Majmurek: Co zostanie z IV RP
[2007-11-19 08:47:49]|
Nie podzielam diagnozy III RP, na której zbudowano projekt IV, diagnozy w myśl której głównym grzechem III RP miało być nie rozliczenie poprzedniego systemu. Ten grzech założycielski spowodować moralny chaos, alienację społeczeństwa od własnego państwa, oligarchizację polskiego biznesu, który miały opanować układy wywodzące się z poprzedniego systemu, zwłaszcza jego tajnych służb. Niewiele. Rządy Kaczyńskiego nie mają żadnego osiągnięcia, żadnego symbolu, który kojarzony byłby właśnie z nimi, choćby takiego jakim Muzeum Powstania Warszawskiego jest dla prezydentury Lecha Kaczyńskiego w stolicy. Z ambitnych planów Jarosława Kaczynskiego wyszło mnóstwo retorycznej pary i mało konkretnych zmian, które byłyby w stanie przetrwać jego kadencję i na trwałe zmienić Polskę. Słynne hasło o trzech milionach mieszkań funkcjonuje już dzisiaj na zasadzie dowcipu, podobnie jak hasło Wałęsy o "stu milionach dla każdego". Z obietnic "rozbicia układu" zostało kilka wątpliwych akcji CBA i cykl efektownych konferencji prasowych ministra Ziobry. Ustawa lustracyjna okazała się być prawniczym bublem, który odrzucił Trybunał Konstytucyjny. Zamiast obiecywanej "Polski solidarnej" otrzymaliśmy kontynuację neoliberalnej polityki ekonomicznej poprzednich rządów, zniesienie podatku spadkowego (wymarzony prezent dla potomstwa milionerów i prosta droga do feudalizacji społeczeństwa). PiS nie zrobił nic by dobre wyniki ekonomiczne przełożyły się na wzrost życia najuboższych Polaków, nie podjął żadnych systemowych środków na rzecz redystrybucji ekonomicznej autentycznie zmniejszającej nierówności społeczno-ekonomiczne, które stale rosną w Polsce od początku transformacji. Tym co wyróżnia rządy PiS od wszystkich dotychczasowych jest gwałtownie rosnąca spektakularyzacja polityki. Jej początek lokowałbym w 2005 roku, gdy PiS i PO dwie w zasadzie niczym się nie różniące partie, nagle ku własnemu zaskoczeniu zamiast walczyć wspólnie o władzę z SLD zmuszone zostały do walki o władzę między sobą. Potrzebne było im nagle wykreowanie wirtualnych osi sporu, spektaklu politycznego konfliktu, którego retoryczna intensywność maskowała brak rzeczywistych politycznych różnic między jego aktorami. Ten model został później przejęty przez nowy obóz władzy, zaogniona do granic możliwości retoryka znowu ukrywała fakt, że obecne na scenie publicznej propozycje tak naprawdę różnią się od siebie w niewielkim stopniu. Intensywności konfliktu retorycznego towarzyszy brak w przestrzeni publicznej jakichkolwiek całościowych i rzeczywistych alternatyw politycznych, agresja medialnych zapasów naszych polityków wynika z tego że nie ma między nimi prawdziwej polityki i rzeczywistych politycznych różnic. Zamiast debaty publicznej mamy komunikowanie się polityków ze społeczeństwem przy pomocy coraz bardziej efekciarskich konferencji prasowych i spotów wyborczych. Jak nigdy wcześniej polityka stała się gałęzią reklamy. I to może być trwałym dziedzictwem IV RP wyjałowienie polityki z wszelkich istotnych treści, które zastępuje PR, agresywna, populistyczna, pełna symbolicznej przemocy i konfrontacji medialna zimna wojna, która skrywa zgodę jej wszystkich aktorów co do podstawowych politycznych założeń. Bo IV RP nigdy nie była tak naprawdę projektem rewolucyjnym, próżno u jej ideologów szukać systemowej krytyki rozwiązań przyjętych po 89 roku. IV RP była projektem wymiany elit, przy okazji którego tak pokieruje się gniewem wykluczonych by dotknął on członków "wrogich" elit, a nie samych mechanizmów prowadzących do wykluczenia jednych i władzy, bogactwa, prestiżu innych. Nie dziwmy więc się, że poza kwestiami personalnymi IV RP zmieniła tak mało. |
- Blog Radosława S. Czarneckiego: Toksyny idei narodu wybranego
- Blog Radosława S. Czarneckiego: Dekadencja
- Cisza krzyczy: Jak Instytut Narutowicza promuje Grzegorza Brauna, czyli czego nie kuma Przemysław Wi
- Pod prąd!: Stabilizator Czarzasty
- Blog Radosława S. Czarneckiego: Syndrom wybrania
- Szukam wspólnika do programu zwalczania nienawiści w internecie
- Polska
- 22 luty 2026
- Warszawska Socjalistyczna Grupa Dyskusyjno-Czytelnicza
- Warszawa, Jazdów 5A/4, część na górze
- od 25.10.2024, co tydzień o 17 w piątek
- Fotograf szuka pracy (Krk małopolska)
- Kraków
- Socialists/communists in Krakow?
- Krakow
- Poszukuję
- Partia lewicowa na symulatorze politycznym
- Discord
- Teraz
- Historia Czerwona
- Discord Sejm RP
- Polska
- Teraz
- Szukam książki
- Poszukuję książek
1 maja:
1826 - Zmarł Wojciech Gutkowski, inżynier wojskowy, uczestnik insurekcji kościuszkowskiej i wojen napoleońskich (1807-1812), autor oświeceniowej utopii "Podróż do Kalopei", w której opisał nierzeczywiste, demokratyczne społeczeństwo.
1886 - Wybuch ogólnokrajowego strajku w USA; robotnicy domagali się m.in. ośmiogodzinnego dnia pracy.
1890 - Pierwsze obchody międzynarodowego święta robotniczego na świecie, zorganizowane także na ziemiach polskich.
1892 - W Łodzi rozpoczęły się masowe protesty socjalne, w których wzięło udział 70 tys. robotników (tzw. "bunt łódzki").
1900 - Urodził się Aleksander Wat (Chwat), jeden z twórców polskiego futuryzmu, redaktor "Miesięcznika Literackiego".
1936 - Jednolitofrontowe pochody 1-majowe w całej Polsce; Łodź - 80 tysięcy uczestników, Lwów - 50 tysięcy, Warszawa - 40 tysięcy; starcia z bojówkarzami endeckimi.
1946 - We Wschowie urodził się Stanisław Rogowski, prawnik, nauczyciel akademicki, poseł na Sejm, polityk Unii Pracy, rzecznik ubezpieczonych (1995–2007).
1958 - Zmarł Oscar Torp, polityk Norweskiej Partii Pracy. Sprawował funkcję premiera od 1951 do 1955.
?






