Radosław S. Czarnecki: Społeczne forum Wymiany Myśli o 1 Maja

[2018-05-07 09:49:24]

26 kwietnia br. w pomieszczeniach Stowarzyszenia „Pokolenia” we Wrocławiu odbyła się – jak co miesiąc – debata w ramach SFWM poświęcona zbliżającemu się świętu 1-go Maja. Organizatorzy nadali tej debacie trochę przewrotny tytuł (z racji polskiego uwielbienia dla różnego rodzaju świętości i religijnych konotacji): „1 Maja – pamiętaj aby dzień święty świecić”. Spotkanie jak zawsze otworzyła Bożena Bamwenda, szefująca Stowarzyszeniu „Pokolenia” (jedna z gospodyń pomieszczeń gdzie odbywają się debaty) witając licznie przybyłych słuchaczy i uczestników dyskusji.

Debatę tym razem zorganizowano w formie dwóch oddzielnych paneli prowadzonych (odpowiednio) przez moderatorów Forum: Ewę Groszewską i Radosława S. Czarneckiego. Frekwencja dopisała – na sali zasiadło ponad 30 osób.

W pierwszym panelu za stołem zasiedli prof. Zbigniew Wiktor (emerytowany nauczyciel akademicki, jeden z animatorów Komunistycznej Partii Polski, marksista i znawca współczesnych Chin) oraz dr Ziad Abu-Saleh (Syryjczyk od ponad 30 lat mieszkający w Polsce, socjolog, wykładowca akademicki). W drugim panelu, który moderował Radosław S. Czarnecki, wystąpili: szef SLD na Dolnym Śląsku Marek Dyduch oraz dr Jarosław Klebaniuk (psycholog społeczny, nauczyciel akademicki, znany działacz lewicowy w naszym regionie). Pluralizm poglądów i postaw, różnorodność doświadczeń i spojrzeń polityczno-społecznych zostały więc dobrze zabezpieczone przez organizatorów.

Samą debatę otworzyła Międzynarodówka. Podkład muzyczny oraz rozdanie uczestnikom spotkania pełnego tekstu pozwoliły na jej odśpiewanie in gremio przez zebranych. Międzynarodówka kojarzy się bezwzględnie ze Świętem 1-go Maja. Ten kapitalny pomysł, świetnie zorganizowany (sprzęt nagłaśniający i wspomniany tekst) był dziełem Piotra Lewandowskiego. Videorejestrację debaty realizował jak zawsze Aleksander Ciok.

Pierwsza część debaty dotyczyła wspomnień panelistów. Prof. Wiktor omówił z punktu widzenia filozofa i marksisty znaczenie Święta 1-go Maja w tradycji ruchu robotniczego i lewicy en bloc. Przedstawił jak historycznie i doktrynalnie to Święto przebiegało w różnych częściach globu. Spory nacisk w swej wypowiedzi położył na państwowość i ideologiczną podstawę świętowania 1-go Maja w krajach realnego socjalizmu.

Jako znawca i człowiek bywały w tamtym regionie świata, podzielił się ze słuchaczami swoimi refleksjami na temat obchodów tego Święta w Chinach. Otóż w ChRL nadal obchodzi się to Święto niezwykle hucznie, zaangażowane są w jego obchody najwyższe czynniki, zarówno partyjne, jak i państwowe. Jest to jedno z najważniejszych świąt państwowych w Kraju Środka. Prof. Wiktor w końcowej części pierwszego panelu podzielił się z obecnymi uwagami na temat sytuacji w samych Chinach, zwłaszcza po ostatnich decyzjach XIX Zjazdu KPCh (2017) oraz Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych (2018). Przedstawił założenia chińskich komunistów na następne dekady, tak w polityce gospodarczej, jak i społecznej. Jego zdaniem do głosu w chińskim kierownictwie dochodzą siły zamierzające poddać większej kontroli kapitał prywatny i zagraniczny na terytorium Chin. Służyć temu mają rozwiązania prawno-strukturalne państwa i rozszerzenie działalności KPCh na firmy prywatne (podstawowe organizacje partyjne mają być zawiązane obowiązkowo we wszystkich firmach zatrudniających ponad 100 osób).

