Komentarze czytelników portalu lewica.pl Komentarze czytelników portalu lewica.pl

Przejdź do menu

Komentowany tekst

Chile: Potężne protesty w całym kraju

Komentarze czytelników

Dodaj komentarz

Metro było za drogie więc spalili metro

Teraz będą chodzić do pracy na piechotę. Ech...

autor: west, data nadania: 2019-10-29 22:03:25, suma postów tego autora: 6630

tak to mit Chile

chętnie podnoszony przez polską neoliberalną skrajną prawicę pokazuje swoje drugie dno, system polityczno-gospodarczy odziedziczony po dyktaturze Pinocheta z ogromnymi nierównościami, tzw. cud na glinianych nogach

autor: polak17, data nadania: 2019-10-30 15:27:37, suma postów tego autora: 1215

west

To, że spalili metro i nie będą z niego korzystać, to i tak forma kary. A odnośnie chodzenia na piechotę - może to wyjdzie Chilijczykom na zdrowie - bo ponoć strasznie przejęli amerykański tryb życia - czyli transport na siedząco, stres i zajadanie tego stresu tłuszczami i węglowodanami.
Ale Chilijczykom życzę zwycięstwa w walce o to, by np. leki, transport czy studia były tańsze i nie wymagały uwiązywania się kredytami (to kolejny element pożyczony z Hameryki). Destino, dejalos vencer ...

autor: tomasz_rysz, data nadania: 2019-10-30 17:07:11, suma postów tego autora: 1217

cud na glinianych nogach (polak17)

dokładnie tak. podobnie jak irlandia w eu.

autor: motyl, data nadania: 2019-10-31 12:20:55, suma postów tego autora: 1641

Irlandia to cud statystyczny ...

PKB kilka lat temu wzrósł rok do roku o 25% po tym jak zwiększyły się przelewy inwestycyjne i podobne z korporacji amer. do ich filii w Irlandii (często obsługujących całą Europę)

autor: tomasz_rysz, data nadania: 2019-10-31 17:26:13, suma postów tego autora: 1217

"Irlandia to cud statystyczny"

Albo propagandowy. Co w pewnym sensie stanowi jedno. Ja jeszcze pamiętam jak ta cała IRL wymieniana była jednych tchem z Portugalią i Grecją czyli w gronie najuboższych. Było to tak gdzieś jeszcze połowa lat 80. (albo nawet i ich schyłek). Wystarczyło jednak jedno wyborne posunięcie, mianowicie odważne zaaplikowanie przez IRL liberalnych receptur, i w mgnieniu oka z outsidera zrobiła się leaderem. Ciekawe. Prawda? W Chile zdaje się wyglądało to podobnie.

Czy okazji. Albo przy wielkiej okazji. Wczoraj trafiłem na dyskusję na temat "ubóstwa" Włoch i Włochów. Temat był taki dlaczego Włochy są mniej rozwinięte a Włosi ubożsi od reszty Europy? Kto go zainicjował nie sprawdzałem (ale być może ktoś z USA, bo we włoskiej rispoście były odwołania do Stanów). W tej zaś odpowiedzi, udzielonej przez Włoszkę, podane były rozliczne przykłady włoskiej "biedy", mianowicie duży odsetek żyjących we własnych domach, duży czy nie, pal licho, w każdym razie znacząco wyższy niż na "bogatej" Północy, było to chyba 70-80%, z tego jakieś 95% tych domów jest wolna od kredytów.

