Niebezpieczne związki. Kto się boi Piotra Szumlewicza?

[2019-01-30 15:53:43]

Lider mazowieckich struktur OPZZ, Piotr Szumlewicz, wkrótce może stracić stanowisko. 24 stycznia br. przewodniczący Komisji Rewizyjnej OPZZ Jarosław Czarnowski poinformował go o utracie członkostwa w międzyzakładowej organizacji związku zawodowego Konfederacja Pracy. Decyzja w tej sprawie została podjęta przez Zarząd Krajowy KP. Jest to o tyle istotne, że jako członek KP Szumlewicz w 2017 roku startował w wyborach na szefa struktur warszawskich, a w 2018 roku na szefa struktur mazowieckich OPZZ. Wydaje się więc, że celem pozbawienia go członkostwa w KP jest pozbawienie go funkcji przewodniczącego struktur mazowieckich.

Zdaniem Szumlewicza, decyzja Zarządu KP z Michałem Lewandowskim na czele jest „skandaliczna i w wielu punktach łamie statut organizacji”. Wskazuje, że statut KP jest w pełni otwarty i zgodnie z nim do każdej organizacji zakładowej związku może należeć każdy pracownik niezależnie od rodzaju umowy, miejsca pracy czy miejsca zamieszkania. Mogą należeć do niej też osoby bezrobotne, renciści i emeryci. Nie ma też przewidzianej możliwości usuwania kogokolwiek z organizacji z powodu zmiany miejsca pracy.

W piśmie Lewandowskiego skierowanym do Czarnowskiego możemy przeczytać, że do organizacji, której członkiem przestał być Szumlewicz, mogą należeć tylko osoby pracujące zawodowo w OPZZ, Fundacji Wsparcie i KP. Idąc tym tropem, można uznać, że Rada OPZZ województwa mazowieckiego nie jest częścią OPZZ. Szefowi Komisji Rewizyjnej Szumlewicz wyjaśnił, że w ostatnich miesiącach do jego organizacji zakładowej przyjęto osoby, które pracowały poza OPZZ, poza Fundacją Wsparcie i poza KP. Podkreślił też, że przy pozbawianiu go członkostwa „złamano standardy proceduralne”, ponieważ nikt z KP nie poinformował go o wszczęciu postępowania ani nawet o decyzji o pozbawieniu go członkostwa w organizacji. Całe postępowanie było więc „prowadzone za jego plecami” i do dziś nie otrzymał żadnego pisma adresowanego do niego.

Zapytany o komentarz w sprawie pozbawienia Szumlewicza członkostwa w organizacji zakładowej KP, Marcin Wiśniewski, szef tejże organizacji, w której Szumlewicz pełni(ł) funkcję członka Zarządu, wyjaśnia, że Szumlewicz „przestał pracować w centrali OPZZ, więc z powodów proceduralnych nie może być członkiem organizacji zakładowej. Nie został jednak usunięty z funkcji członka Zarządu organizacji zakładowej”. Wiśniewski podkreśla, że Szumlewicz „ma prawo odwołać się od tej decyzji”, choć ten zwraca uwagę, że trudno mu odwołać się od decyzji, której mu formalnie nie przedstawiono.

Na pytanie, kto może być członkiem organizacji międzyzakładowej Konfederacji Pracy w OPZZ, Wiśniewski precyzuje: „Muszą być spełnione pewne warunki, trzeba być pracownikiem OPZZ. Są też przypadki, gdy członkami zostają szczególni sympatycy OPZZ”.

Mimo iż Szumlewicz przestał pracować w centrali OPZZ w lipcu 2018 roku, decyzja o pozbawieniu go członkostwa w KP zapadła, zdaniem Wiśniewskiego, dopiero 18 grudnia 2018 roku. W kolejnym zdaniu Wiśniewski zauważa jednak, że „sprawa jest świeża, sprzed tygodnia”.

To zaskakująca zbieżność w czasie, biorąc pod uwagę, że od początku bieżącego roku zaogniła się sytuacja w Państwowych Portach Lotniczych, w działaniach na rzecz których Szumlewicz wykazuje dużą aktywność. Zdaniem Szumlewicza, kierownictwo OPZZ nie tylko "nie wspiera go", ale wręcz „utrudnia zaangażowanie i próbuje zniechęcić do działań na rzecz pracowników PPL”.

