Zakaz organizacji Parady Równości to dyskryminacja

[2007-05-03 13:49:16]

Jest to orzeczenie wydane na bardzo wysokim szczeblu, które powinno być przestrogą dla polskich władz na przyszłość. Warto pamiętać, że jakiekolwiek zakazywanie obywatelskich zgromadzeń będzie spotykało się z otwartym i publicznym potępieniem ze strony europejskich instytucji sądowniczych. To z kolei sprzyjać może tworzeniu ksenofobicznego wizerunku naszego kraju w europejskich mediach i wśród opinii światowej.

Kaczyński zakazał w 2005 r. Parady Równości, łamiąc tym samym podstawowe prawa człowieka i obywatela. Osiągnął jednak swój cel przed wyborami prezydenckimi, zdobywając poparcie ojca Rydzyka i wyborców fundamentalistycznego Radia Maryja, dzięki któremu ostatecznie wygrał wybory.

W świetle orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, prezydent Lech Kaczyński nie jest demokratą. Jak udowodnił, potrafi obowiązujące prawo traktować w sposób bardzo instrumentalny. Źle to wróży polskiej demokracji w skali kraju, ale pocieszającym może być fakt, że jego prezydentura nie ma charakteru dożywotniego.

Jarosław Hebel

Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Strasbourgu uznał zakaz organizacji Parady Równości w Warszawie wydany przez ówczesnego prezydenta miasta Lecha Kaczyńskiego w 2005 roku za łamiący zakaz dyskryminacji z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Wniosek do Trybunału wniósł Robert Biedroń z Kampanii Przeciwko Homofobii. Wspierała go w tym Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Wniosek o uznanie decyzji Kaczyńskiego za łamiący postanowienia konwencji zawierał trzy zarzuty. Pierwszy dotyczył naruszenia przez Prezydenta Warszawy art. 11 konwencji (wolność zgromadzeń), drugi art. 13 (prawo do skutecznego środka odwoławczego), a trzeci art. 14 Konwencji (zakaz dyskryminacji).

11 czerwca 2005 roku nielegalna Parada Równości przeszła ulicami Warszawy. Jej organizatorzy próbowali najpierw uzyskać zezwolenie na organizację imprezy wymagającej zajęcia pasa ruchu, a gdy spotkali się z odmową, chcieli zarejestrować sześć niezależnych od siebie wieców. Na to także nie zgodził się Lech Kaczyński.

Wobec tych zakazów, demonstracja stała się nie tylko wyrazem sprzeciwu wobec dyskryminacji ze względu na orientację seksualną, ale aktem obywatelskiego nieposłuszeństwa.

Paradzie starali się przeszkodzić członkowie organizacji faszystowskich i nacjonalistycznych. Manifestanci byli obrzucani jajkami, kamieniami i śrubami. Niektórym demonstrantom wyrywano transparenty, a sam pochód kilkakrotnie zatrzymywał się gdy członkowie Młodzieży Wszechpolskiej siadali na jezdni i starali się nie przepuścić uczestników parady. W zajściach brał udział m.in. Radosław Parda dzisiejszy wiceminister sportu.

W Paradzie Równości udział wzięło kilka tysięcy osób w tym znani politycy polscy i europejscy, ludzie kultury i liczne organizacji pozarządowe.

Kancelaria Prezydenta rozważa odwołanie się od wyroku Trybunału.

Grzegorz Ilnicki


drukuj poleć znajomym poprzedni tekst następny tekst zobacz komentarze


lewica.pl w telefonie

Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:


blogi - ostatnie wpisy


co? gdzie? kiedy?

Konferencja "Kto zagraża pokojowi?"
Wrocław
29 września (sobota)
Discord Sejm RP
Polska
Teraz
Szukam książki
Poszukuję książek
"PPS dlaczego się nie udało" - kupię!!!
Lca
Podpisz apel przeciwko wprowadzeniu klauzuli sumienia w aptekach
https://naszademokracja.pl/petitions/stop-bezprawnemu-ograniczaniu-dostepu-do-antykoncepcji-1
Szukam muzyków, realizatorów dźwięku do wspólnego projektu.
wszędzie
zawsze
Petycja o opodatkowaniu księży
Nowy Lewicowy Vlog
Warszawa
Zapraszamy do współpracy
Polska
cały czas

Więcej ogłoszeń...


kalendarium

18 września:

1809 - Urodził się Armand Barbès, rewolucjonista francuski. W 1839 raz z Luisem Blanqui stanął na czele krwawo stłumionego powstania w Paryżu.

1919 - Holandia przyznała kobietom prawa wyborcze.

1934 - ZSRR wstąpił do Ligi Narodów.

1981 - We Francji została zniesiona kara śmierci.

1998 - Rozpoczęcie obrad XXXV Kongresu PPS; Piotr Ikonowicz przewodniczącym RN; Jan Mulak Honorowym Przewodniczącym PPS.

2005 - W wyborach parlamentarnych w Niemczech koalicja CDU/CSU zdobyła 35,2% (225 mandatów), SPD - 34,3% (222), FDP - 9,8% (61), Partia Lewicy - 8,7% (54), Zieloni - 8,1% (51).


 
Lewica.pl na Facebooku