niech władze Libanu skutecznie rozbroją Hezbollach. Wtedy Izrael ich kraju nawet palcem nie tknie.
Po dokonaniu i stalej kontynuacji ludobojstwa w gazie Izrael poczul ze wszystko mu wolno, wiec chce sie zemscic za porazke w czasie poprzedniej napasci, a swiat arabski niestety w wiekszosci chodzi na pasku Waszyngtonu i Mosadu, jest slaby militarnie, rzadzony przez skorumpowane rezimy.
pl.wikipedia.org/wiki/Ludobójstwo
ABCD, a co ma Izrael do porzadkow panujacych w sasiednim panstwie? Nie dosc, ze ten twor tam powstal prawem kaduka, to jeszcze mialby komus dyktowac w jaki sposob ma miec zorganizowane wlasne sily zbrojne, tak? I po raz kolejny niewiniatko szykuje sie do "obrony".
bardzo dobra definicja i pasująca do tego robi Izrael, cieszę się, że choć raz się zgadzamy, choc po Tobie spodziewałbym sie jakiegos lepszego przypisu, ale wielkie dzieki.
Podstawą bredni ABCD i jemu podobnych jest kłamliwe stwierdzenie, że Izrael zawsze odpowiada, tzn. reaguje na agresje sąsiadów. Byle zatem nie tykać Izraela, to Izrael nie tknie. Zgrabne hasła "Izrael się broni", "Izrael ma prawo do obrony". Gebelsowsko powtarzane aby zakorzenić się w umysłach swoich ofiar na prawach odruchu Pawłowa.
Tymczasem samo założenie Izraela na ziemi na której nie było Żydów było agresją, bo trzeba było zrobić na nie miejsce, tzn wygonić tubylców. Powiększenie terytorium i jego kolonizacja od 1967 jest agresją, 2006 - próba zajęcia zasobów wody południowego Libanu była agresją. Wcześniejsza 20 letnia okupacja Libanu przez Izrael toczyła się z powodu "zamachu" na jakiegoś izraelskiego oficjela w Londynie. Taki idiotyczny powód. Izrael nawet nie zdefiniował swoich granic, a mur buduje w głebi terytoriów o których oficjalnie w 1947 nie myślał. Można siedzieć cicho jak mysz pod miotłą, a i tak przyjdzie moment, że Izrael, jak morski przypływ, upomina się o kolejny kawałek lądu. Z resztą południe Libanu mieści się w co bardziej wizjonerskich projektach syjonistów. Dobra ziemia, jak wzgórza Golan, niesie sporo wody.
ABCD dziesiątki razy dostawał szansę by zrobić własny research. Ośli upór z jakim ten człowiek neguje fakty jest godzien zastanowienia. Hasbara?
film zastrzelic gaze - choc zrobiony amatorsko to jednak wstrzasajacy. Wedlug prowadzacych dyskusje ma sie tez ukazac lista firm izraelskich: na razie podano ze jedna z nich jest firma Eden - ta od wody, ponoć źródlanej.
Natomiast dlaczego zychowicz wypisuje te prowokacyjne brednie, bo tylko tak mozna nazwać szyderstwa z krwi niewinnych?
To chyba nie hasbara, ale raczej chęć udowodnienia ze magazyn obywatel nie jest antysemicki, a konkurenci na lewicy są.
terytorialnej Izraela?
Panek, najlepsze z tej calej wstretnej Hasbary jest okreslenie "przyjaciel terrorystow". To w zasadzie nie tylko slowa, bo przeciez np. Finkelstein zostal wydalony i dostal 10-letni zakaz wjazdu do Izraela z tego "paragrafu", a wielu mniej znanych ludzi pada ofiara terroru. Nawiasem mowiac, przy okazji bpa Pierdołka gadajacego ponoc "po antysemicku", jakis "przyjaciel syjonistow" wycinal mi komentarz o "Przedsiebiorstwie Holocaust" tegoz autora. Widac jest na indeksie ;-)
Sumie, dyskutowalismy na ten temat kiedys. Dwa kroki do przodu, jeden krok do tylu i znowu...
swego czasu dowiadywałem się, między innymi od dziennikarzy Nowego Państwa i członków klubu im. Józefa Mackiewicza, że nie wolno mi krytykować Kościoła katolickiego, bo przecież KOMUNIŚCI MORDOWALI ludzi tego Kościoła.
