Jeremy Corbyn pozostaje na stanowisku lidera Partii Pracy

[2016-09-24 19:20:50]

Od czasu gdy Jeremy Corbyn został wybrany na szefa Partii Pracy rok temu, prawe skrzydło partii, które umownie można nazwać blairystami, przystąpiło do działań na rzecz pozbycia się go ze stanowiska. Kilka tygodni temu Jeremy Corbyn otrzymał polityczny cios od posłów własnej partii, którzy odmówili przyznania wotum zaufania dla jego gabinetu cieni. To właśnie dlatego mieliśmy teraz ponowne wybory.

Wynik tych wyborów pokazuje, jak bardzo posłowie Partii Pracy są wyalienowani od szeregowych członków i jak dalece stracili kontakt z dołami. Choć Jeremy Corbyn deklaruje, że będzie dążył do pogodzenia dwóch nurtów w partii, należy się spodziewać, że blairyści nie zaprzestaną prób skompromitowania go i odsunięcia ze stanowiska. Dotychczas użyto przeciwko zwolennikom Corbyna różnych taktyk - od oskarżeń o antysemityzm i usuwania z partii, poprzez zrzucenia na nich winy za wynik referendum w sprawie Brexitu, po rozprawy przed sądem mające dowieść, że Corbyn nie miał prawa ubiegać się o reelekcję bez wsparcia odpowiedniej liczby posłów partii. Partyjnej prawicy z pomocą szła krajowa prawica, na czele z wrogimi Partii Pracy dziennikami Daily Mail i The Sun. Wygląda na to, że wszystkie te działania zawiodły - Corbynowi nie ubyło zwolenników, lecz przybyło, a szeregowi członkowie Partii Pracy chcą wyraźnego zwrotu w lewo.

Problem może się pojawić w przypadku zwycięstwa partii w następnych wyborach. Jeśli Corbyn zostanie premierem Wielkiej Brytanii, stanie przed koniecznością skonfrontowania swoich mocnych przekonań politycznych z obowiązkiem zarządzania kapitalistycznym państwem uzbrojonym w głowice nuklearne, będącym członkiem NATO i zaangażowanym w szereg działań militarnych i wywiadowczych na świecie, z którymi Corbyn i jego zwolennicy na pewno nie chcą mieć nic wspólnego.

Doświadczenie Syrizy w Grecji pokazuje, że oprzeć się potężnej presji międzynarodowego kapitału jest bardzo trudno. Kryzys polityczny w Wielkiej Brytanii może się zacząć wtedy, gdy Corbyn i jego postępowy rząd zechcą skonfrontować wolę brytyjskiej klasy robotniczej z potęgą instytucji finansowych i struktur militarnych państwa brytyjskiego oraz ich międzynarodowego otoczenia. Niezbędny może się wtedy okazać masowy, oparty o potęgę związków zawodowych, ruch reprezentujący wartości lewego skrzydła partii, ale niezależny od samej Partii Pracy, czyli odporny na presję jej prawego skrzydła. Takiego ruchu na razie nie ma.

Bartłomiej Zindulski



















Podczas konferencji Partii Pracy w Liverpoolu ogłoszono wyniki wewnętrznych wyborów mających wyłonić nowego przewodniczącego partii. Zgodnie z oczekiwaniami zwyciężył dotychczasowy przewodniczący Jeremy Corbyn, uzyskując wynik 61,8%. W wyborach uczestniczyło ponad pół miliona członków partii oraz jej zarejestrowanych zwolenników w związkach zawodowych i afiliowanych stowarzyszeniach. Na Corbyna głosowało 313 209 osób. Wynik ten jest lepszy niż rok temu, gdy głosowało na niego 59.5% działaczy.

Fakt ogromnej popularności Corbyna jest odczytywany jako zwrot w lewo w partii i wśród jej zwolenników. Nastroje te odzwierciedlają z jednej strony masowy bunt przeciwko polityce oszczędności rządu Konserwatystów a z drugiej powszechny nastrój rozczarowania dotychczasową polityką Partii Pracy, która od czasów Tony Blaira porzuciła wartości lewicowe i coraz bardziej zaczęła przypominać Partię Konserwatywną, wbrew woli większości członków i wbrew woli tradycyjnego elektoratu.

Jeremy Corbyn jest wieloletnim przedstawicielem lewego skrzydła partii. Znany jest ze sprzeciwu wobec wojen prowadzonych przez NATO, jest przeciwnikiem udziału Wielkiej Brytanii w wojnach na Bliskim Wschodzie, jest zaangażowanym działaczem na rzecz rozbrojenia nuklearnego, sympatykiem sprawy wyzwolenia Palestyny, sprzeciwia się rasizmowi i aktywnie uczestniczy w kampaniach przeciw rasizmowi.



drukuj poleć znajomym poprzedni tekst następny tekst zobacz komentarze


lewica.pl w telefonie

Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:


blogi - ostatnie wpisy


co? gdzie? kiedy?

Szukam muzyków, realizatorów dźwięku do wspólnego projektu.
wszędzie
zawsze
Najnowszy numer "Dalej! pismo socjalistyczne"
www.dalej.org
wiosna-lato 2017
Petycja o opodatkowaniu księży
Nowy Lewicowy Vlog
Warszawa
Zapraszamy do współpracy
Polska
cały czas
"Czerwony katechizm" - F. Czacki
Zapraszam
LeftRadio - Lewicowe radio
Internet
-
Szukam" Metody interpretacji historii Argentyny" N.Morano
Kampania Historia Czerwona i Czarno-Czerwona

Więcej ogłoszeń...


kalendarium

19 listopada:

1906 - W Wiedniu rozpoczął swe obrady IX Zjazd PPS. Z partii usunięto członków Wydziału Bojowego, reprezentujących prawe skrzydło partii.

1917 - Urodziła się Indira Gandhi, premier Indii.

1925 - Urodził się Zygmunt Bauman, socjolog, filozof, eseista, jeden z twórców koncepcji postmodernizmu.

1926 - Urodził się Tadeusz Kowalik, ekonomista i działacz społeczny o poglądach socjalistycznych, profesor nauk humanistycznych i ekonomicznych.

1942 - Hitlerowcy zamordowali Brunona Schulza, polskego prozaika żydowskiego pochodzenia, grafik, malarza, rysownika i krytyka literackiego.

1958 - Algierski Front Wyzwolenia Narodowego proklamował Republikę Algierii.

1972 - SPD wygrała wybory parlamentarne w Niemczech, zdobywając 46% głosów.

1987 - Ewa Łętowska została pierwszym Rzecznikiem Praw Obywatelskich.

1995 - W II turze wyborów prezydenckich wygrał Aleksander Kwaśniewski, pokonując Lecha Wałęsę.

2002 - U wybrzeży hiszpańskiej Galicji zatonął tankowiec MT Prestige z ładunkiem 70 tys. ton ropy naftowej, która wydostała się ze zbiorników i zniszczyła unikatowe wybrzeża oraz tradycyjne łowiska galicyjskich rybaków.

2005 - W Katowicach nastąpiło uroczyste odsłonięcie pomnika wojewody Ziętka. Powstał on dzięki Społecznemu Komitetowi Budowy Pomnika Generała Jerzego Ziętka w Katowicach.


 
Lewica.pl na Facebooku