Rurociągi kontra tankowce
2020-01-21 11:12:00
Bezużyteczną rzeczą jest uczyć się,
lecz nie myśleć, a niebezpieczną
myśleć, lecz nie uczyć się niczego.

KONFUCJUSZ

Zamieszanie wokół gazociągu Nord-stream 2 (którego rychle zakończenie jak na razie w wyniku wprowadzonych sankcji udało się Waszyngtonowi zablokować) pozostaje nadal w zainteresowaniu i podlega egzegezie polskich mediów. Ominięto jednak dwa niezwykle istotne wydarzenia jakie miał ostatnio miejsce na świecie z dziedziny rozwoju sieci rurociągów. To grudniowe otwarcie gigantycznego – pod względem długości i docelowej przepustowości – gazociągu pod nazwą Siła Syberii i styczniowe uruchomienie podobnego projektu p/n Turecki potok. Obu nadano w zainteresowanych krajach – Rosji (jako dostarczycielowi), Chinach i Turcji (odbiorcy) – ogromne, propagandowe i medialne znaczenie. Otwarcia dokonywali prezydenci: Putin, Xi Jin-ping oraz Putin, Erdogan, Vucić (Serbia) i premier Bułgarii Borisow.
Siła Syberii to 2200 km. gazociąg biegnący z Jakucji nad Amur tworzący nową sytuację w światowej geopolityce i globalnej gospodarce. Dotyczy to sfery handlu gazem i wzajemnych stosunków nie tylko Chin i Rosji, ale Rosji z Europą. Rosja dywersyfikując swych odbiorców gazu daje do zrozumienia, że ma inne koncepcje na swój rozwój i przyszłość. Nie koniecznie to musi być Europa Zach. To także pierwszy krok ku materializacji idei eurazjatyckiej strefy wolnego handlu. Jest to również sygnał dla świata, iż surowce węglopochodne można przenosić za pomocą rurociągów eliminując transport dalekomorskimi tankowcami. I po trzecie – to pierwszy etap dostarczania syberyjskiego gazu na południe Azji i krajów nad Pacyfikiem, rejonu świata który najszybciej się rozwija i jest terenem perspektywicznym dla stania się centrum gospodarki, finansów i tworzenia idei na świecie: czyli oprócz Chin do Wietnamu, Malezji czy nawet Singapuru. W tej mierze wstępne rozmowy są prowadzone, aby na razie wykorzystywać sieć gazociągów już istniejących na obszarze Chin. Rosja z kolei planuje budowę sieci rurociągów w Amurskim i Nadmorskim Kraju tak aby rozpocząć dostarczanie syberyjskiego gazu do Korei i Japonii.
Siła Syberii będzie motorem zamachowym w uprzemysłowieniu i aktywizacji wschodniej części Syberii, opuszczonej i zapomnianej przez Moskwę po rozpadzie ZSRR. Gazociąg i zagłębie wydobycia gazu pozwoli na gazyfikację całej Jakucji – obszar większy niż UE - a także utworzy nowe miejsca pracy w rejonie gdzie do tej pory z tym są spore problemy. W miejscu gdzie gazociąg z Rosji przekraczając Amur wchodząc na teren Chin powstaje od podstaw prężny, nowoczesny ośrodek przemysłowy. Gazociągiem ma płynąć 42 mld. m. 3 błękitnego paliwa rocznie i dlatego tworzy się olbrzymi kombinat przerobu gazu (nie tylko w formie skroplonej - Rosja w tej chwili staje się obok USA i Kataru czołowym producentem tego surowca). Ten ponad 800 ha obiekt, z 6 liniami technologicznymi, ma produkować np. 2,5 mln ton metanu, 1,5 mln ton propanu-butanu i innych pochodnych przerobu gazu). Kapitał – oprócz wiodącego rosyjskiego - jest międzynarodowy, głównie azjatycki (chiński, południowo-koreański i malezyjski). Kombinat jak się przewiduje da ponad 3500 miejsc pracy. To też sygnał o powrocie aktywnej polityki inwestycyjnej Moskwy na dalekie rubieże Rosji.