autor: motyl, data nadania: 2019-10-31 19:26:50, suma postów tego autora: 1641

Irlandia, Chile

Wiele współczesnych "cudów" gospodarczych, zwłaszcza państw niewielkich, związanych jest z rozwojem bankowości, ubezpieczeń i tym podobnych sektorów. Korzysta na tym niewielka część ludności, której pensje rosną najszybciej. Dla mas jest kredyt - skoro o to chodzi, to "żeby było jak w Ameryce" staje się wtedy bardzo aktualne.
Domniemany cud gosp. za Pinocheta to w rzeczywistości wielka huśtawka gospodarcza - owszem dwa boomy gospodarcze, ale po dwóch głębokich recesjach.
1973 - przewrót 11 września
1974 - wzrost PKB o 0,1%
1975 - spadek PKB o 13%
1976-1981 - średni wzrost PKB - 7% rocznie
1982 - spadek PKB o 14,3%
1983 - dalszy spadek o 0,7%
1984-1989 - średni wzrost PKB o 6 % rocznie
Średni wzrost PKB za Pinocheta wynosił 3,4% rocznie, ale biorąc pod uwagę wzrost liczby ludności o 1,7% rocznie, realnie było to pozostałe 1,7% rocznie. Czyli krajów rozwiniętych nie nadganiano.
Co więcej, poziom płac z 1969 roku został ponownie osiągnięty w 1993 roku dopiero. W krajach rozwiniętych, w zasadzie poza USA, wzrost następował powolny, ale stały 1-2 % rocznie.

Po przegranym przez Pinocheta referendum, średni wzrost PKB wynosił w latach 90. 6% rocznie, w latach 2000-2009 4,5% rocznie i od 2010 roku jest to 3% rocznie.

W latach 1990-2010 Chile rzeczywiście goniło Zachód, choć pytanie na ile był to wzrost realny, a na ile wynikający z rozwoju sektora finansowego (bardzo kreatywnego) i zadłużenia ludności.

Od 2010 roku wzrost Chile to 3% rocznie, czyli 2,1% na mieszkańca. Czyli Chile ledwie goni Zachód, który ma wzrost 1.5% rocznie. Wniosek: na miedzi nie da się już dalej jechać jeśli chodzi o 18-19 milionowy kraj. Chile nie ma wielkości Kanady (Kanda gospodarczo jest kolonią USA nie mniej niż Meksyk i mnóstwo innych - przeważnie małych - krajów Ameryki Łac.) czy Australii by żyć z zasobów naturalnych, ani multum ropy

O Irlandii już pisałem: multum jej wzrostu PKB w latach 90. czy do 2008 roku (oraz ten jednorazowy wzrost o 25%, chyba w 2014 czy 2015 roku) to efekt rozliczania wielkich transferów finansowych między USA a Europą przez korporacje amer. Poziom płac nie jest tam wyższy niż w Brytanii, a PKB na mieszkańca, mimo to, jest zajebiście wyższe.

Jest o wiele więcej krajów z PKB napompowanym rozliczeniami finansowymi: Szwajcaria, Luksemburg, Monako, kilka krajów karaibskich, Emiraty, Singapur ...

Dane na temat Chile z okresu 1969-2000 pochodzą z książki "Instytucje i wzrost gospodarki w Chile" Anny Ząbkowicz.

autor: tomasz_rysz, data nadania: 2019-11-01 13:56:11, suma postów tego autora: 1217

neoliberalna skrajna prawica

w obronie "zdobyczy" reform Pinocheta, rozwarstwienie społeczne, brak dostępu do służby zdrowia, nawet w stopniu podstawowym, własne domy z blachy falistej i szczyt bogactwa z cegły ale nie otynkowane

autor: czerwony93, data nadania: 2019-11-01 14:29:19, suma postów tego autora: 2255

:)

west, pomimo upływu lat, trzyma formę :) Jego komentarze to niezmiennie wysrywy typowego tłumoka z onetu, który guzik o komentowanym zagadnieniu wie, ale zawsze z chęcią się wypowie :) Na nic wywiady z mieszkającymi w Polsce rdzennymi Chilijczykami, psu na budę poważne analizy ekspertów na co dzień zajmującymi się problematyką Ameryki Łacińskiej - kołtun i filister zawsze wie swoje :)

autor: fancom, data nadania: 2019-11-02 17:51:30, suma postów tego autora: 1420

spalili metro

No to przynajmniej maja bardzo konkretny powod do protestow:

Rzad nie zapewnia in srodkow komunukacji zbiorowej

autor: Rebel2, data nadania: 2019-11-03 01:04:08, suma postów tego autora: 3790

Polski prawak tego nie zrozumie

jak można nie być zadowolonym z neoliberalnego "raju"

autor: polak17, data nadania: 2019-11-03 17:33:50, suma postów tego autora: 1215

Fancom, czerpiesz wiedzę od "Chilijczyków mieszkających w Polsce"?