Informuje, że wiceprzewodniczący OPZZ i zarazem członek zarządu Konfederacji Pracy, Piotr Ostrowski, w połowie lipca ubiegłego roku przesłał mu pismo, w którym zarzucił mu, że przekracza swoje kompetencje, nadmiernie angażując się w walkę o prawa pracownicze w PLL LOT. Szumlewicz odrzucił te zastrzeżenia, a tydzień później otrzymał pismo przedsądowe od zarządu spółki. Podkreśla, że w ostatnich miesiącach był „wielokrotnie krytykowany przez władze OPZZ oraz szefa Branży Transport OPZZ, Leszka Miętka, za zaangażowanie w działania na rzecz branży lotniczej”.

Kilka tygodni temu kierownictwo OPZZ wydało także oświadczenie, że nie prowadzi rozmów z żadną partią na temat poparcia startu w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Stało się to dzień po tym, gdy szef struktur mazowieckich OPZZ pojawił się na konferencji prasowej m.in. partii Razem, z którą rozmawiał o potencjalnej współpracy.

Wiśniewski pytany o to, czy pozbawienie Szumlewicza członkostwa w organizacji zakładowej Konfederacji Pracy może być efektem nacisków z góry, np. osób powiązanych z branżą lotniczą, mówi, że to „wyłącznie sprawy proceduralne, wewnątrz organizacji”. Zaznacza jednak, że „kolega Szumlewicz działa kontrowersyjnie, a jego działania mogą budzić opór”.

Wiceprzewodnicząca OPZZ odpowiedzialna za kontakty z radami wojewódzkimi, Barbara Popielarz, nie chce się wypowiadać na temat zaangażowania Szumlewicza w działania dotyczące transportu lotniczego. Natomiast w kwestii utraty członkostwa przez Szumlewicza w organizacji zakładowej KP mówi krótko: „Skierowaliśmy tę sprawę do Komisji Rewizyjnej. Czekamy na informację. Sprawa jest w toku”. Potwierdza jednak, że w zależności od ustaleń Komisji może zapaść decyzja o utrzymaniu bądź wygaszeniu mandatu Szumlewicza.

Zdaniem Wiśniewskiego i Popielarz, więcej na temat sytuacji może powiedzieć Michał Lewandowski, przewodniczący Konfederacji Pracy, ale mimo kilku prób nie udało się z nim skontaktować.

Z uzyskanych informacji wynika, że przyczyna obecnych działań może wiązać się jednak również z inną sprawą, a mianowicie z „niejasnościami finansowymi” w radzie mazowieckiej OPZZ, które Szumlewicz „odziedziczył” po poprzednim przewodniczącym, Jerzym Wiśniewskim. Według Szumlewicza, który przeprowadził przegląd finansów rady po objęciu stanowiska, Michał Lewandowski przez trzy i pół roku „otrzymywał wynagrodzenie za pracę rzekomo wykonywaną na rzecz rady mazowieckiej”. Rzekomo, gdyż „wymagana umową ewidencja czasu pracy nigdzie nie jest wykazana”. Nie ma zatem śladu wykonanej pracy, która opłacana była między innymi z wnoszonych przez Lewandowskiego składek członków Konfederacji Pracy. Mechanizm działał następująco: Lewandowski wpłacał co miesiąc 2000 zł (przez pierwsze miesiące 2500 zł) ze składek członkowskich na konto rady mazowieckiej OPZZ, z czego 1500 zł otrzymywał z powrotem w formie honorarium za pracę, której wykonania nie jest w stanie wykazać; 500 zł (a początkowo 1000 zł) pozostawało na koncie rady mazowieckiej. Latem 2018 roku został poproszony przez Szumlewicza o „wyjaśnienie finansowych niejasności”. Nie udzielił go, a po kilku miesiącach zapadła decyzja o pozbawieniu Szumlewicza członkostwa w zakładowej organizacji KP, otwierająca drogę do pozbawienia go funkcji przewodniczącego rady mazowieckiej OPZZ.