Ta część wywodu prof. Wiktora spotkała się z wielkim zainteresowaniem słuchaczy. Co prawda niektórzy zarzucają Profesorowi narrację nie odpowiadającą „duchowi czasów”, uzasadnienia i retorykę z „dawno minionej epoki”, ale jest to wartość sama w sobie, gdyż prof. Wiktor jest konsekwentnym w tym co mówi i robi. Nie można mu zarzucić też koniunkturalizmu, tak powszechnego w polskim życiu polityczno-społecznym.

Dr Ziad Abu-Saleh w swym wystąpieniu przedstawił jak obchody Święta 1-go Maja obchodzono dawniej w Syrii (i Libanie, który jest mu także znany). W Syrii, która była niegdyś najbardziej laickim krajem wśród państw arabskich na Bliskim Wschodzie wiązało się to przede wszystkim nie tyle z demokratycznymi (w mniemaniu Zachodu) stosunkami społeczno-politycznymi, co raczej z niesłychanie skomplikowaną, będącą mozaiką religii, wyznań, grup o różnorakich kulturach i tożsamości. Ta mozaika utrzymywana była w jednym państwie na zasadzie bardzo kruchych zależności i interakcji. Święto 1-go Maja było więc jakimś uniwersalnym, ponad tymi podziałami, świętem jednoczącym te grupy, społeczności czy wspólnot oraz uzasadnieniem socjalizmu z arabską twarzą.

Abu-Saleh przedstawił także w skrótowej formie tło domowej wojny w Syrii oraz rolę jaką w niej (oraz w napięciu eskalowanym od lat na tym terenie) odgrywa Arabia Saudyjska i ekstremistyczny odłam politycznego islamu – oficjalna doktryna i jedyna do przyjęcia w kraju Saudów – jakim jest wahhabizm. Refleksje Syryjczyka na ten temat na pewno wzbogaciły znajomość tematyki bliskowschodniej wśród słuchaczy.

Druga część debaty rozpoczęła się od krótkiego, lecz niesłychanie moim zdaniem istotnego, wystąpienia dr. Jarosława Klebaniuka na temat psychologicznych i humanistycznych wartości, jakie niesie sobą dla człowieka o lewicowych przekonaniach świętowanie (i samo Święto) 1-go Maja. To święto radości, zadowolenia, ale też i wspólnotowości oraz walki o poprawę warunków pracy, życia – jego egzystencji (w różnych wymiarach) oraz jakości. To święto nie jest zakotwiczone w kanonach ciasnej narodowości, tożsamości plemiennej bądź klanowej itd. Ono emanuje tak niepopularnym dziś w Polsce (ale takie tendencje obserwujemy nie tylko u nas, owa wsobność, ów kwitnący nacjonalizm – nieraz przeradzający się w szowinizm - są obserwowane w wielu miejscach Europy) pojęciem internacjonalizmu. Ma wymiar międzynarodowy, gdzie solidarność ludzi pracy – czyli pracobiorców pozostających zawsze na antynomicznych pozycjach niż pracodawcy – jest zasadniczą wartością. Jarek Klebaniuk przypomniał też dawniejsze (z początków XXI wieku) marsze z okazji 1-go Maja we Wrocławiu, podkreślając ich radosny, ponadpartyjny i ponad podziałami, jakie istnieją i istniały na lewicy, charakter.

Było to bardzo potrzebne wystąpienie, jakich mało spotyka się przy tego typu okazjach, pokazujące społeczny i lewicowy charakter tego Święta, jak również wartości przez nie niesione dla ludzi określających się mianem lewicowców. Myślę, że ten wątek można by kiedyś rozszerzyć oddzielnym materiałem.

Po Jarku Klebaniuku głos zabrał czynny polityk, Marek Dyduch, szef struktur Sojuszu Lewicy Demokratycznej na Dolnym Śląsku, znany samorządowiec. Mówił on o politycznych – dziś i jutro – aspektach tego Święta. Oczywiście nie zabrakło odniesień do przeszłości, choć nie miało to zbytniego znaczenia w kontekście tematu debaty (ale było ciekawe). Na tym właśnie tle wywiązała się później dyskusja częścią uczestników spotkania, w której Marek Dyduch okazał się skutecznym fighterem.

