Bojko: Książka o PRL

[2008-11-02 21:14:31]

Książka "Była taka Polska" Eleonory Salwa-Syzdek to po części rozrachunek z Polską Ludową, jej pozytywnymi i negatywnymi aspektami, jak i z życiem samej autorki. Eleonora Salwa-Syzdek w młodzieńcze lata, jak i w świat polityki wchodziła w polskim okresie mrocznych lat stalinizmu, ale także przyspieszonego rozwoju Polski po katakliźmie drugiej wojny światowej.
Szczerze przyznaje się do tego, że była w gronie tych młodych ludzi, zafascynowanych wielkimi przemianami, którzy nie dostrzegali do czasu październikowego przełomu 1956 r. negatywnych aspektów tamtego okresu. Może jednak dzięki temu potrafiła potem zachować krytyczne spojrzenie wobec rzeczywistości PRL. Już w dorosłym życiu pracowała w tygodniku "Argumenty", by po obronie pracy doktorskiej stać się w 1977 r. wieloletnim pracownikiem naukowym Polskiej Akademii Nauk. Nie zrezygnowała jednak z publicystyki i do dzisiaj jej teksty można znaleźć w różnych lewicowych czasopismach.

Sama książka składa się z dwóch części: artykułów wcześniej publikowanych w różnych pismach oraz historii Polski Ludowej pisanej dla... wnuka. Wśród artykułów ciekawie prezentują się dawne publikacje autorki z "Argumentów", poświęcone trudnym stosunkom władz PRL i Kościoła. Z artykułów napisanych już po 1989 r. przebija natomiast troska o obronę historii PRL, a właściwie o jej obiektywną ocenę. W tej części znajdziemy m.in. dwa bardzo osobiste listy autorki do filozof Barbary Stanosz, z którą kiedyś poróżniła autorkę polityka, oraz do Grety, anonimowej Niemki, której nazwisko autorka znalazła wyryte na biurku w mieszkaniu, do którego po wojnie wprowadziła się z rodzicami w Zabrzu. Z listów tych przebija rzadko spotykane wśród polskich naukowców, a zwłaszcza publicystów, poczucie dystansu do siebie.

We wstępie Eleonora Salwa-Syzdek pisze: "Toczy się i długo jeszcze toczyć się będzie między historykami o orientacji lewicowej i prawicowej spór o ocenę Polski Ludowej". Biorąc jednak pod uwagę fakt, że większość historyków z okresu PRL dokonała egzorcyzmów nad własną przeszłością, trudno znaleźć naukowców, którzy choćby nie tyle wzięli w obronę PRL, co potrafili przedstawić ocenę tamtego okresu bez ideologicznych okularów. Autorka słusznie obarcza winą za dominujący obecnie czarny obraz 50 powojennych lat fakt, iż lewica postkomunistyczna przekabacona w socjaldemokrację oddała pole historii niemal bez walki, starając się odciąć od PRL i jego osiągnięć, licząc zapewne, że w ten sposób znajdzie się na salonach nowej władzy.

Historia Polski Ludowej w oczach Eleonory Salwa-Syzdek jawi się jako pasmo sukcesów, ale i wielkich błędów, jednakże tak naprawdę brakuje odpowiedzi na pytanie, dlaczego ten system musiał upaść. Wprawdzie gdzieniegdzie autorka pisze o braku demokracji, ale sprowadza ją tylko do kwestii politycznych, nie biorąc pod uwagę, jak biurokratyczny woluntaryzm ekonomiczny, pozbawiając planowanie gospodarcze właśnie demokratycznej kontroli i ogólnospołecznej debaty nad priorytetami rozwoju, sprawił, że system istniał od kryzysu do kryzysu.

Inną rzucającą się w oczy charakterystyką tego okresu był fakt, że w państwie określającym się jako robotnicze, robotnicy tak naprawdę mieli mało do powiedzenia. Paradoksalnie najwięcej wtedy, gdy wychodzili na ulice lub okupowali zakłady. Teoretycznie to w ich imieniu rządziła Polska Zjednoczona Partia Robotnicza, ale o kierunkach rozwoju decydował jej aparat partyjny, oderwany od społeczeństwa, tak samo jak obecne elity polityczne.

Jednak autorka nie skupia się tylko na przeszłości: "Ostatecznie o pozycji polskiej lewicy w społeczeństwie zdecydują ludzie, którzy włączą się do tego nurtu. Trzeba z całą mocą podkreślić, że człowiek przyznający się do lewicy, w szerszym odbiorze społecznym powinien się kojarzyć z postawą otwartości na argumenty innych, z uczciwością intelektualną, z demokratyzmem i gotowością działania na rzecz ludzi pracy, zwłaszcza społecznie pokrzywdzonych". Trudno nie podpisać się przed tymi słowami autorki napisanymi 15 lat temu na łamach "Trybuny". I dowodzą one też, po tylu latach, jak postkomunistyczna socjaldemokracja w Polsce zupełnie rozminęła się z oczekiwaniami Eleonory Salwy-Syzdek i tysięcy innych osób.

Eleonora Salwa-Syzdek, "Była taka Polska", Wydawnictwo Comandor, Warszawa 2008

Piotr Bojko



Recenzja ukazała się w tygodniku "Trybuna Robotnicza".

drukuj poleć znajomym poprzedni tekst następny tekst zobacz komentarze


lewica.pl w telefonie

Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:



CZY KLASA PRACOWNICZA XXI WIEKU MOŻE OBALIĆ KAPITALIZM?
Warszawa
Polscy Hodżyści
Partia lewicowa na symulatorze politycznym
Discord
Teraz
Historia Czerwona
Komintern (SH)
Discord Sejm RP
Polska
Teraz
Szukam książki
Poszukuję książek
"PPS dlaczego się nie udało" - kupię!!!
Lca
Podpisz apel przeciwko wprowadzeniu klauzuli sumienia w aptekach
https://naszademokracja.pl/petitions/stop-bezprawnemu-ograniczaniu-dostepu-do-antykoncepcji-1

Więcej ogłoszeń...


18 sierpnia:

1906 - Wanda Krahelska z OB PPS dokonała nieudanego zamachu bombowego na generała-gubernatora warszawskiego G. Skałona.

1919 - Wybuch strajku powszechnego w Zagłębiu Dąbrowskim; żądania ekonomiczne i polityczne - w tym uwolnienia 186 członków Rady Delegatów Robotniczych.

1920 - W więzieniu we Wronkach strażnicy dotliwie pobili więźniarki-komunistki, m.in. Marię Koszutską.

1944 - W obozie koncentracyjnym w Buchenwaldzie został zamordowany Ernst Thälmann, niemiecki polityk, działacz komunistyczny.

1971 - Australia i Nowa Zelandia wycofały swoje wojska z Wietnamu.

1979 - Kanclerz RFN Helmut Schmidt (SPD) złożył oficjalną wizytę w Polsce.

1980 - Rozpoczął się strajk w Stoczni im. Adolfa Warskiego w Szczecinie.


?
Lewica.pl na Facebooku