Leszek Miller powraca!
2009-12-19 21:07:32
Zakończona nie dawno Krajowa Konwencja Programowa SLD, która miała potwierdzić siłę i wielkość partii okazała się swoistym powrotem do przeszłości- te same twarze, te same puste hasła i wielki powrót marnotrawnego syna- te wydarzenia przyćmiły nieco główny punkt Konwencji- wybór Jerzego Szmajdzińskiego jako kandydata Sojuszu na prezydenta.

Przed samą Konwencją w prasie pojawiały się liczne informacje, jakoby to SLD- już po raz kolejny- „skręcało w lewo” a gwarantem tego miał być „polski Zapatero”, który okazał się być mało konsekwentnym politykiem- wszyscy zapewne maja w pamięci „zmianę pokoleniową” w SLD jeszcze podczas rządów Leszka Millera. Tymczasem okazało się, że stara gwardia ciągle ma parcie na władzę, a wspomniana zmiana pokoleniowa była zwykłym socjotechnicznym zagraniem, który jak się okazało nie przyniósł większego poklasku.

Wielu lewicowych wyborców miało nadzieję, że „świecka ofensywa” ruszy na dobre- panuje obecnie w społeczeństwie znakomity klimat do walki o świeckie państwo, społeczeństwo się laicyzuje, i staje się głuche na apele biskupów, a ostatnie sondaże wskazują, że zarówno głośny wyrok Trybunału w Strasburgu odnośnie obecności krzyży w szkołach jak i np. ustawa o in vitro, którą tak opluwają biskupi można jakoś wykorzystać- niestety, okazało się, że SLD nie ma nic do powiedzenia, oprócz kolejnych strać z hierarchami prof. Joanny Senyszyn- lecz lewica to coś więcej niż antyklerykalizm, którego w SLD jednak nie wiele.

Grzegorz Napieralski zapewniał, że Sojusz stanie się prawdziwą europejską socjaldemokracją- jego zapewnienia mogą okazać się nic nie znaczącymi słowami po tym jak na łono partii wraca piewca zgniłego neoliberalizmu były premier Leszek Miller- i choć Grzegorz Napieralski zapewniał, że „ w neoliberalizm nie wierzy już nawet Donald Tusk,dziwi to tym bardziej zważywszy na to co wyprawiał jako premier. Tym bardziej proszę nie identyfikować Sojuszu z tą skompromitowaną ideologią” to chyba zapomniał co wyprawiał jako premier Leszek Miller ze swoimi „społecznymi” ministrami od gospodarki- Hausnerem i Belką( później związanymi z Partią Demokratyczna- demokraci.pl), jak wyglądała nasza polityka zagraniczna- wyborcy lewicy nigdy chyba nie wybaczą mu decyzji jaką podjął odnośnie wysłania polskich żołnierzy do Iraku- a już sama argumentacja jest przerażająca- „Ta decyzja służy naszym narodowym interesom”- szefem MON był wówczas obecny kandydat SLD na prezydenta Jerzy Szmajdziński- dziś Sojusz zapewnia, że misja w Afganistanie jest beznadziejna , pytanie tylko czy wyborcy mają tak krótka pamięć.

Głównymi postulatami na Konwencji były stare dobre hasła- likwidacja IPN, CBA, walka o edukację, o lepszą służbę zdrowia itd.- czyli bez żadnych rewolucji, a zapewnienia o walkę o świeckie państwo również wydawała się pustym sloganem- wszak przewodniczący Napieralski zapewniał, że Nie planujemy akcji zdejmowania krzyży, żadnej wojny z kościołem, ani z religią – tak jak próbują przedstawiać zawsze gotowi w tych sprawach dyżurni prawicowi politycy i publicyści, podobnie jak i niektórzy biskupi. Zresztą czy można było się spodziewać czego więcej od przywódcy partii lewicowej, który publicznie zapewnia, że jest katolikiem?

Smutną konstatację „młodych ideowców” przedstawiła na swoim blogu publicystka „Polityki” Janina Paradowska- „Może oni wszyscy nie wiedzą, że są już z plastiku i ciągle wydaje się im, że są z metali wyjątkowo szlachetnych? Może to po prostu nieuchronność współczesnej polityki, która ideowców nie potrzebuje, bo w coraz większym stopniu jest przedsiębiorstwem lepiej lub gorzej zarządzanym, ale z górą pieniędzy w kasie?".

Czasy lubianego i cieszącego się wielką popularnością Aleksandra Kwaśniewskiego i silnego „kanclerza” Leszka Millera już nie wrócą- obecnie lewica jest w ogromnym dołku, przyczyniło się tu w ogromnej mierze SLD- a powrót Leszka Millera jest smutnym przykładem na to jako polityk kończyć nie powinien.

Po aneksji Millera SLD ostatecznie wzięło swoisty Rozbrat( tam mieści się siedziba tej partii) z lewicą.

I ani Szmajdziński czy Nałęcz nie maja szans w wyścigu o prezydenturę, to mimo wszystko jest to dzień smutny- z lewica tak źle nie było jeszcze nigdy i pocieszam się tylko tym, że gorzej już być nie może, bo co innego nam pozostało?

poprzedninastępny komentarze