak dyskutować o "age of consent" to może więcej byś z życia zakumał. A tak jesteś kolejnym w szeregu potakiwaczem i użytecznym mądrym inaczej antypedofilskich ściemniaków. Od razu widać, że nie o dzieci tudzież nieletnich ci chodzi, ino o twoje świętoszkowate oburzenie. Obsesja miesiączki tudzież jej wahań przesłania ci rzeczywistość. W ambitniejszych nurtach humanistyki przed nastaniem postmodernizmu-neokonserwatyzmu miało to swoją nazwę: ideologia.

Jak się chce dyskutować to się po pierwsze nie używa słów "bezdyskusyjnie", a po drugie nie udaje się mądrali, gdy wszyscy widzą, że chodzi o podpalenie stosu.

autor: wpadla bomba do piwnicy, data nadania: 2009-10-11 21:01:14, suma postów tego autora: 487

Dzisiejszy Fakt

"Litewski bohater. Zabił pedofilów bo skrzywdzili jego dziecko?" Pojawia się pytanie,kto będzie nowym bohaterem Springera i zabije Polańskiego?

autor: Berdysznick, data nadania: 2009-10-12 08:45:27, suma postów tego autora: 247

./..

Bombko droga, widzę, że masz problem ze zrozumieniem tekstu. To moja wina, trochę niechlujnie napisałem, przepraszam i już Ci wszystko wyjaśniam.

Otóż, jest to *przykładowe* uzasadnienie dlaczego ustalono taką a nie inną barierę wiekową, bo o to pytałaś. Średnio mnie obchodzi, że Cię ono nie przekonuje, a kryteria (Ty!) uważasz za nieodpowiednie. Powstało właściwie po to, żeby Ci uzmysłowić, że jednak jakieś mogą istnieć. W dodatku jedynie na marginesie pytania o sens wzorowania się na niechlubnej manierze językowej Polonii Amerykańskiej :-)

O "bezdyskusyjnym" napisałem: "Takim bezdyskusyjnym kryterium ustalenia konkretnego stopnia dojrzałości seksualnej jest pierwsza miesiączka."

Co oznacza, że *bezdyskusyjne* pozostaje czy *dany stopień* rozwoju został osiągnięty czy nie. Miesiączka na to *bezdyskusyjnie* wskazuje w *bezdyskusyjny* sposób. Dany stopień nie oznacza automatycznie "wieku przyzwolenia". *Bezdyskusyjnie*, bezrefleksyjna Bombko, gdzie to w ogóle wyczytałaś? (-:

Mimo wszystko jest to jednak jakieś namacalne kryterium i może być uznane za istotne. Jest racjonalne, bo opiera się na rzetelnej wiedzy o rozwoju człowieka. Choć oczywiście nie musi być uznane ani za niezbędne, ani wystarczające.

"Zdolność do zapłodnienia = zdolność do kopulacji" to jest oczywiście pewne uproszczenie, ale tak to mniej więcej dzieje się ze zwierzętami w przyrodzie. Co ma do tego ksiądz?!

Co się tyczy (nie-)letniości, dorosłości i tym podobnych, to z pewnością zdajesz sobie sprawę, że kryterium naukowe jest tylko jednym z uwzględnianych w przypadku ustalania prawa. Nie pytałaś jednak o prawo, znów powinnaś mieć pretensje raczej do osoby, która postawiła pytanie (-:

Cieszę się, że deklarujesz chęć dyskusji, chętnie się dowiem co Twoja ideologia ma do powiedzenia w tej sprawie? Mam nadzieję, że jest to nieco bardziej cywilizowane, niż ten Twój "ambitniejszy nurt humanizmu", który dopuszcza obrażanie oponenta tylko z powodu tego, że ośmielił się mieć jakąś "niewłaściwą" opinię w danej sprawie.

autor: Miś_Bucharin, data nadania: 2009-10-12 03:18:24, suma postów tego autora: 3566

ABCD

> nie odróżniasz norm prawa karnego i zwyczajowego. Tylko to
> drugie na karę infamii.

Nie zrozumiałeś.
Nie twierdziłem, że na podstawie prawa karnego skazano go na infamię.
Poza tym, jedno nie wyklucza drugiego.
Ty natomiast na pewno mylisz biurokrację z egzekucją prawa.

Zwracałem uwagę, że społeczeństwo nie tylko polskie zresztą, traktowało Polańskiego po tym zdarzeniu jakby się nic nie stało, albo nawet jakby to jemu stała się krzywda.
Wskazuje to raczej na fakt, że normy prawa zwyczajowego to coś bardzo subiektywnego. Każdy ma swoje i inne dla różnych osób.
Gdyby coś takiego popełnił np. jakiś krawiec w Polsce to zostałby skazany na parę lat więzienia (bez zawiasów). Tamże otrzymywałby kopy w d. od współwięźniów (prawo zwyczajowe społeczności więziennej), a po odsiedzeniu kary musiałby szukać sobie nowej siedziby daleko od ostatniej, najlepiej w dużym mieście.

> za złamanie swych naprawdę zasadniczych norm

Ale i infamia bywa różna i nie musi cakowitej izolacji jak w przypadku trędowatych.
Znam przykłady gdy w przypadku mniej haniebnych czynów
człowieka się wyklucza z towarzystwa, społeczności lokalnej, politycznej.
Niemcy nazywają to utratą Salonfähigkeit, czyli jakby zdolności salonowej, którą można w pewnych warunkach odzyskać.

Skąd pewność, że to prawo jest anachroniczne ?

autor: Adrem63, data nadania: 2009-10-12 19:09:54, suma postów tego autora: 1983

Dodaj komentarz