Nie odpowiedział (pomijając ów temat) jednak na pytanie moderatora o przyszłość partii politycznych i takiej też ich działalności w kontekście wirtualizacji przestrzeni publicznej, rosnącego znaczenia sieci społecznościowych, a tym samym diametralnej zmiany obowiązujących w tej dziedzinie działalności paradygmatów. Temat to trudny i - jak widać - „nie chodliwy”.

W dyskusji, która przeciągnęła się wyjątkowo poza ramy czasowe spotkania (w sumie trwało ono ponad 3 godziny) wyróżnić należy ciekawe głosy młodych przedstawicieli Komunistycznej Partii Polski z powiatu oławskiego (uczestniczą w tych debatach czynnie od jakiegoś czasu), którzy podzielili się swymi refleksjami o sytuacji w zakładach pracy na tamtym terenie oraz ofensywą jaką w tej mierze przejawiają środowiska nacjonalistyczno-faszystowskie. Chodzi o ich działania polegające na zawłaszczaniu tradycji Święta Ludzi Pracy. W duchu panującej prawicowej i ultraprawicowej narracji, w oparciu o klimat jaki stworzono dziś w Polsce, te tendencje, zwłaszcza w mniejszych, powiatowych i gminnych ośrodkach, są praktycznie monopolistami. Wystąpienia tych młodych członków KPP uświadamiają o niebezpieczeństwach, jakie się czają w tej materii.

Starsi uczestnicy debaty podkreślali masowość, piknikowość, jak również spontaniczność obchodów Święta Ludzi Pracy w Polsce Ludowej i różnorodność form po manifestacjach. Tego wspominkowego i retrospektywnego przesłania nie sposób jest uniknąć, zwłaszcza w świetle dehumanizacyjnej, deprecjacyjnej i prawicowo-agresywnej retoryki sączonej z mediów różnej proweniencji.


Radosław S. Czarnecki


drukuj poleć znajomym poprzedni tekst następny tekst zobacz komentarze


lewica.pl w telefonie

Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:


blogi - ostatnie wpisy


co? gdzie? kiedy?

BYDGOSKA DEBATA O IPN-ie
Bydgoszcz, ul. Jaworowa 5
22 lipca (niedziela), 9.15-16.00
Podpisz apel przeciwko wprowadzeniu klauzuli sumienia w aptekach
https://naszademokracja.pl/petitions/stop-bezprawnemu-ograniczaniu-dostepu-do-antykoncepcji-1
Szukam muzyków, realizatorów dźwięku do wspólnego projektu.
wszędzie
zawsze
Petycja o opodatkowaniu księży
Nowy Lewicowy Vlog
Warszawa
Zapraszamy do współpracy
Polska
cały czas
"Czerwony katechizm" - F. Czacki
Zapraszam
LeftRadio - Lewicowe radio
Internet
-
Szukam" Metody interpretacji historii Argentyny" N.Morano

Więcej ogłoszeń...


kalendarium

23 lipca:

1870 - Rady Generalne zatwierdziły I Międzynarodówkę.

1921 - W Łodzi początek obrad XVIII Kongresu PPS, który przyjął nowy statut partii. Uchwalono, że PPS nie będzie brać udziału w rządach koalicyjnych z partiami burżuazyjnymi. Podjęto decyzję o wystąpieniu z II Międzynarodówki. PPS liczyło 55 tys. członków.

1936 - Hiszpania: W Katalonii, utworzona przez anarchistów "Żelazna Kolumna", licząca ponad tysiąc milicjantów, wyruszyła z Barcelony, by walczyć z frankistami.

1952 - Egipt: Rewolucja lipcowa - obalenie monarchii.

1961 - Nikaragua: Powstał Sandinistowski Front Wyzwolenia Narodowego (FSLN).

1974 - Grecja: Upadek prawicowego reżimu "czarnych pułkowników".

1993 - Szwadron śmierci dokonał masakry bezdomnych dzieci pod kościołem Candelária w Rio de Janeiro.


 
Lewica.pl na Facebooku