Lewicowy kandydat Rafael Correa zwyciężył w wyborach prezydenckich w Ekwadorze. Pierwsze sondaże powyborcze pokazują, że uzyskał ok. 68 proc. głosów. Jego rywal, konserwatysta i miliarder Alvaro Noboa zyskał poparcie 32 proc. Ekwadorczyków.
Dziękuję Bogu za to zwycięstwo! – zwrócił się przyszły prezydent do swoich zwolenników zebranych w Quito.
Moim celem jest służyć tak jak Jezus (…) ażeby wszyscy biedni mieli mieszkanie, dostęp do opieki zdrowotnej, edukacji, a także godną pracę – dodał Correa.
Correa w swojej kampanii zdecydowanie sprzeciwiał się idei utworzenia strefy wolnego handlu łączącej Stany Zjednoczone (i inne kraje NAFTA) z państwami Ameryki Łacińskiej. Inną ważną obietnicą było zamknięcie bazy wojskowej USA znajdującej się na terytorium Ekwadoru.
Lewicowy kandydat zapowiedział również, że Ekwador ponownie wstąpi do kartelu OPEC, z którego to wystąpił w roku 1992. W czasie kampanii Correa postulował również renegocjację niektórych kontraktów z podpisanych z zagranicznymi koncernami naftowymi.
Przyszły prezydent Ekwadoru znajduje się w bliskich relacjach z prezydentem Wenezueli Hugo Chávezem.
lewica.pl w telefonie
Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:
1870 - W Symbirsku urodził się Włodzimierz Lenin, przywódca rewolucji bolszewickiej.
2009 - Afrykański Kongres Narodowy wygrał wybory parlamentarne w RPA.
2011 - W Omanie ok. 3 tys. demonstrantów wyszło na ulice miasta Salala, żądając od sułtana przeprowadzenia reform.
2012 - We Francji odbyła się I tura wyborów prezydenckich, w której zwyciężył kandydat socjalistów François Hollande przed urzędującym prezydentem Nicolasem Sarkozym.