Sytuacja w OPZZ jest obecnie napięta. 4 lutego ma dojść do spotkania Branży Transport, na którym jej szef Leszek Miętek spotka się z bliskimi Szumlewiczowi liderami transportu lotniczego: Moniką Żelazik, Adamem Rzeszotem i Robertem Zielińskim. 5 lutego odbędzie się zebranie prezydium OPZZ, na którym być może pojawi się temat Szumlewicza, a 6 lutego odbędzie się spotkanie prezydium Rady OPZZ województwa mazowieckiego. Szumlewicz deklaruje, że „zależy mu na zażegnaniu sporu, ale obawia się, że część prezydium chce się go pozbyć, a tym samym doprowadzić do rozpadu centrali”.

Rodzi się pytanie, czy przybierający na sile konflikt Szumlewicza z kierownictwem OPZZ istotnie dotyczy jedynie rozbieżności proceduralnych, czy też w tle jest większa polityka i większe interesy. Z wypowiedzi Wiśniewskiego wynika, że Szumlewicz przestał być członkiem organizacji zakładowej, choć nadal pozostaje członkiem Zarządu tejże. Przestał być członkiem organizacji zakładowej, bo przestał być pracownikiem centrali OPZZ, a najwyraźniej nie jest na tyle „szczególnym sympatykiem OPZZ”, by do organizacji należeć. Mimo że od kwietnia 2018 r. pełni funkcję szefa rady mazowieckiej OPZZ.

am


drukuj poleć znajomym poprzedni tekst następny tekst zobacz komentarze


lewica.pl w telefonie

Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:


blogi - ostatnie wpisy


co? gdzie? kiedy?

Ekologiczna katastrofa: Wrocław - Polska - Europa - świat
Wrocław, "Tajne Komplety", Przejście Garncarskie 2
24.10.2019 godz. 17.30.
Ekologiczna Katastrofa: Wrocław – Polska – Europa - Świat
Wrocław, Tajne komplety, ksiegarnio-kawiarnia w Sukienicach, Przejście Garncarskie
24 października (czwartek), godz. 17.30-19.00
Discord Sejm RP
Polska
Teraz
Szukam książki
Poszukuję książek
"PPS dlaczego się nie udało" - kupię!!!
Lca
Podpisz apel przeciwko wprowadzeniu klauzuli sumienia w aptekach
https://naszademokracja.pl/petitions/stop-bezprawnemu-ograniczaniu-dostepu-do-antykoncepcji-1
Szukam muzyków, realizatorów dźwięku do wspólnego projektu.
wszędzie
zawsze
Petycja o opodatkowaniu księży
Nowy Lewicowy Vlog
Warszawa

Więcej ogłoszeń...


kalendarium

22 października:

1887 - W Portland urodził się John Reed amerykański dziennikarz i pisarz, autor książki "Dziesięć dni, które wstrząsnęły światem", opisującej wydarzenia rewolucji październikowej, w oparciu o którą powstał film Sergiusza Eisensteina "Październik".

1923 - Początek kilkunastudniowego strajku kolejarzy krakowskich.

1923 - W Hamburgu wybuchło powstanie robotnicze pod przywództwem KPD.

1929 - James Scullin został premierem laburzystowskiego rządu Australii.

1936 - W Hiszpanii utworzono Brygady Międzynarodowe.

1964 - Jean-Paul Sartre uhonorowany literacką Nagrodę Nobla.

1971 - W Holandii powstała Partia Socjalistyczna (SP).

1983 - W RFN ponad milion osób wzięło udział w protestach przeciwko zbrojeniom atomowym.

1990 - W Paryżu zmarł Louis Althusser, francuski filozof marksistowski, jeden z głównych przedstawicieli marksizmu strukturalistycznego.

1993 - Powstała Partia Komunistów Republiki Mołdawii.

2000 - Tunezja zerwała stosunki dyplomatyczne z Izraelem w proteście przeciw stosowaniu przemocy wobec Palestyńczyków.

2011 - Założono centrolewicową partię polityczną Pozytywna Słowenia.

2017 - Słowenia: I tura wyborów prezydenckich. Do II tury przeszli: ubiegający się o reelekcję Borut Pahor i Marjan Šarec.


 
Lewica.pl na Facebooku