Równie dobrze można czerpać wiedzę o Polsce od mieszkańców Jackowa.
Zresztą sprawa jest prosta. Latynosom, jak to południowcom, znudziła się praca, więc rozrabiają.

autor: west, data nadania: 2019-11-03 20:47:50, suma postów tego autora: 6630

Oto ludzie walczący o realne sprawy

to pokazuje jak daleko Polska jest od Chile jeśli chodzi o świadomość klasową

autor: guevarysta, data nadania: 2019-11-04 10:27:24, suma postów tego autora: 713

west

To teraz jak wytłumaczysz strajki w Polsce 1980/1981? Czy Polakom też znudziła się praca? Czy jako naród północy miał jakieś inne powody? Czekam na ciekawe niepolityczne wyjaśnienie ...

autor: tomasz_rysz, data nadania: 2019-11-04 11:04:42, suma postów tego autora: 1217

"jak to południowcom, znudziła się praca, więc rozrabiają"

to zupełnie jak radomiakom 1976 demolującym sklepy ("w"r 100 km na południe od waw).

autor: motyl, data nadania: 2019-11-04 20:44:14, suma postów tego autora: 1641

Niepolityczne wyjaśnienie Tomaszu

jest proste, wezwany przez JPII w 1979 duch boży stał się aktywny, by *odmienić oblicze ziemi, tej ziemi*. No i stało się słowo ciałem.
;)

autor: Adrem63, data nadania: 2019-11-05 08:47:50, suma postów tego autora: 2064

Radom i podobne wystąpienia

Ja to jestem ciekawy, w jakim stopniu, jako czynnik pozapolityczny, rolę swą odegrała wódka jako motor napędowy tego typu demonstracji.

Może ktoś się wypowie, kto żył w tych czasach. Bo o wielkich manifestacjach kiboli wówczas nie było mowy. Ale tak myślę, że (pijani) chuligani przyłączali się pewnie do wszelkich tego manifestacji, by czynić je bardziej efektywnymi.

*Polak bywa południowcem po wódce, ba nawet Rosjanin - koniec wtedy ze słowiańską melancholią i sielskim spokojem ;-)

autor: tomasz_rysz, data nadania: 2019-11-05 10:54:52, suma postów tego autora: 1217

@Adrem63 2019-11-05 08:47:50

nie znam się na tym ale wywoływanie duchów podobnież rzeczywiście nie jest zbyt bezpieczne.

autor: motyl, data nadania: 2019-11-05 12:06:02, suma postów tego autora: 1641

motyl

>nie znam się na tym ale wywoływanie duchów podobnież rzeczywiście nie jest zbyt bezpieczne.<
Wygląda na to, że ten duch nie uwzględnia rachunku kosztów, albo jest to rachunek, którego człowiek nie rozumie.

autor: Adrem63, data nadania: 2019-11-05 17:14:05, suma postów tego autora: 2064

Krótka odpowiedź brzmi TAK

W końcu podobno jesteśmy jak i oni w kręgu cywilizacji łacińskiej :-)

autor: west, data nadania: 2019-11-05 19:17:37, suma postów tego autora: 6630

"jest proste, wezwany przez JPII w 1979 duch boży stał się aktywny, by *odmienić oblicze ziemi, tej

...ziemi*. No i stało się słowo ciałem."- pisze pan Adrem63
*
Szczególnie, że przywiózł ze sobą dolary amerykańskie.

autor: tarak, data nadania: 2019-11-06 00:25:15, suma postów tego autora: 2789

"polak bywa południowcem po wódce" (rysz)

nie południowcem lecz małpą.

autor: motyl, data nadania: 2019-11-07 10:11:05, suma postów tego autora: 1641

motyl

Zależy, ile wypije. I może nie po wódce czy piwie, raczej po winie bywa/jest lepiej. Tylko mało kto pija w Polszcze ten szlachetny trunek. Ale powiem ci, niewielu widziałem nawalonych Polaków po typowym, średniocenowym winie, w granicach od 10 zł do 30 zł. Choć, są jednak środowiska, gdzie pijało się parodię wina znaną pod nazwą "Tanie wino" albo "Łzy sołtysa", i tam też chodziło o to, by pozachowywać się jak małpa.