Teraz, gdy piszę czasami o Bliskim Wschodzie, spotykam się ze strukturalnie taką samą demagogią, co mnie wcale nie dziwi.
Nie zaskakuje mnie również, że są tacy, którzy o 180 stopni zmieniają swą orientację ideologiczną, ale nie używaną przez siebie demagogię.
nigdy nie byłem dziennikarzem Nowego Panstwa, pisalem tylko felietony w dodatku do niego, wlasnie jako przeciwwaga dla prawicowego Jurka.
Co do tego ze cos ci mowili jacys czlonkowie klubu Mackiewicza - moze Pawel Gras? czy redakcji Nowego panstwa to niewiele mnie to obchodzi, rownie dobrze ja moglbym Ciebie oskarżać o to, co mówili Twoi współtowarzysze z PZPR (Jaruzelski, Moczar) gdyby nie to, że wiem że byłeś tam głównie po to żeby zostać na uniwersytecie.
Komunistów to ja broniłem już w 1999 w czasie agresji na Jugosławię, a Mackiewicza przed antykomunistami właśnie w klubie mackiewicza, źle o papierzu JPII to o ile pamietam nie wolno pisać zupełnie gdzie indziej, przez litość nie wspomnę gdzie.
to ciekawe: gdzie nie wolno źle pisać o "papierzu JPII"?
to żałosne
ort zdarza się każdemu.
czyżbyś nie wiedział, czym nie przejmuje się dżentelmen?
Nic się zresztą nie stało, zawsze wiedziałem, że jesteś nieobyty. Ale nie martw się, do tego też nie przywiązuję wagi, takie rzeczy się wynosi z domu i nikt temu nie jest winien, ważne żeby się ciągle uczyć,a przy Twoim charakterze masz ku temu motywacje.
z domu to warto wynieść najsampierw znajomość ortografii.
ortografii może się nauczyć kazdy, ale na luz i umiejetność odróżniania tego co wazne od tego co nieistotne musi pracowac pare pokolen,
więc sie tak nie napinaj bo skonczysz licząc przecinki.
że niekoniecznie każdy (patrz wyżej), a dwa - rzeczy ważne od nieistotnych odróżnia rozum, którego dystrybucja (na co wskazywał już Platon w Menonie) niew zależy od urodzenia i backgroundu rodzinnego.
wiem, że to bolesne, dla kogoś kto zapisał się do partii żeby zostać doktorem, ale zależy, bardzo zależy.
w tym była uroda lewicowców, że kwestionowali pogląd o dziedzicznym charakterze wartości intelektualnych czy moralnych.
Kto u Brechta jest więcej wart: pan Puntila czy jego sługa Matti?
bywal nawet dowcipny, ale w tych sprawach bardziej ufam chocby barbarze Mc Clintock (noblistka, ale nie z filozofii:)) i nie z literatury), zreszta nawet potoczna znajomośc biologii wskazuje, że ci twoi lewicowcy?? nie mieli racji, vide uodparnianie się bakterii na antybiotyki, paradoksalnie akurat w tej części jego teorii, nauka i historia przyznała rację Łysence oraz jego skądinąd arystokratycznym teoriom. Polecam też Pana Tadeusza no i pare wypowiedzi pana zagłoby.
to formuła lewicowości:
Łysenko + Zagłoba
wyluzuj sie, zwróciłem Ci uwage, że palnąłeś gafę i że twoja poprawnośc jest troszkę jak to mówili "z waszeci", a ty mi na to "formułą lewicowosci", Brechtem, a nawet Platonem, żeby udowodnić, że jesteś zacny i bystry z natury, naprawdę tego nie neguję i serio nie chciałem Cie urazić.