Turecki potok to poprowadzony po dnie Morza Czarnego gazociąg z dwoma nitkami (po 930 km) mogący dostarczyć rocznie po 15,75 mld. m. 3 każda. Jedna transportuje gaz przeznaczony wyłącznie na rynek turecki. Druga dostarczy gaz klientom z Południowej i Południowo-Wschodniej Europy (przez Bułgarię do Serbii, na Węgry, Austrii, Chorwacji, Słowenii i Włoch). Od stycznia bułgarski operator Bulgar-trans-gaz zdecydował na powiększenie krajowej infrastruktury gazowej od granicy z Turcją do granicy z Serbią, by przyjąć zwiększone dostawy gazu z Tureckiego Potoku. Wykonawcą bułgarskiego fragmentu gazociągu (475 km) będzie saudyjska firma Arkad Engineering. Saudyjczycy mają się z tym uporać w 1,5 roku.
Rozbudowa sieci rurociągów na obszarze olbrzymiego mega-kontynentu euro-azjatyckiego ma też polityczne znaczenie. Otóż zmniejsza się uzależnienie krajów importerów zarówno ropy jak i gazu od transportu morskiego. Eliminuje to zagrożenie – zwłaszcza chodzi tu o Chiny – ewentualnej blokady wybrzeży przez flotę amerykańską, która w rejonie wschodniej i południowo-wschodniej Azji utrzymuje stale silne zgrupowania okrętów bojowych kontrolując de facto akweny morskie w tym regionie. Napięcie z tego tytułu na Morzu Południowo-chińskim trwa od lat. Otwarcie Siły Syberii ma więc niejako symboliczne i strategiczne znaczenie.
To jest także odpowiedź na opublikowaną dwa lata temu – gros tych zasad jest utajniona – aktualnej „Strategii narodowej obrony” USA. Jasno się w niej mówi, iż rolą Stanów Zjednoczonych jest zablokowanie rewizjonistycznych zapędów Rosji i Chin, chcących przełamać pierwszoplanową rolę Ameryki na Ziemi. Zdaniem Amerykanów to grozi zachwianiem równowagi świata zorganizowanego oraz przychylnego amerykańskim wartościom. W tle leżą jak zawsze geopolityczne interesy polityczne i przede wszystkim - gospodarcze. A wiadomym jest, że amerykańska hegemonia opiera się głównie na sile floty (i sprzężonym z nim lotnictwie strategicznym) operującej praktycznie po całym oceanie światowym.
Świat jednobiegunowy, oparty o hegemonię USA, powstały po kolapsie ZSRR, jest konstrukcją która powoli zmierza ku przeszłości. Ważne jest aby zrozumieli to także zachodni Europejczycy (i odważniej oraz bardziej samodzielnie zaczęli formułować swe interesy i politykę) oraz sami Amerykanie. Eurazja „u bram”. To kolejna wizja jednoczenia się świata.
Intelektualne elity rosyjskie (m.in. Chazin, Karaganow, Kurginian czy Fursow) zaczęły formułować koncepcję Eurazji od kilku lat kiedy Rosja uznała, iż Europie Zach. nie zależy na partnerstwie i harmonijnej wzajemnej współpracy. Wpływy i wielostronne uzależnienie (intelektualne, polityczne i wojskowe) od Ameryki są zbyt duże aby powstał oparty tylko o interesy gospodarcze związek Unii Europejskiej i Rosji (co proponował już ponad 10 lat temu Karaganow). Z kolei dla Chin taka koncepcja jest w jakimś sensie urzeczywistnieniem ich idei „Nowego Jedwabnego Szlaku”. Planowany rozwój sieci gazociągów i ropociągów na terenie Azji jest tego jasną materializacją.



poprzedni komentarze