Jednak myślę, że Polak nie spity widocznie, ale trochę pijany, wpada często w rodzaj luzu, odstawienia sztywnych formuł i innych podobnych rzeczy, które można wiązać z południowcami ...

autor: tomasz_rysz, data nadania: 2019-11-09 13:58:40, suma postów tego autora: 1217

że też tak ten duch bojowy skarlał..

gdy cena cukru wzrosła o 10 groszy ( pensja kierownika działu około 2500-3500 zł prac. umysłowy) Radomski Robotnik wyszedł na ulicę i zaprotestował... z pomocą Adama.. M.studenta który za darmochę miał studia i nie tylko...
Lata od 90-do dzisiaj : Gdy ceny wszystkich produktów żywnościowych szybowały jak odrzutowce i wielu nie wiedziało czy kupić buty czy żywność czy lekarstwa- już bez zniżki a dotyczyło to jeszcze pracujących i emerytów , to czasami wychodzili na ulicę ale żaden rząd się nie przestraszył ale wymyślał następne... jak to w kapitalizmie.
Jednego tylko nie wiem gdzie wtedy był już nie student, ale wielki naczelny wielkiej gazety ? z robotnikami NA PEWNO NIE...

autor: bambosz0, data nadania: 2019-11-09 16:36:33, suma postów tego autora: 1722

i jeszcze dla porównania

Robotnik(na produkcji) zarabiał około 50 % więcej niż tzw.umysłowy...

autor: bambosz0, data nadania: 2019-11-09 16:41:04, suma postów tego autora: 1722

bambosz

Przecenianie Adama Michnika to, droga Bambosz, objaw sensacjonalizmu części polskiej publicystyki. Jąkający się dziennikarz i prawie-polityk, ktoś w typie Woody Allena czy Andy'ego Warhola miał być poruszycielem rzeczywistości w PRL, czynnikiem organizującym opozycję w PRL ? Pytanie retoryczne. Adam Michnik był li tylko symbolem, symbolem prześladowanych opozycjonistów.
Droga bambosz, Michnik był i bywa przecenianą (zarówno pozytywnie, jak i negatywnie) osobą. Prawdziwi poruszyciele byli gdzie indziej, i jest to sprawa w dużej mierze zahaczająca o geopolitykę, nie tylko politykę wewn.

autor: tomasz_rysz, data nadania: 2019-11-09 21:42:11, suma postów tego autora: 1217

@tomasz_rysz 2019-11-09 13:58:40

południowcy. to są bardzo fajne zagadnienia, składają się one na historiozofię, może więc tak, aha, jeśli oczywiście je prowadzić możemy my, my - bo dostrzegam tu między tobą a mną pewne podobieństwa, a je - bo one, jak zresztą każde inne "wyższe", zarezerwowane są dla (nowej) ślachty, np. dla "doktorów chemii" (autentyczny przypadek; he, he). ok. imho polacy nie są południowcami. w żadnym wymiarze i w żadnych okolicznościach. więcej. ostatnio odnoszę wrażenie upodabniania się tego kraju do północy. w mym oglądzie polacy coraz bardziej stają się północniakmi. to zresztą chyba jest proces szerszy. ogólnoeuropejski. zdaje się bowiem zanikać podział europy na zachód i wschód (bez względu czy ten datujący się od jakiegoś powiedzmy 16. stulecia, czy ten z dekad po 2GM). zastępowany on jest podziałem na północ-południe (historycznie, tzn. w ujęciu historii znacznie i znacznie głębszym niż dwa powyższe faktory, oczywiście daleko bardziej uzasadnionym). wina patykiem pisane. nie znam się na takim czymś, ale takowych napojów w żadnym wypadku nie powinno się nazywać winami. nb. w moim regionie (kielce-radom) zdaje się są albo były dwie wytwórnie czegoś takiego. owin bodzentyn niedaleko kielc. oraz dwikozy koło sandomierza (kiedyś jako radomskie zakłady przemysłu owocowego czy jakoś tak). czy jeszcze są, a jeśli tak, co produkują, nie wiem (ja takiego czegoś nie biorę od ust).

autor: motyl, data nadania: 2019-11-10 11:18:31, suma postów tego autora: 1641

@tomasz_rysz 2019-11-09 21:42:11

10/10. nie tylko michnika ale wszystkich takich (michników kuroniów itd. itp.).

autor: motyl, data nadania: 2019-11-10 11:22:29, suma postów tego autora: 1641

Dodaj komentarz